Analiza: Nowe prognozy dla złota. Oto, czego oczekują Rothschildowie

0

O symbolicznego dolara na uncji osunął się w minionym tygodniu kurs złota, zamykając piątkową sesję w pobliżu 1335 dolarów. Inwestorzy skupili się na raporcie Światowej Rady Złota, który pokazał istotny wzrost popytu na szlachetny kruszec, głównie ze strony funduszy typu ETF. Początek tygodnia, wolny od pracy w Polsce, ale pracujący na globalnych rynkach, przyniósł nieśmiałe umocnienie kruszcu. Również wczoraj, głos w sprawie złota zabrał Jacob Rothschild, prezes londyńskiego RIT Capital Partners.

Publikacją minionego tygodnia był kwartalny raport Światowej Rady Złota na temat rynkowych trendów. Popyt w drugiej połowie 2016 roku wyniósł 2 335 ton, co dało 18-procentowy wzrost względem 1 połowy 2015 roku oraz drugi najlepszy wynik w historii badania. Dobry wynik zapewniły zakupy funduszy typu ETF, które w ujęciu rocznym wzrosły do 579 ton, względem zaledwie 2,6 ton w analogicznym okresie roku ubiegłego. Przyzwoite, 1-cyfrowe wzrosty zanotowały też zakupy złota w formie fizycznej, czyli w postaci sztabek i monet. Najgorzej wypadł za to popyt ze strony jubilerów, który zamknął się w 925 tonach, 17 proc. poniżej wyniku z ubiegłego roku. Mocno spadły głównie Indie, czyli światowy numer dwa na rynku złota.

Podsumowując powyższe zmiany – w wyniku wzrostu niepewności na światowych rynkach, popyt istotnie wzrósł ze strony zachodnich inwestorów. Niestety, niekorzystna kondycja wschodnich gospodarek osłabiła zdolności zakupowe konsumentów we wschodnich, rozwijających się gospodarkach. Dlatego publikacja została odebrana przez rynek neutralnie.

Minione dni przyniosły również dwie ciekawe opinie odnośnie kształtowania się cen złota w przyszłości. Jedną z nich wydał słynny bankier Jacob Rothschild, prezes londyńskiego RIT Capital Partners. W liście przesłanym akcjonariuszom stwierdził, że w czasach kiedy banki centralne przeprowadzają „największy w swojej historii eksperyment w postaci ujemnych stóp procentowych”, głównym wyzwaniem inwestorów jest zachowanie wartości ich aktywów.

 

Pływamy po bardzo niepewnych wodach i nikt dziś nie potrafi przewidzieć, jakie będą konsekwencje środowiska niskich stóp procentowych. Około 30 procent obligacji rządowych daje dzisiaj ujemny zwrot, w połączeniu z luzowaniem ilościowym banków centralnych na masową skalę – napisał Jacob Rothschild. 

Poinformował w liście, że jego fundusze równolegle zwiększyły ekspozycję na złoto o 8 proc. na koniec czerwca. Żydowski bankier napisał również, że obecnie nie preferuje amerykańskiego dolara. Fundusze zredukowały  pozycje w tej walucie, zamieniając je na aktywa w innych walutach lub właśnie w złocie. 

W podobnym tonie wypowiedzieli się analitycy jednej z mniejszych firm doradczych Craig James Financial Services. Zdaniem jej przedstawicieli, do końca roku uncja złota osiągnie wartość 1800 dolarów.

Ekonomiści od dłuższego czasu powtarzają, że znajdujemy się w najniższym punkcie, jeśli chodzi o stopy procentowe. Tymczasem ja nie widzę żadnych symptomów, żeby światowe banki centralne miały zacząć je podnosić. Widzę coś zupełnie innego – Europejski Bank Centralny uciął stopy w połowie 2015 roku, Bank Japonii poszedł w tym roku jego śladem. W efekcie 500 milionów ludzi na świecie żyje w systemie, w którym oszczędzanie pieniędzy w bankach gwarantuje tylko i wyłącznie stratę – powiedział dla serwisu Ktico Craig Ferrantino, prezes Craig James Financial Services.

Dodał, że geopolityką w najbliższym czasie będą rządziły skrajne emocje. Inwestorów w najbliższych miesiącach czekają wybory w USA, ciągłe zagrożenie ze strony Rosji i Chin oraz powrót Iranu na arenę międzynarodowego handlu. Wszystkie te czynniki będą wspierać notowania szlachetnego kruszcu, prognozuje ekspert.

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

Dyrektor ds. Rynków Międzynarodowych w Mennicy Wrocławskiej Grupa Goldenmark. Absolwent elektroniki na Politechnice Wrocławskiej i politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie menedżerskie zdobywał w czasie kilkuletniej pracy w instytucjach samorządowych i naukowych, a także w czasie zarządzania własną firmą informatyczną. Pasjonat tzw. Trzeciego Sektora, Prezes Fundacji Politismos.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.