Gdzie sprzedać złoto?

21

W świadomości Polaków wykształciło się przekonanie, że złoto sprzedaje się przede wszystkim w lombardzie. Problem w tym, że taka firma nie dość że potrąci drakońską marżę, to w dodatku może oszukać. Dlatego często wydaje się, że sprzedaż złota nie jest opłacalna. Nic bardziej mylnego. Punktów skupu złota jest coraz więcej, a rosnąca konkurencja sprawia, że ceny są coraz lepsze. Nie oznacza to jednak, że takie transakcje zawsze są bezpieczne. Dlatego należy wybierać najpewniejsze marki.

sztabki

Jeśli ktoś nie ufał lombardom, do końca ubiegłego roku mógł też sprzedać metal w Narodowym Banku Polskim. Ostatecznie jednak NBP zrezygnował ze skupu złota inwestycyjnego z rynku wtórnego. Ze szkodą dla inwestorów. Bardzo często ceny, jakie oferowała instytucja, były dużo lepsze niż u prywatnej konkurencji.

Posiadacze złota musieli więc szukać alternatywy i w sukurs poszedł im internet. Rosnącą popularność zaczął zyskiwać między innymi serwis aukcji internetowych Allegro. Handel kwitł, bo prowizje u internetowych sprzedawców i kupujących były niższe. Ale tylko do sierpnia. Allegro zakazał wtedy użytkownikom wystawiania metali inwestycyjnych i wyczyścił serwis z tego typu aukcji. Firma tłumaczyła decyzję troską o bezpieczeństwo internautów – transakcje obarczone były zbyt dużym ryzykiem ze względu na czas realizacji i wahania kursowe.

Gdzie sprzedać złoto?

Lombard – tam kierujemy w myślach pierwsze kroki, chcąc sprzedać złoto. Faktycznie, charakterystyczne punkty handlu, rozsiane gęsto po większych miastach, przyjmą złoto w każdej ilości. Zrobią to bardzo chętnie, bowiem cena jaką zaoferują, będzie najpewniej absurdalnie niska, kilkadziesiąt procent poniżej ceny rynkowej. Trzeba jednak przestrzec przed zbyt szybkim osądzeniem handlowców. To wcale nie oszustwo, tylko specyfika tej branży.

Dlaczego cena jest tak niska? Z dwóch powodów. Po pierwsze lombard to firma, która zarabia na pożyczaniu niewielkich kwot pod zastaw, najczęściej osobom wykluczonym ze świata bankowego. Innymi słowy osobom, których historia kredytowa ciągnie się jak cień i jakakolwiek inna firma nie pożyczy im żadnych pieniędzy. Dlatego z jednej strony lombard musi więc doliczyć koszt poniesionego ryzyka, że pożyczkobiorca nigdy po powierzone złoto się nie stawi. Z drugiej strony, lombard musi przygotować się do sytuacji, w której będzie musiał powierzone złoto sprzedać, doliczając odpowiednią marżę.

O nieco lepszych warunkach można mówić w przypadku komisów kruszcu. Posiadacz złota może do niego zanieść sztabki i monety, a wyspecjalizowana firma spróbuje powierzony metal sprzedać. Cena uzyskana ze sprzedaży będzie wyższa, niż w przypadku lombardu, jednak komisy mają kilka istotnych wad. Po pierwsze, posiadacz złota musi poczekać, zanim komis spienięży jego metal. Jeśli będzie on złej jakości, to okres oczekiwania może się ciągnąć w nieskończoność. Po drugie, firma za usługę policzy sobie odpowiednią marżę – nawet kilkanaście procent wartości transakcji, która pozbawi sprzedającego znacznej części zysku. Po trzecie, komisy są w gruncie rzeczy już stosunkowo rzadkie i najczęściej można je spotkać w dużych miastach, prowadzone przez tradycyjnych jubilerów.

Ich miejsce od lat powoli zajmują skupy metali. W przeciwieństwie do komisów, skupy od razu wypłacają pieniądze za kruszec. Takie punkty najczęściej prowadzą jubilerzy, większe kantory i firmy wyspecjalizowane w handlu złotem i są w stanie nabyć złoto pod wszystkimi postaciami i w różnych próbach. Eksperci z branży radzą, żeby przed podjęciem decyzji sprawdzić ceny przynajmniej w kilku punktach.

Jaki skup wybrać? Najbezpieczniejsze są te stacjonarne, które funkcjonują na rynku od lat. Ceny co prawda mogą być nieznacznie wyższe od skupów internetowych, jednak inwestor nie będzie musiał wysyłać drogocennych przedmiotów kurierem do nieznanej firmy. Niemniej, skupy stacjonarne mają też swoje wady. Przede wszystkim funkcjonują w większych miastach i ich dostępność jest ograniczona. Oprócz tego, inwestor będzie musiał poświęcić więcej czasu, żeby porównać ceny w różnych punktach. Dlatego eksperci radzą, żeby decydować się na firmy, które prowadzą sprzedaż zarówno w internecie, jak i stacjonarnie. Stosunek jakości do ceny jest w ich przypadku najlepszy. Po pierwsze inwestor może porównać stawki u konkurencji i wybrać ten najlepszy. Po drugie, może sam zanieść złoto do skupu, nie ryzykując sprzedaży za pośrednictwem kuriera.

Kiedy sprzedać złoto?

Oprócz tego, gdzie sprzedać metal, należy się też zastanowić, kiedy dokonać transakcji, aby była ona jak najbardziej opłacalna. Na to pytanie jednak nie ma prostej odpowiedzi. Na przykład najwięksi zwolennicy inwestowania w złoto powiedzą, że najlepiej nigdy, bo metal to bezpieczna przystań na trudne czasy. Inni zaś stwierdzą, że natychmiast, pod warunkiem, że inwestycja przyniosła już oczekiwany zwrot. Nie są to jednak dobre rady dla osób, które nie zakładały wcześniej terminu inwestycji, ani z jej zwrotu. Równocześnie potrzebują gotówki na inne cele lub chcą na przykład dostosować strukturę portfela inwestycyjnego, zamieniając złoto na bardziej ryzykowne aktywa. Odpowiedzi na to pytanie należy wtedy szukać w popularnych serwisach ekonomicznych lub wypowiedziach ekspertów, którzy handlem złotem zajmują się na co dzień. Inwestor może też zapytać o opinię sprzedawcy w skupie.

Co sprzedajemy?

Warto też wiedzieć, w posiadaniu jakiego przedmiotu jesteśmy i jak wiele on jest wart – również dla nas. W tym celu należy poznać aktualne notowania kruszców, dostępne w popularnych serwisach ekonomicznych w kraju. Na przykład rynek obecnie wycenia uncję złota na około 1330 dolarów, czyli ponad 4 tysiące złotych. Uncja srebra kosztuje 22,5 dolara (około 68 złotych), zaś platyny ponad 1430 dolarów (około 4350 złotych).

Metal jednak metalowi nie równy. Trzeba podkreślić, że na przykład za sztabkę Heraeusa w oryginalnym opakowaniu, inwestor otrzyma więcej, niż za niż podobnej wagi sztabkę nieznanego producenta. Wynika to z faktu, iż skup najpierw będzie musiał potwierdzić wartość przedmiotu, a następnie przystosować go do dalszej odsprzedaży. Zapakowaną sztabkę Heraeusa teoretycznie można położyć na sklepową półkę od razu, a biżuterię lub monety – w zależności od ich stanu – najprawdopodobniej trzeba będzie oczyścić lub nawet przetopić, bowiem stan przedmiotu nie pozwali na ich odsprzedaż. Nie powinniśmy się więc dziwić, jeśli skup, po doliczeniu swojej marży, zaoferuje mniej, niż wynoszą obecnie ceny rynkowe.

[sam id=”3″ codes=”true”]

Pobierz bezpłatny e-book
Przekaż dalej

O autorze

Misja serwisu rynekzlota24.pl to rzetelne informowanie o inwestycjach alternatywnych i rynku metali szlachetnych. Naszym czytelnikom serwujemy mix najnowszych informacji rynkowych, ciekawostek, poradników i analiz. Prace redakcyjne opieramy o najbardziej aktualne informacje. Z nami łatwiej rozpoczniesz przygodę w świecie złotych inwestycji.

21 komentarzy

  1. Kto pisał ten artykuł ??
    Jak można być takim ignorantem, lombardy w miastach płacą najwyższą cenę za złoto, żaden jubiler, żaden zakład złotniczy, żaden bank tej ceny nie zapłaci.
    Niestety wielu ludziom lombard kojarzy się z szerokimi karkami a to błędny stereotyp, bo lombardy to przeważnie biznes rodzinny
    Złotnik ma cenę wysoką złota, ale tylko wtedy gdy kupuje się u niego wyrób lub coś robi dla nas, dlatego ludzie przychodzą do lombardów kupować złoto, by dać to złoto złotnikowi i zapłacić tylko za robociznę, bo tak absurdalne mają ceny.
    To tak jak ze sprzedażą waluty, kantor zapłaci więcej niż bank
    I ten tekst, ze w lombardzie możecie zostać oszukani, puknij się w ten pusty czerep redaktorze.
    Nie lubię obrażać na forach, ale tu ciemnogrodzie sięga zenitu, więc inaczej nie można.

    • Panie Mirku, rozumiemy, że pisze Pan ten komentarz z punktu widzenia właściciela lombardu, który oferuje dobre ceny skupu, co niestety jest rzadkością. W tekście nie piszemy o tym, że skup w lombardach nie jest żadną formą nieuczciwości tylko ma swoją specyfikę wynikająca z branży. Zdaje się, że Pański lombard, podobnie jak większość nie prowadzi skupu złota inwestycyjnego tzn. o próbie 999. Większość lombardów skupuje takie złoto jako złoty złom o próbie np. 960 lub niższej, co w oczywisty sposób nie jest korzystne dla klienta. Niemniej przykro nam jeśli poczuł się Pan dotknięty tym artykułem.

      Pozdrawiamy
      Redakcja RynekZlota24.pl

      • Ja się zgodzę z redakcją RZ24.
        Ceny są nie opłacalne, chyba, że kupowało się złoto z 12 lat temu lub więcej.
        Allegro oferowało bardzo dobre ceny sprzedaży od indywidualnych odbiorców.
        Ale z drugiej strony zdarzały się wpadki pewnych firm oferujących fikcyjne uncje złota.
        Co z tego, że zniknął handel złota z allegro a dalej są sprzedawane „pirackie” iphony i inne podróbki telefonów również perfumy/odzież.
        Ktoś musiał skorzystać na tym, żeby usunąć złoto z rynku.

    • Panie Mirku. Nie ma co się oburzać prawda jest że lombardy oferuja smieszne ceny. Przy cenie kupna 120 zł za g. w lombardzie chcieli mi dać 40 zł.

  2. Dobry artykuł, bo informuje kupujących, że inwestycja w złoto ma sens jedynie wtedy, gdy jest ono długo przechowywane. Ponieważ lokata w złoto na krótkie terminy jest nieopłacalna z powodu niskich cen skupu

  3. Coś mi się wydaje, że Mennica przyznaje się tym artykułem, że nie będzie chętnie skupowała złota, które sprzedaje. Również dotyczy to bulionowych monet. W sumie jest to reklama Heareusa… czy o to chodzi?

  4. Pozwólcie Państwo,że i ja dodam swoje pięć groszy.Nadal żyjemy w kraju,gdzie autorytet
    Państwa buduje się na górnolotnych hasłach lansowanych przez rzekome autorytety.
    Wydaje mi się,że sprzedaż i skup wyrobów ze złota w postaci monet buljonowych,i
    sztabek lokacyjnych przez Państwo/NBP/było wizerunkowo korzystne dla obu stron,zarówno kupujących jak i sprzedających.Klient NBP miał możliwość sprzedaży zakupionych wyrobów ,
    kiedy zaszła taka potrzeba.Obecnie prowadzą jedynie sprzedaż pobierając ładną marżę i na
    tym się kończy cała troska o społeczeństwo.Obywatel chcąc spieniężyć jeśli na to wpadnie
    może sprzedać w bankach za granicą za uczciwą cenę bo opłaci się tym bankom prowadzić
    usługi nie tylko sprzedaży ale i skupu walorów numizmatycznych.U nas o dziwo ten interes
    działa tylko w jedną stronę.Z drugiej strony trudno się dziwić -zawsze tak bywało.

    • Szanowny Raptusie,
      nie ulega najmniejszej wątpliwości, że ruch NBP nie był korzystny ani dla NBP (wizerunkowo), ani dla posiadaczy złota. Niemniej w kwestii działania interesu w jedną stronę chcielibyśmy doprecyzować, że chodzi o sektor publiczny.

      Odkup fizycznego złota inwestycyjnego jest możliwy od ręki np. w oddziałach Mennicy Wrocławskiej.

  5. ja sprzedałem zloto w dobnrej chyba cenie bo po 67zł za prube 585 w warszawie w hali gwardi to ta hala obok hali mirowskiej,taki mały krasnal lysy tam siedzi,zbadal złoto kwasem jeden pierscionek odrzucil,wypłacił pieniadze i po wszystkim
    na dokumencie sprzedarz nazwa DiPs.c. lombard
    mysle ze niema tragedi a zloto i tak dzis tanie
    pozdro zbychu czerniakow

    • zawsze sprzedawałem złoto w lombardzie i nigdy mnie nie oszukano i co wiecej to to że płacili wiecej niż kantory . Ten co pisał ten artykuł musi miec w tym interes by nie sprzedawano w lombardzie tylko u niego . To nie ładnie oczerniac innych .

    • Rzeczywiście jest taki serwis, ale jego popularność jest chyba dość mocno symboliczna, co przekłada się na liczbę ofert, zarówno sprzedaży jak i skupu. Pomysł trochę nie na polski rynek.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.