Złoto zniwelowało połowę strat z przeceny rozpoczętej pod koniec listopada

0

Od ubiegłego czwartku złoto powoli odzyskuje swoją wartość.O tym, czypo gwałtownej przecenie rozpoczętej 28 listopada, kierunek wzrostowy zostanie utrzymany, w najbliższym czasie w dużej mierze będzie zależeć od dalszych zamierzeń co do polityki monetarnej amerykańskiego banku centralnego, oraz odczuć inwestorów po środowej konferencji prasowej szefa FED’u.
Krótkoterminowy trend spadkowy został rozpoczęty 28 listopada.Wówczas wartość złota w ciągu zaledwie kilku minut spadła o prawie 1,5%. Przez następny tydzień inwestorzy bez wytchnienia sprzedawali posiadany kruszec. Ruch ten był spowodowany przede wszystkim przez największe banki inwestycyjne z Wall Street, które postanowiły zmniejszyć swoją ekspozycje na ten kruszec, równocześnie otwierając krótkie pozycje w kontraktach na złoto. Podobieństwo tego ruchu do zmiany ceny z 29 lutego jest dość duże, zarówno z punktu widzenia przyczyn jak i z punktu widzenia technicznego. Jego skala była jednak trochę mniejsza.

Od kilku dni możemy obserwować ponowny wzrost wartości cen złota. Warto się jednak dokładnie przyglądać czy ma on charakter bardziej długotrwały. Odnosząc się do analogii dotyczącej sytuacji złota pod koniec lutego oraz w kolejnych miesiącach tego roku, można wróżyć temu kruszcowi dalszą przeceną. Patrząc jednak na informacje fundamentalne z gospodarek nie powinno się tak stać, ale sytuacja techniczna jest niekorzystna.

Wzrosty obecne na rynku złota od ubiegłego czwartku zniwelowały już połowę wartości straty z ostatniej przeceny. W środę o godzinie 21:30 wartość złota wynosiła 1711 USD za uncję. Jest to prawie dokładnie połowa wartości przeceny, która zawarła się w przedziale 1688-1735 USD za uncję. Wpływ na wzrost ma niewątpliwie polityka monetarna amerykańskiej Rezerwy Federalnej oraz decyzje jakie zostały podjęte na grudniowym posiedzeniu FOMC (Federal Open Market Commiuttee) czyli komitetu otwartego rynku.

Bardzo oczekiwaną przez inwestorów informacją było w jaki sposób Rezerwa Federalna zdecyduje się zastąpić wygasającą operację Twist. Do tej pory zakładała ona „zamianę” długoterminowych papierów wartościowych na krótkoterminowe. Miesięczne środki wydatkowane na tę operację sięgały 45 mld USD. W bieżącym założeniu FED zdecydował się przeznaczyć te środki na bezpośredni skup długoterminowych papierów wartościowych. Zatem jest to nic innego jak powiększenie skali prowadzonej aktualnie operacji wpuszczania płynności na rynek. Jej dotychczasowa skala miała rozmiar 40 mld USD miesięcznie. Aktualnie kwota ta ma zostać zwiększona o 45 mld USD z operacji Twist, czyli do kwoty 85 mld miesięcznie.

Drugą ważną informacją było ogłoszenie przez FED, iż od tej pory głównym celem jest utrzymywanie inflacji w okolicach 2% rocznie. Tego typu stwierdzenie padło z ust szefa rezerwy po raz pierwszy. Natomiast ekspansywna polityka dotycząca stóp procentowych będzie kontynuowana nie tylko do 2014 roku, tak jak to można było usłyszeć wcześniej, lecz tak długo, aż stopa bezrobocia nie spadnie poniżej 6,5%.

Wszystkie te informacje wpłynęły na wzrost cen królewskiego kruszcu. Wzrosły także największe indeksy amerykańskie. Inwestorzy dość entuzjastycznie zareagowali na informacje o pompowaniu na rynek przez FED większej ilości gotówki. Niewątpliwie w perspektywie najbliższego roku na pewno przełoży się to na wzrost cen zarówno akcji jak i tych surowców, które kupowane są w celach inwestycyjnych. Jest to spowodowane tym, iż wolna płynność na rynku musi zostać gdzieś ulokowana. Pojawia się jednak pytanie, jak długo takie wzrosty mogą trwać? Są one bowiem wytwarzane nie tylko przez faktyczny wzrost wartości danych aktywów, ale także przez presję popytową. Najbardziej niebezpieczne może być twarde lądowanie. Jest jednak szansa, że skutki nie będą tak gwałtowne. Decyzje FED’u przełożyły się także na notowania dolara względem europejskiej waluty. Wartość pary EUR/USD przekroczyła poziom 1,30. Takie osłabienie dolara także powinno wzmacniać notowania złota.

Na to czy złoto nadal pójdzie drogą na północ, niewątpliwie mają znaczenie odczucia inwestorów po konferencji prasowej Bena Bernanke, która miała miejsce w środę o godzinie 20:30 (czasu środkowo europejskiego). Wydaje się jednak, że szef Rezerwy Federalnej na spotkaniu z dziennikarzami wybronił plany wprowadzane do polityki monetarnej amerykańskiego banku centralnego. Jeżeli inwestorzy uwierzyli w jego zapewnienia co do wzrostu gospodarczego, to można się spodziewać wzrostu cen akcji na amerykańskich rynkach i spadku cen złota. Jeżeli natomiast dane wskaźnikowe okażą się gorsze od oczekiwań, wzrosty mogą przenieść się na rynek złota.

Przemysław Ławrowski

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

Misja serwisu rynekzlota24.pl to rzetelne informowanie o inwestycjach alternatywnych i rynku metali szlachetnych. Naszym czytelnikom serwujemy mix najnowszych informacji rynkowych, ciekawostek, poradników i analiz. Prace redakcyjne opieramy o najbardziej aktualne informacje. Z nami łatwiej rozpoczniesz przygodę w świecie złotych inwestycji.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.