Rodzaje inwestycji w złoto

0

Od początków cywilizacji złoto jest uznanym przedmiotem inwestycji. Przez stulecia służyło jako pieniądz, dopóki nie zostało wyparte przez ustanowienie rządowego monopolu pieniądza papierowego. Choć fakt, że złoto nie jest prawnym środkiem płatniczym sztucznie zaniża jego cenę, to metal ten nadal jest obiektem pożądania.

Zarówno dbających o wygląd pań, jak i dbających o portfel inwestorów. Zainteresowani tematem wiedzą, że sposobów inwestowania w szlachetny kruszec jest naprawdę wiele. Przyjrzyjmy się więc najpowszechniejszym z nich, a następnie zbadajmy wady i zalety każdej opcji.

Inwestycje materialne:

Za podstawowe rozróżnienie „złotych” inwestycji możemy uznać podział na inwestycje materialne i niematerialne. Inwestycje materialne to zakup fizycznego złota np. złotych sztabek różnej wielkości, monet kolekcjonerskich czy biżuterii.

  1. Złote sztabki:

Zakup złotych sztabek jest najbardziej klasyczną formą inwestowania w złoto. Inwestor nabywa sztabkę złota o konkretnej wielkości i następnie przechowuje ją bądź w domu, bądź w sejfie jakiejś instytucji (np. banku). Rozmiar sztabek mierzy się w uncjach. Jedna uncja (tzw. uncja trojańska) to dokładnie 31,1035 grama (zazwyczaj przyjmuje się 31,1grama). Określenie trojańska wywodzi się od francuskiego miasta Troyes, będącego w epoce średniowiecza ważnym ośrodkiem wymiany handlowej. Najszlachetniejszym złotem jest to o próbie 999, co oznacza, że gdyby podzielić daną sztabkę na 1000 części, to 999 byłoby czystym złotem. Obok sztabek jedno-uncjowych spotykamy często także sztabki ważące 5, 10, 20, 50, 100 i 250 gramów. Złote sztabki pochodzą z rozmaitych krajów – często ze Szwajcarii bądź Australii.

1. Złote monety

Najpopularniejszymi złotymi monetami na świecie są tzw. Krugerrandy. Ich nazwa pochodzi od nazwiska przywódcy burskiego ruchu oporu przeciwko Brytyjczykom – Petera Krugera (1825-1904) i słowa „rand”, będącego określeniem waluty RPA. Krugerrandy są po dziś dzień prawnym środkiem płatniczym tego kraju, co stanowi ewenement w świecie waluty papierowej. Próba Krugerarda to ok. 916 (resztę stanowi miedź). Istnieją oczywiście także polskie złote monety. Przykładowo od 1995r. NBP rozpoczął emisję tzw. Orłów Bielików – monet próby 999. Jak widzimy monety mogą, choć nie muszą być złotem najwyższej próby.

Biżuteria

Kolejną formą zakupu złota jest biżuteria. Obok walorów ekonomicznych ma ona niewątpliwie walory estetyczne. Jest używana na co dzień, zamiast służyć jedynie przechowywaniu wartości. Należy jednak pamiętać, że biżuteria w zasadzie nigdy nie jest najwyższej próby. Jej najczęściej spotykana próba to 585. Rzadko jest ona uznawana jako czysta inwestycja; choć traktowanie zakupu biżuterii jako inwestycji może iść w parze z traktowaniem jej jako ozdoby.

Inwestycje niematerialne:

Obok zakupu fizycznego złota istnieje szeroka paleta możliwości inwestowania w złoto, przy którym nie wejdziemy w „namacalny” kontakt ze szlachetnym kruszcem. Chodzi tu przede wszystkim o certyfikaty inwestycyjne, jednostki uczestnictwa funduszy inwestujących w złoto czy choćby zakup akcji firm zajmujących się wydobyciem tego kruszcu.

2. Certyfikaty inwestycyjne

Można powiedzieć, że certyfikat inwestycyjny jest kwitem magazynowym – tytułem własności do przechowywanego przez daną firmę złota. W czasach, gdy pieniądz opierał się na złocie, banknoty były swego rodzaju certyfikatami, które bank obiecywał wymienić na złoto w razie żądania. Dziś certyfikaty, nie stanowią wprawdzie powszechnego środka wymiany (pieniądza), jednak są popularne jako inwestycja. Możliwy jest zarówno zakup tzw. złota alokowanego – a więc monet lub sztabek, które zostaną wyodrębnione z całości złota którym dysponuje firma; jak również złota niealokowanego. W tym drugim przypadku firma będzie mogła obracać naszym złotem, dopóki nie zażądamy jego wydania. Będzie ono mogło być zmieszane ze pozostałym złotem, jednak na żądanie otrzymamy złoto wagi i próby określonej w certyfikacie. Zarówno przy inwestycjach w złoto alokowane, jak i niealokowane, mamy więc prawo do wymiany certyfikatu na realne złoto.

Certyfikatów będących tytułami własności do konkretnego złota (bądź jego konkretnej ilości) nie należy mylić z certyfikatami, będącymi instrumentami pochodnymi. W takim przypadku bank gwarantuje, że wydany przezeń papier będzie odzwierciedlał rynkową wartość złota. Jednak jego posiadanie nie daje prawa do samego kruszcu.

3. Zakup akcji firm zajmujących się złotem

Inną niematerialną formą inwestycji w złoto jest zakup akcji firm zajmujących się wydobyciem, obrotem czy przerabianiem złota (np. produkcją biżuterii). W tym przypadku nie istnieje w zasadzie żadna możliwość zamienienia akcji w fizyczne złoto. Zamiast inwestować bezpośrednio w akcje firm można uczynić to za pośrednictwem funduszy inwestycyjnych. Z opcji tej korzystają osoby, które nie są dostatecznie obeznane w branży i którym nie przeszkadza pobieranie opłat za zarządzanie przez fundusze. Powodzenie zarówno bezpośrednich, jak i pośrednich inwestycji w akcje firm z branży złotniczej jest częściowo uzależnione od samego rynku złota (hossa na nim sprzyja też zyskom tych przedsiębiorstw). Jednak należy pamiętać, że wzrost kursu złota nie gwarantuje automatycznie wzrostu cen akcji np. firmy produkującej biżuterię. W przypadku funduszy inwestycyjnych ważna jest też jakość zarządzania nimi. Ponadto nie wszystkie fundusze mające w nazwie „złoto” inwestują całość środków w aktywa z nim związane.

4. Opcje i lokaty strukturyzowane

Osoby obeznane z giełdą i spekulacjami finansowymi mogą także inwestować w złoto przy użyciu bardziej skomplikowanych instrumentów finansowych, takich jak opcje. Opcja jest swego rodzaju zakładem między jej sprzedawcą (wystawcą), a nabywcą. Zakład dotyczy często ceny danego aktywa – w tym przypadku złota. Tego rodzaju inwestowanie wiąże się z dużym ryzykiem, zwłaszcza dla osób nie zaznajomionych ze spekulacją. Takie inwestycje można łączyć z bardziej bezpiecznym inwestowaniem np. w obligacje. Takie połączenie oferują np. banki w tzw. lokatach strukturyzowanych. Tzw. struktury są dość skomplikowanymi produktami finansowymi i niekiedy wiążą klienta na dłuższy czas.

Co wybrać?

Wybór spośród szerokiej palety rozwiązań należy do każdego inwestora z osobna. Należy tu uwzględnić posiadaną wiedzę i profil inwestycyjny. Warto jednak zwrócić uwagę na pewne problemy związane z inwestowaniem „niematerialnym”. Przede wszystkim jest to uzależnienie od mnogości czynników innych, niż wartość samego złota. Osoba kupująca akcje firmy zajmującej się np. wydobyciem złota powinna znać się nie tylko na rynku złota, lecz także na kondycji finansowej firmy. Oznacza to konieczność lektury np. prospektu emisyjnego spółki i analizy danych giełdowych. Inwestycje giełdowe wymagają też poświęcenia większej ilości czasu, śledzenia sygnałów kupna i sprzedaży itp. Osoby, które nie są obznajomione w działalności giełdowej mogą skorzystać z porad biura maklerskiego. Jednak łączą się one z dodatkowymi, często znacznymi kosztami, a wzrost kapitału i tak nie jest gwarantowany. Problem kosztów istnieje także przy wykupie jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych. Wysokie (zwłaszcza na słabo rozwiniętym polskim rynku) opłaty za zarządzanie i konwersję mogą konsumować znaczną część kapitału. Z kolei wybór inwestowania w opcje wiąże się ze znacznym ryzykiem i jest wskazany tylko dla wytrawnych graczy. Z resztą spekulacja na cenie złota wydaje się sprzeczna z traktowaniem go jako inwestycji stabilnej, bezpiecznej, która nigdy nie utraci całej wartości. Inwestowanie w certyfikaty na złoto jawi się jako bezpieczniejsze. Nie powinniśmy jednak zapominać, że niezbędny jest tu element zaufania do instytucji przechowującej złoto. Jej nieuczciwość może być źródłem bolesnych rozczarowań. Oczywiście, zazwyczaj firmy przechowujące złoto są uznanymi podmiotami i nie mogą sobie pozwolić na jawne oszustwa wobec swoich klientów. Warto jednak pamiętać, że upadek Lehman Brothers (2008 r.) pokazał, iż żadna instytucja nie jest wolna od ryzyka bankructwa.

Natomiast z inwestycjami w „materialne” złoto (pomińmy tu zakup biżuterii, który trudno uznać za czystą inwestycję) nie wiąże się większość tego typu problemów. Można powiedzieć, że są one znacznie łatwiejsze. Dotyczy to szczególnie inwestycji w sztabki, gdyż zakup monet wymaga podstawowej wiedzy numizmatycznej (której zdobycie jest jednak względnie proste). Złoto znajdujące się „pod ręką”, które w razie potrzeby można dość łatwo upłynnić wydaje się być lepszym zabezpieczeniem, niż akcje firm wydobywczych, jednostki uczestnictwa funduszy, a nawet certyfikaty. Należy oczywiście zadbać o dobre zabezpieczenie złota, jednak jest to już w naszych rękach. Szczególnie, jeśli traktujemy złotą inwestycję jako zabezpieczenie od skutków kryzysu, podczas którego mogą upaść firmy, od których zależy wartość „niematerialnych” inwestycji. Tymczasem „bankructwo” złota jest właściwie niemożliwe do wyobrażenia.

 

Tabela-inwestycje materialne i niematerialne w złoto-cechy charakterystyczne:

Inwestycje materialne (sztabki i monety)Inwestycje niematerialne
Inwestor posiada fizyczne złotoInwestor posiada tytuł własności do złota, papier odzwierciedlający cenę złota, akcje firm wydobywających/przetwarzających złoto, bądź jednostki uczestnictwa funduszy kupujących te akcje
Bezpieczeństwo posiadanego złota jest zależne jedynie od ceny złotaBezpieczeństwo inwestycji zależne od rozmaitych czynników, takich jak kurs złota, kondycja finansowa firm/funduszy, wiarygodność firm wystawiających certyfikaty na złoto etc.
Inwestowanie wymaga wyłącznie, bądź przede wszystkim wiedzy na temat ceny złotaInwestowanie wymaga wiedzy na temat wielu czynników, wśród których jednym jest cena złota. Wpływ tych czynników może być ze sobą sprzeczny.
Spadek wartości inwestycji do zera jest praktycznie niemożliwy.Spadek wartości inwestycji do zera jest możliwy (np. w wyniku upadku firmy złotniczej, której akcje się posiada, albo bankructwa firmy przechowującej złoto).
nie wymagają wiele czasuza wyjątkiem zakup certyfikatów będących tytułem własności do złota inwestycje niematerialne są czasochłonne (wymagają częstej analizy wielu czynników)

 

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

Absolwent politologii w Collegium Civitas w Warszawie. Obecnie mieszka w Krakowie i pisze doktorat z wolnej stopy na temat relacji między kulturą a gospodarką kapitalistyczną w myśli Michaela Novaka. Pracował w branży finansowej w firmie AXA. Obecnie zajmuje się dziennikarstwem, głównie ekonomicznym. Publikuje m.in. w Miesięczniku Finansowym „Bank”, w piśmie „Sukces”, magazynie „Polonia Christiana” oraz na portalu www.pch24.pl.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.