Czy warto teraz zainwestować w złoto?

1

Trzy, a nawet pięć tysięcy dolarów w najbliższym czasie miałaby kosztowała uncja złota, prognozuje słynny inwestor Peter Schiff, prezes Euro Pacific Capital. To jednak mocno optymistyczna prognoza i – patrząc na obecną sytuację – dość mało realna. Szacunki największych instytucji mówią raczej, że do końca tego roku złoto będzie kosztowało niewiele więcej, niż dzisiaj. Inwestorów martwi bowiem ostatnio bardzo długi okres spadków ceny żółtego metalu i niekorzystne zapowiedzi największych odbiorców kruszcu na świecie. Czy warto więc teraz zainwestować w złoto?

gold

Złoto jest jednym z niewielu metali, które w ciągu ostatnich kilku miesięcy tak bardzo straciły na wartości. Tylko od końca października ubiegłego roku, kruszec potaniał aż o niespełna siedem procent. Choć jego wartość w ostatnich dniach odbiła nieco od lokalnego minimum – w marcu w sumie już o niemal dwa procent – to jednak była to najdłuższa spadkowa seria od 1997 roku. Obecnie uncja – czyli około 30 gramów – metalu kosztuje niewiele ponad 1600 dolarów, czyli 15 procent mniej niż 5 września 2011 roku, kiedy notowała historyczne rekordy ceny.

Spadek cen złota w ostatnich miesiącach co prawda był znaczący, to jednak w gruncie rzeczy nie jest to nic niezwykłego. Podobną zniżkę inwestorzy odczuli właśnie pod koniec rekordowego 2011 roku, a kilkukrotnie większą na przykład w 2008, kiedy w ciągu kilku miesięcy surowiec potaniał z tysiąca do 700 dolarów za uncję.

Skąd spadek cen złota?

Głównym winowajcą okazał się słabnący popyt. W minionym roku metal cieszył się znacznie mniejszą popularnością, niż w rekordowym 2011. W całym 2012 roku całkowity handel zamknął się na poziomie 4 tys. 406 ton złota, co stanowiło około cztery procent mniej, niż rok wcześniej, wynika z raportu Światowej Rady ds. Złota Gold Demand Trends. Sytuację spowodowali w dużej mierze inwestorzy, którzy kupili o 17 procent sumy kruszcu mniej. Co ważne, niemal nie zmienił się popyt w branży jubilerskiej lub dentystycznej, czyli wśród przemysłowych odbiorców surowca. Za to znacznie większe zainteresowanie metalem w minionym roku wykazały banki centralne, które zwiększyły zakupy aż o 17 procent.

Święta w apartamencie od 260 zł/doba (4 os.) - SPRAWDŹ

 

Nie wystarczyło to jednak, żeby zatrzymać spadek cen złota. Na tę sytuację mają wpływ również ostatnie wydarzenia, jak między innymi styczniowa decyzja rządu w Indiach. Kraj już po raz drugi w roku podniósł podatek importowy z czterech do sześciu procent. Jak tłumaczyli jego przedstawiciele, właśnie po to, aby zmniejszyć popyt na kruszec, który najbardziej przyczynia się do obecnego krajowego deficytu. Indie są największym konsumentem złota i odpowiadają aż za 65 procent globalnego popytu. Nie bez znaczenia były też ostatnie plotki o możliwym porozumieniu państw z grupy G7, które miałoby zakończyć ostatnie osłabianie krajowych walut.

Sam zaś Peter Schiff, autor wspomnianych najbardziej optymistycznych prognoz twierdzi, że metal ostatnio taniał, ponieważ Europejczycy chwilowo są skłonni akceptować większe ryzyko i zamiast złota, wybierają na przykład akcje. I faktycznie – Światowa Rada ds. Złota odnotowała silny spadek sprzedaży kruszcu zwłaszcza w Europie, gdzie pod wpływem stabilizacji w strefie euro, zakupy złota inwestycyjnego zmalały o niemal 30 procent rok do roku, sięgając 273,6 ton. Schiff dodał również, że z inwestycji w metal ostatnio zaczęli wycofywać się krótkoterminowi inwestorzy w USA.

Czy w najbliższym czasie cena kruszcu będzie nadal spadać?

Według banku HSBC – nie. Instytucja szacuje, że jeszcze w tym roku średnia cena za uncję zamknie się na poziomie 1700 dolarów. Sumując niższe wartości na początku roku, realizacja prognozy wskazuje, że druga połowa może być dużo lepsza.

Przyczyną tej sytuacji jest w dużej mierze planowana kontynuacja zakupów złota przez banki centralne krajów rozwijających się, w tym Rosji, Meksyku, Brazylii i Turcji. Z drugiej zaś strony swoistym wsparciem i barierą chroniącą przed większymi spadkami cen jest prowadzenie ekspansywnej polityki monetarnej przez największe gospodarki świata, między innymi USA i Japonię.

Choć nic nie wskazuje, że tamtejsze banki centralne zdecydują się na jeszcze większe cięcie kosztu pieniądza, to jednak szefowie instytucji cały czas przypominają o swoich gołębich założeniach. Ostatnio na przykład Ben Bernanke, szef amerykańskiego Fedu, publicznie zdementował plotki jednego z członków FOMC (czyli w dużym uproszczeniu odpowiednika polskiej Rady Polityki Pieniężnej) o wcześniejszym zakończeniu QE3, czyli de facto drukowania dolarów bez pokrycia. Wszystko to ma pozytywny wpływ na cenę złota.

Czy warto teraz zainwestować w złoto?

Są jednak przesłanki by twierdzić, że najbliższe czasy dla posiadaczy złota wcale nie muszą okazać się udane. Winowajcą mogą być właśnie wspomniane Indie i polityka importowa tego kraju, największego odbiorcy złota na świecie. Wciąż wysokie ceny żółtego kruszcu nie są bowiem w smak tamtejszemu rządowi, bowiem kraj nad Gangesem całe złoto kupuje za granicą. Ogromna suma importu negatywnie wpływa na bilans płatniczy, czyli różnicę pomiędzy dochodami a wydatkami kraju. To zaś powoduje wyczerpywanie się rezerw walutowych i dalsze osłabienie słabej już rupii. Prawdopodobnie więc można się spodziewać, że indyjski rząd będzie kontynuował restrykcyjną politykę wobec importu złota, co może spowodować spadek ceny metalu.

Realną groźbą jest też odejście od złota europejskich inwestorów. Tylko w ciągu minionych siedmiu lat, udział Starego Kontynentu w globalnej sumie zakupów sztabek i medalionów inwestycyjnych wzrósł z procenta aż do 22 procent. Europejscy inwestorzy traktują ten zakup jako bezpieczną inwestycję i alternatywę do przechowywania niepewnego i taniejącego euro. Wszystko jednak wskazuje, że obawy o rozpad strefy są coraz mniejsze, co powoli skłania do inwestycji w nieco bardziej ryzykowne aktywa. Rynek finansowy jest na Starym Kontynencie bardzo rozwinięty, więc wybór pozostaje ogromny – od obligacji, po fundusze rynku pieniężnego, kończąc na inwestowaniu w najbardziej płynne indeksy. Jeśli ceny bezpiecznego złota będą rosły wolniej niż ceny bezpiecznych instrumentów finansowych, Europejczycy mogą poważnie zaważyć na notowaniach żółtego metalu.

[sam id=”3″ codes=”true”]

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

Misja serwisu rynekzlota24.pl to rzetelne informowanie o inwestycjach alternatywnych i rynku metali szlachetnych. Naszym czytelnikom serwujemy mix najnowszych informacji rynkowych, ciekawostek, poradników i analiz. Prace redakcyjne opieramy o najbardziej aktualne informacje. Z nami łatwiej rozpoczniesz przygodę w świecie złotych inwestycji.

1 komentarz

  1. Warto inwestować w złoto, ale jedynie wtedy, gdy robicie to z głową. Z tym że jednak teraz istnieją znacznie lepsze inwestycje, takie jak nieruchomości. Do nieruchomości trzeba jednak posiadać odpowiedni kapitał. Jeśli tylko stać was na przejęcie hali magazynowej jartomu to śmiał, przy aktualnych wycenach to naprawdę pewny biznes.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.