Rok 2012 na rynku złota – spadek popytu, zawirowania kursu, przyszłość pod znakiem zapytania

0

Inwestorzy wciąż z napięciem śledzą wydarzenia i informacje płynące z rynku złota. Głównie dlatego, że rok 2012, wymagający dla całego sektora, nie dostarczył wielu pozytywnych sygnałów i nie nakreślił optymistycznych prognoz na przyszłość.

Według opublikowanego przez organizację World Gold Council raportu popyt na złoto w ujęciu ilościowym spadł o 4 procent (rok do roku), co jest pierwszą tego typu sytuacją od 2009 roku. Jednak wartość całego popytu osiągnęła 236 miliarda dolarów, a na uwagę zasługuje fakt, że rekordowym pod tym względem był IV kwartał z wynikiem przekraczającym 66 miliardów.

Na podstawie przedstawionych w raporcie danych dotyczących wielkości obrotu, popyt na złoto wyniósł 4.405,5 tony. Sytuacja na rynku złota byłaby o wiele gorsza, gdyby nie wzrost zainteresowania tym kruszcem ze strony banków centralnych i inwestorów instytucjonalnych. Zdecydowanie zawiedli inwestorzy indywidualni, którzy podchodzili (i wciąż podchodzą) do najcenniejszego z kruszców z coraz większą rezerwą.

 wykres1Popyt na złoto, z podziałem na kategorie (Źródło: World Gold Council)

Pomijając drobnych inwestorów, spadek popytu na złoto zawdzięczamy Chinom, ale przede wszystkim innemu azjatyckiemu potentatowi – Indiom. W tym kraju wskaźnik ten zanurkował aż o 12 procent. Jednak to właśnie w krajach na Dalekim Wschodzie, a szczególnie w Chinach, oczekuje się wzrostu popytu w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy. Tam złoto chyba bardziej niż w innych krajach postrzegane jest jako bezpieczny środek kumulowania środków finansowych, a na jego popularność wpływają także kolejne innowacyjne produkty, których funkcjonowanie opiera się na  tym kruszcu.

Mysaver - magazyn o twoich pieniądzach

Popyt na złoto w Chinach określany jest mianem stabilnego, z tendencją wzrostową,  a przykładają się do tego zarówno zwykli inwestorzy, rynek biżuterii, jak i bank centralny. W trakcie 2013 sytuacja zależeć będzie w dużej mierze od sytuacji w globalnej gospodarce. Jeśli chińscy uczestnicy rynku zaufają optymistycznym danym, może być to dobry sygnał dla całego sektora i długo spodziewany znaczący wzrost kursu. Szczególnie po okresie ewidentnego trendu bocznego, którego złoto nie może od dłuższego czasu przełamać.

Zbrojenie się banków centralnych

Według raportu WGC znaczący wpływ na sytuację na rynku złota miały decyzje banków centralnych wielu krajów świata. Choć akurat nie Narodowego Banku Polskiego, który jeszcze w 2012 roku ogłosił, że złota skupować nie zamierza, nie mając po prostu do niego odpowiedniego zaufania.

Zupełnie odwrotnie niż inwestorzy, którzy częściej wybierali ETF-y, na potęgę złoto kupowały więc banki centralne. Poziom tych zakupów był rekordowy od niemal pięćdziesięciu lat i osiągnął 534 tony, a prym w budowaniu bezpieczeństwa finansowego opartego o złoty kruszec były m.in. Brazylia czy Paragwaj, ale także Rosja i  Korea Południowa.

Zresztą kraje, które od jakiegoś czasu aktywnie skupują złoto, to przede wszystkim te z grupy rozwijających się. Tym samym starają się wykorzystać każdą nadarzającą się okazję do wzmacniania swojej pozycji i zwiększenia udziału, a co za tym idzie, roli w kształtowaniu globalnej gospodarki.

Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego rezerwy złota wciąż rosną i w listopadzie 2012 roku wynosiły 31,597 ton, co oznacza sześcioprocentowy wzrost w porównaniu z rokiem 2009. Zapotrzebowanie na złoto wciąż rośnie, ale też dostępna na rynku ilość kruszcu nie jest przecież ograniczona, co z pewnością długoterminowo przekładać się będzie na wzrost kursu złota.

Jubilerzy też dołożyli swoje pięć groszy

Warto podkreślić, że spory wpływ na wzrost popytu na złoto mieli producenci biżuterii, którzy mimo globalnego kryzysu finansowego zakupili kruszec o wartości 29,1 miliarda dolarów. To rzeczywiście sporo, a istotny udział mieli w tym procesie jubilerzy z regionu Bliskiego Wschodu, szczególnie producenci z Indii, których udział wyniósł aż 11 procent.

Taka sytuacja jest o tyle zaskakująca, że władze Indii robią co mogą, aby zniechęcić swoich obywateli do kupowania żółtego metalu, pod jakąkolwiek postacią. Warto wspomnieć, że tylko w ciągu ostatniego roku dwukrotnie podnosiły cło na import złota, który obecnie wynosi aż 6 procent.

Oprócz krajów azjatyckich, duży udział w zapotrzebowaniu na złoto z punktu widzenia jubilerów, miała także Rosja – czwarty największy producent biżuterii na świecie. Mimo trudnej sytuacji wielu konsumentów i ogromnego różnic w kwestii ich poziomu, rynek złota w tym kraju wzrósł o 7 proc., do poziomu 81 ton.

Zapotrzebowanie na złoto zarówno w sektorze przemysłowym, jak i w elektronice, spadło o 5 procent. Było to jednak spowodowane przede wszystkim sytuacją w globalnej gospodarce – spadającą produkcją przemysłową i spowolnieniem gospodarczym w wielu krajach świata.

Inwestycje w złoto – sztabki i monety w niełasc

Bardzo ciekawa sytuacja miała miejsce w sektorze inwestycyjnym. Spadek popytu zawdzięczamy przede wszystkim niższym niż rok wcześniej zainteresowaniem sztabkami i złotymi monetami, który jednak i tak utrzymywał się na wysokim poziomie (79 procent łącznego popytu w inwestycjach). Co prawda sporą popularnością cieszyły się ETF-y (wzrost aż o 51 procent), ale i tak popyt w całym sektorze zanotował 10-procentowy spadek.

Choć kurs złota od ponad dekady rośnie, niezmienna pozostaje wartość złota wydobywanego. W porównaniu z rokiem 2011, wydobyto w ciągu całego 2012 tylko o 0,4 procent złota więcej, czyli 2,847.8 tony. Do niskiej dynamiki wzrostu przyczyniły się opóźnienia produkcji w kopalniach złota, globalny kryzys finansowy, który wpłynął na wzrost kosztów wydobycia, a także zamieszki w kopalniach w Republice Południowej Afryki, dla której ten metal szlachetny był przez lata głównym motorem napędowym całej gospodarki.

Warto podkreślić, że jeszcze w latach 70-tych w RPA wydobywano 1000 ton złota. Obecnie ilość ta nie przekracza niestety nawet 200 ton, a sytuacji nie pomaga napięta atmosfera społeczno-polityczna w tym kraju.

Jak wobec powyższych informacji może wyglądać rynek złota w 2013 roku? Wiele wskazuje na to, że po stronie popytowej nie możemy liczyć na duże wzrosty. Niepewna sytuacja globalnej gospodarki, pogarszające się nastroje w Indiach, a przede wszystkim zeszłoroczna aktywność banków centralnych, mogą wpłynąć na ograniczenie popytu. Nie można też specjalnie liczyć na inwestorów indywidualnych, którzy wobec niepewnej przyszłości mogą również i w stosunku do złota pozostać sceptyczni.

Redakcja RynekZlota24.pl

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

Misja serwisu rynekzlota24.pl to rzetelne informowanie o inwestycjach alternatywnych i rynku metali szlachetnych. Naszym czytelnikom serwujemy mix najnowszych informacji rynkowych, ciekawostek, poradników i analiz. Prace redakcyjne opieramy o najbardziej aktualne informacje. Z nami łatwiej rozpoczniesz przygodę w świecie złotych inwestycji.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.