W co inwestować w kryzysie

1

Słynny amerykański inwestor Jim Rogers w 2009 roku radził dziennikarzowi z pewnej biznesowej telewizji, żeby zmienił zawód i został farmerem. Przekonywał, że to pewniejszy zawód w czasie kryzysu. Wiele z tego żartu pozostaje dziś aktualne, kryzys przybrał nieco inną postać, jednak nadal inwestorzy zmuszeni są szukać bezpiecznych przystani poza giełdą, takich jak towary i surowce.

fot. sxc.hu

Wspomniane rolnictwo jest jednym z obszarów, które cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Powstają kolejne fundusze inwestujące między innymi w zboża. W obliczu coraz wyższej inflacji widocznej najbardziej w wyższych cenach podstawowych towarów, inwestycja w sektor rolniczy wydaje się niezłym pomysłem. Szczególnie, że coraz większy wpływ na ceny mają duże kraje azjatyckie, w których rośnie spożycie praktycznie wszystkich produktów żywnościowych. Trzeba jednak pamiętać, że to obszar bardziej niż inne (przynajmniej krótkoterminowo) uzależniony od uwarunkowań naturalnych.

Zarabianie na winie

Z sektorem rolniczym są związane też inwestycje w wino. Na czym to polega? Potencjalny inwestor zawiera tzw. umowę powierniczą na wino. W praktyce oznacza to, że kupujemy wino, którego jeszcze nie ma za ok. 50 procent jego ceny. Z uwagi na naturalne uwarunkowania fizycznie wino powstaje najszybciej dwa lata po takiej inwestycji. Co zyskujemy poza niższą ceną? Otóż wino kupowane w oparciu o taką umowę nie jest obciążone podatkiem VAT i akcyzą. Dzięki formie umowy również po sprzedaży butelek otrzymamy zwrot nieopodatkowanej gotówki. W przypadku wina mamy jednak podobne ryzyko jak przy innych produktach rolnych. Dochodzi do tego fakt, że wino z danego rocznika może być po prostu gorszej jakości i minie sporo czasu zanim zyska na wartości (w dodatku stwierdzenie, że wino im starsze tym lepsze nie zawsze jest prawdą).

Sztuka dobrych inwestycji

Część inwestorów radzi też inwestycje w ziemię rolną. Co jednak gdy oczekujemy inwestycji prestiżowych, ale sektor rolniczy nas nie przekonuje? Warto zainteresować się dziełami sztuki. Jak przekonują eksperci, ceny obrazów i innych dzieł znanych artystów podlegają takim samym prawom rynku jak każdy inny towar. Zgodnie z radą powtarzaną przez Jima Rogersa na swoich inwestycjach trzeba się znać. To właśnie jest klucz do dobrych inwestycji w dzieła sztuki.

Obrazy bardzo znanych malarzy trudno kupić za bezcen, ale eksperci zapewniają, że polskie galerie pełne są obrazów i rzeźb wschodzących gwiazd sztuki. Wiedza i gotówka to konieczne warunki do rozpoczęcia inwestowania w sztukę. Wiedzę oczywiście również możemy kupić, znajdując odpowiedniego przewodnika po nieco skomplikowanym świecie sztuki współczesnej.

Święta w apartamencie od 260 zł/doba (4 os.) - SPRAWDŹ

 

Złoty interes

Ostatnim, ale równie ważnym obszarem inwestycji kryzysowych jest lokowanie pieniędzy w złocie. Bezpośrednie złote inwestycje można podzielić na trzy grupy. Pierwsza to lokowanie pieniędzy w czystym złocie, druga to inwestycje w złote monety, a trzecia  to gromadzenie złotej biżuterii.

Lokowanie pieniędzy w złoto ma jedną solidną podstawę. To trwający od 10 lat trend wzrostowy cen złota, który utrzyma się, zdaniem ekspertów, jeszcze przez dłuższy czas (link do tekstu o cenach złota). Inwestycje w złoto to dobre rozwiązanie dla inwestorów, których przekonują wielowiekowe tradycje takiego lokowania pieniędzy. Niedawno część ekonomistów przekonywała, że złoto gromadzone jest przez państwa nieco z przyzwyczajenia. Kryzys pokazał jak bardzo są w błędzie. Słabość większości najważniejszych walut pokazała wagę rezerw złota. Wystarczy spojrzeć na skalę inwestycji w złoto prowadzonych przez rząd Chin.

Kolejna forma inwestycji w żółty kruszec to kupno złotych monet. Tutaj niezbędna jest wiedza kolekcjonerska. Znajomość podstawowych zasad, takich jak „im niższy nakład, tym potencjalnie większa wartość kolekcjonerska” wystarczy jedynie na początek. Tylko poważne zainteresowanie tematem pomoże nam podejmować dobre decyzje w sprawie zakupu nowo emitowanych kolekcji lub poszukiwań na rynku wtórnym.  Warto też pamiętać, że serie monet o niższej wartości kolekcjonerskiej są często traktowane jako forma sprzedaży samego kruszcu. Choć generalnie na ostateczną cenę poszczególnych serii składa się cena kruszcu i wartość kolekcjonerska.

Trzecia forma bezpośredniej inwestycji w złoto to kolekcjonowanie biżuterii. W Europie i USA kupno biżuterii ma charakter bardziej kolekcjonerski i w przeciwieństwie do Chin czy Indii nie jest traktowane jak forma lokaty. Warto przyjrzeć się funkcjonowaniu tej formy inwestycji właśnie w dwóch największych państwach Azji. Tradycja kolekcjonowania złotej biżuterii jest tam częścią kultury. Nawet jeśli taka forma lokowania pieniędzy nie przyjmie się na zachodzie, to azjatycka tradycja nie pozostaje bez wpływu na światowe ceny złota głównie przez zwiększanie popytu na sam kruszec. W naszych warunkach inwestycja w złota biżuterię przypominałaby bardziej wspomniane lokowanie pieniędzy w dzieła sztuki. Z tą różnicą, że na ostateczną cenę złotych wyrobów jubilerskich składa się cena kruszcu, cena kamieni szlachetnych i wartość artystyczna.

Niezależnie od formy bezpośredniej inwestycji w złoto (lub w inne metale szlachetne) to właśnie żółty kruszec jawi się jako najbardziej bezpieczna lokata z poważnymi tradycjami.

[sam id=”3″ codes=”true”]

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

Misja serwisu rynekzlota24.pl to rzetelne informowanie o inwestycjach alternatywnych i rynku metali szlachetnych. Naszym czytelnikom serwujemy mix najnowszych informacji rynkowych, ciekawostek, poradników i analiz. Prace redakcyjne opieramy o najbardziej aktualne informacje. Z nami łatwiej rozpoczniesz przygodę w świecie złotych inwestycji.

1 komentarz

  1. Nieruchomości magazynowe dają potencjał inwestycyjny – tutaj można fajnie zarobić. Problemem rynku jest kapitał, którego brakuje. Bo co z tego, że JARTOM ma wolne hale w SSE, skoro to nadal wymaga środków, a inwestycja jest długoterminowa…

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.