Złoto tylko dla zuchwałych?

0

Mimo zbliżających się świąt i czasu panowania Świętego Mikołaja, rynek złota nie daje się porwać świątecznej atmosferze. Choć wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że najcenniejszy z kruszców powinien sprawić inwestorom niejeden prezent, to do tegorocznych szczytów bardzo daleka droga.

Poziom 1790 dolarów za uncję jest już w tym roku praktycznie niemożliwy do osiągnięcia. Choć biorąc pod uwagę nagły spadek ceny złota w ciągu kilkudziesięciu sekund dwa tygodnie temu (z 1735 do 1710 dolarów), właściwie niczego do końca wykluczyć nie można. Szczególnie, że sygnałów do potencjalnego wzrostu wartości szlachetnego kruszcu wciąż dostarczają informacje płynące z globalnej gospodarki.

Źródło: Bankier.pl

Banki centralne na całym świecie rozważają, bądź już zdecydowały się na uruchomienie maszyn i kolejny dodruk pieniądza. Z krótkoterminowego punktu widzenia byłby to oczywiście dobry sygnał dla inwestorów, którzy mogliby spodziewać się rajdu świętego Mikołaja. Ale jak powszechnie wiadomo dodruk jest jak pyralgina. Nie jest w stanie wyleczyć, łagodząc jedynie skutki choroby. Mowa tu przede wszystkim o gospodarce amerykańskiej, ale takiego rozwiązania nie wyklucza przecież i Europejski Bank Centralny.

Wpuszczanie na rynek dodatkowego pieniądza osłabia jego realną wartość, o czym chyba zdają się zapominać przede wszystkim amerykańscy finansiści, z Benem Bernanke na czele. Ale słabszy pieniądz to, przynajmniej teoretycznie, szansa na wzrost wartości złota i okazja do wyjścia z ewidentnego trendu spadkowego.

Ale jest i druga strona medalu. Sztuczne pompowanie amerykańskiej gospodarki w krótkim terminie uspokoi inwestorów. A to może zachęcić ich do szeroko zakrojonych zakupów akcji i spowodować, że zielony kolor na dłuższą chwilę zagości na nowojorskich parkietach (Święta  przecież za pasem, każdy chce wejść w Nowy Rok w dobrym nastroju). A że za kupnem akcji idzie szansa na szybszy zysk, złoto znów na jakiś czas może pójść w odstawkę.

Święta w apartamencie od 260 zł/doba (4 os.) - SPRAWDŹ

 

Kiedy Fed przestanie wreszcie drukować?

Najważniejsze pytanie, jakie stawiają sobie obecnie inwestorzy, dotyczy jednak okresu, przez jaki Fed będzie dodrukowywał pieniądze. Wiele zależy od sytuacji amerykańskiej gospodarki, ale też  od kondycji gospodarki globalnej, która według prognoz ma w 2013 roku przechodzić trudne chwile. Wielu ekonomistów uważa, że wpuszczanie na rynek dodatkowych środków zakończy się już 2013 roku. Ale są i tacy, którzy twierdzą że Fed drukować zamierza nawet do końca 2014 roku. Czy zatem czeka nas długoterminowa korekta na złocie? Mimo wszystko jest to bardzo mało prawdopodobne.

Przede wszystkim dlatego, że wiara inwestorów w Fed również ma swoje granice. Jeśli zalewanie rynków coraz słabszą walutą nie przyniesie spodziewanych efektów, czyli głównie pobudzenia amerykańskiej gospodarki, inwestorzy po raz kolejny zawitają do bezpiecznej przystani – złota. Kruszec, którego kurs od połowy 2011 roku wszedł w okres większej niż do tej pory zmienności (a nawet turbulencji) wciąż w długim terminie pozostaje stabilną i bezpieczną alternatywą. Oliwy do ognia dolewają także politycy europejscy, którzy nie potrafią wyrwać strefy euro z finansowego impasu. Pogłębiający się kryzys budżetowy państw południa Europy, brak zgodności co do przyszłorocznego budżetu eurostrefy, a przede wszystkim nieradząca sobie z oszczędnościowym planem Grecja, nie dostarczają inwestorom powodów do optymizmu. Dlatego też złoto pozostanie alternatywą na najbliższe miesiące, choć odbicia kursu i ataków w okolice 1800 dolarów za uncję (a nawet przebicia tego poziomu) należy spodziewać się dopiero na początku przyszłego roku.

Srebro już tylko dla ozdoby?

Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja, jeśli chodzi o notowania innego kruszcu – srebra. Choć począwszy od początku globalnego kryzysu srebro dało inwestorom nieźle zarobić (w sierpniu 2008 roku za uncję płacono 10,54 USD – dziś kurs waha się w okolicach 32 dolarów za uncję), to od sierpnia 2011 roku jego kurs nie potrafi przebić poziomów 40 dolarów za uncję. Dlaczego srebro nie cieszy się takim powodzeniem wśród inwestorów, jak chociażby złoto?

Po pierwsze wynika to z faktu, że srebro wciąż pozostaje bardziej surowcem stosowanym na szeroką skalę w przemyśle, a mniej traktowany jest jako atrakcyjna forma lokowania kapitału. Tu prym wiedzie złoto i nie należy spodziewać się radykalnej zmiany trendu. Po drugie, do mniejszej popularności srebrnego kruszcu przyczyniają się zawirowania w światowej gospodarce.

Niestabilna sytuacja finansowa wielu światowych gospodarek i niepewność, która coraz częściej daje się we znaki na rynkach, nie sprzyja cenom srebra, które staje się mało atrakcyjnym rozwiązaniem zarówno dla tych, którzy szukają alternatywy na bezpieczne i długoterminowe lokowanie kapitału, jak i tych, którzy nastawiają się na szybki i efektowny zysk. Przed podjęciem ewentualnej decyzji o zainwestowaniu środków w srebro, warto spojrzeć też jak kształtował się jego kurs w ciągu ostatniego roku i jak dużą charakteryzował się zmiennością. Choć ostatnie sześć miesięcy to ponad 19 proc. zysk (z 26 do 32 dolarów z uncję), to w pierwszej połowie tego roku kurs srebra spadł o przeszło 25 procent (z 36 do 26 dolarów).

Źródło: Bankier.pl

Choć metale szlachetne często okazują się dobrym rozwiązaniem na trudne czasy, to wydaje się, że sprawa dotyczyć będzie wyłącznie złota, które po Nowym Roku może wrócić do łask. Ale i tak ostanie zdanie należeć będzie do szefów banków centralnych i światowych polityków, którzy jeśli nie znajdą innych, poza drukowaniem pieniędzy, sposobów na pobudzanie gospodarki, sami będą mogli już tylko biernie przyglądać się pogłębiającej się recesji i szalejącym kursom najcenniejszego z kruszców.

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

Misja serwisu rynekzlota24.pl to rzetelne informowanie o inwestycjach alternatywnych i rynku metali szlachetnych. Naszym czytelnikom serwujemy mix najnowszych informacji rynkowych, ciekawostek, poradników i analiz. Prace redakcyjne opieramy o najbardziej aktualne informacje. Z nami łatwiej rozpoczniesz przygodę w świecie złotych inwestycji.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.