Poradnik początkującego kredytobiorcy

2

Idą święta Bożego Narodzenia. Czujecie ten klimat? Choinki, śnieżynki, przenikliwy chłód, tłumy w sklepach i pożyczki. Wszędzie te pożyczki. W tej sytuacji większości z nas przemknie choć raz przez głowę: a może jednak wziąć?

7658159678_2fe4a4d9e0_k

Kredyty a pożyczki

Zanim przejdę do opowiadania o pożyczaniu pieniędzy, najpierw uściślę pewną kwestię terminologiczną. Większość z nas używa słów „kredyt” i „pożyczka” jako synonimów. Robią tak nawet instytucje finansowe. Jednak nie jest to poprawne. Pominę techniczne szczegóły i skupię się na dwóch najważniejszych kwestiach z punktu widzenia konsumenta.

Po pierwsze kredyt najczęściej ma określony cel i/lub jest przelewany z banku bezpośrednio na konto wskazanego podmiotu. Tak działają np. kredyty hipoteczne, karty kredytowe czy limity odnawialne w rachunkach. Pożyczka to po prostu wypłata gotówki na konto klienta lub gotówką do ręki. Jednak nie to jest najistotniejsze.

Najważniejsza różnica to podstawa prawna. Kredyt to instytucja o bardzo sztywno określonych ramach i formie, udzielana na podstawie przepisów prawa bankowego. Oznacza to, że z definicji mogą jej udzielać tylko podmioty podlegające nadzorowi komisji Nadzoru Finansowego, głównie banki. Pożyczka jest udzielana w oparciu o przepisy kodeksu cywilnego i ma nieco luźniejszą formę. Może jej udzielić dowolny podmiot, więc i osoba fizyczna i nie musi przyjąć formy pieniężnej, może być np. towarowa. Tak więc wszystkie „firmy pożyczkowe” udzielają pożyczek, nie kredytów.

Do obu tych form pożyczania pieniędzy stosują się przepisy ustawy antylichwiarskiej, która mówi, że roczne oprocentowanie pożyczek nie może przekroczyć czterokrotności stopy lombardowej NBP, czyli nie wyniesie więcej niż 12% (na dzień pisania artykułu stopa lombardowa wynosi 3%). Jest to jednak ustawa bardzo dziurawa, do czego jeszcze wrócę.

Z czego składają się koszty kredytów i pożyczek?

Dwa najważniejsze koszty to oprocentowanie i prowizja. Oba to dość proste parametry.

Oprocentowanie to kwota odsetek, które przyrastają do kredytu lub pożyczki, zawsze wyrażona w skali rocznej. Nie może przekroczyć 4-krotności stopy lombardowej NBP, nieważne czy pożyczasz w wielkim banku czy u sąsiada z góry.

Prowizja to jednorazowa opłata za udzielenie kredytu. Może być wniesiona w gotówce lub doliczona do kredytu. Najczęściej wyrażana jest w procentach. Nie liczy się do oprocentowania kredytu według ustawy antylichwiarskiej, więc jest powszechnie stosowana, by ominąć jej przepisy.

Są też różnego rodzaju koszty dodatkowe. Najpopularniejszym są różnej maści ubezpieczenia, które ubezpieczają tylko bank i stanowią dodatkową, ukrytą prowizję. Ale zdarzają się też różne transakcje wiązane, np. razem z kredytem otrzymujesz drogie konto w tym samym banku, część otrzymanych pieniędzy musisz zainwestować w nisko oprocentowany lub ryzykowny instrument finansowy, itd. Kreatywność bankowców i lichwiarzy jest pod tym względem niemal nieskończona, zwłaszcza że i te koszty nie są ograniczane ustawą antylichwiarską.

Na co zwrócić uwagę biorąc kredyt lub pożyczkę?

1. Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania (RRSO). Pamiętaj, każdy sprzedawca pożyczki i kredytu ma obowiązek podać Ci ten parametr dla Twojego konkretnego przypadku przed zawarciem umowy. Jest to w uproszczeniu roczne oprocentowanie po uwzględnieniu wszystkich kosztów, wyliczane na podstawie wysokości spłacanych rat. Gdybyś wrzucił pieniądze na lokatę oprocentowaną w wysokości RRSO na ten sam okres co czas kredytowania, otrzymałbyś taką sumę pieniędzy, jaką oddasz do banku (pomijając podatki). To parametr pozwalający łatwo porównać różne skomplikowane oferty, choć skrzywiony na niekorzyść pożyczek krótkoterminowych. Dla przykładu pożyczenie 500 zł na 25 dni z prowizją 10 zł (2%) i bez oprocentowania daje RRSO 33,5% (w zaokrągleniu).

2. Relacje między oprocentowaniem a prowizją. Zasada jest prosta: im krótszy czas, na który pożyczasz pieniądze, tym więcej kosztów generuje prowizja, a im ten czas dłuższy, tym ważniejsze jest oprocentowanie. Dla porównania w tabeli poniżej przykład pożyczki o wartości 5 tys. zł. w zależności od wielkości poszczególnych parametrów i czasu pożyczki. Zakładamy, że nie ma dodatkowych kosztów. Kwota to suma pieniędzy, które trzeba oddać wierzycielowi. Prowizja doliczana do kwoty kredytu.

Czas

5% prowizji, 10% oprocentowania

0% prowizji, 15% oprocentowania

10% prowizji, 5% oprocentowania

12 miesięcy

5 538,71 zł

5 415,50 zł

5 650,10 zł

60 miesięcy

6 692,81 zł

7 136,93 zł

6 227,50 zł

 

3. W jaki sposób opłacasz prowizję? Prowizja może być opłacana osobno, gotówką lub doliczona do kwoty pożyczonych pieniędzy. Pamiętaj, że w tym drugim przypadku trzeba jeszcze zapłacić odsetki od prowizji. Weźmy przypadek w tabeli z 10% prowizji i 60 miesiącami. Jeśli prowizja zostanie doliczona do kwoty kredytu, to odsetki od prowizji to ponad 66 zł, czyli ponad 5% wszystkich kosztów.

4. Wysokość raty. KNF zaleca, żeby wysokość raty nie przekraczała 50% miesięcznego dochodu. Serio? Masz tyle wolnych środków co miesiąc? To po co w ogóle pożyczasz? Większość ekspertów od finansów domowych uznaje za bezpieczny próg 30%. Ale jeśli planujesz zapożyczyć się na dłużej (np. kredytem hipotecznym) to spróbuj pożyć przez rok odkładając co miesiąc kwotę hipotetycznej raty i zobacz czy faktycznie Cię na to stać. A przy okazji oszczędności zmniejszą rzeczywistą potrzebę pożyczkową.

5. Nie wydłużaj czasu kredytowania w nieskończoność. Czasami kusi, żeby wydłużyć okres kredytowania (zwłaszcza przy kredycie hipotecznym) w zamian za mniejszą ratę. Czy warto? Załóżmy, że pożyczamy 200 tys. zł oprocentowanych na 5% z prowizją 2% doliczoną do kredytu, raty równe przez cały czas kredytowania.

Czas

Wysokość raty

Kwota do oddania

20 lat

1 346,31 zł

323 114,36 zł

30 lat

1 095,12 zł

394 241,67 zł

40 lat

983,68 zł

472 167,33 zł

 

W tym konkretnym wypadku wyjątkowo drastyczne jest wydłużenie okresu kredytowania z 30 na 40 lat. Rata mniejsza o 100 zł miesięcznie, ale trzeba oddać niemal 80 tys. zł więcej. Pamiętaj, skrócenie okresu kredytowania to zawsze wyższa rata, ale znaczące oszczędności w przekroju całościowym, więc warto to zrobić, jeśli Cię na to stać.

6. Staraj się uniknąć wszystkich ubezpieczeń. Ubezpieczenia do kredytu to tak naprawdę dodatkowa prowizja. Nawet jeśli coś Ci się stanie, to uprawnionym do wypłaty i tak będzie wierzyciel. Pomijając już fakt, że warunki tego ubezpieczenia skonstruowane są często tak, żeby w większości sytuacji nie wypłacać pieniędzy.

Czy warto pożyczać pieniądze?

Pamiętacie słynny cytat z Fight Clubu: „Kupujemy rzeczy, których nie potrzebujemy, żeby zaimponować ludziom, których nie lubimy„? Można by dodać: „Za pieniądze, których nie mamy„. Do tego właśnie sprowadzają się wszystkie kredyty i pożyczki konsumpcyjne.

Pamiętaj, każda rzecz kupiona za pożyczone pieniądze jest droższa od tej samej rzeczy kupionej za gotówkę, często o kilkadziesiąt lub nawet kilkaset procent. Co gorsza jeśli będziesz nagle potrzebować pieniędzy, to przy kupnie za gotówkę zawsze możesz odsprzedać nabytek i odzyskać choć część kwoty. W przypadku pożyczek konsumenckich zostajesz z długiem i dobrem konsumpcyjnym, które zadłużenia nie pokryje, a stąd prosta droga do wpadnięcia w spiralę długów.

Wiele firm będzie Ci wmawiało, jak to robią Ci dobrze, dając pieniądze na coś, na co zasługujesz. Nie daj się omamić. Nikt nie pożycza charytatywnie. Ich celem jest wyłącznie zysk. Niektóre firmy pożyczkowe zachowują się jak dilerzy narkotyków: „Pierwsza działka (pożyczka) jest za darmo”. W domyśle: i tak wrócisz po więcej i odkujemy się z nawiązką. Zamiast pracować na siebie, będziesz pracować na wierzyciela.

Są jednak sytuacje, kiedy można rozważyć pożyczenie pieniędzy:

1. Kredyt na własne mieszkanie. Nie ma się co oszukiwać, mieszkać gdzieś trzeba, a w naszych realiach nawet nieźle zarabiający ludzie najczęściej musieliby mieszkać z rodzicami do czterdziestki i żyć bardzo skromnie, by kupić mieszkanie za gotówkę. Kredyt hipoteczny to w tej sytuacji najlepsze z całej masy kiepskich rozwiązań, jednak i do niego trzeba podejść ostrożnie i z rozwagą.

2. Nagła, nieprzewidziana sytuacja życiowa. Wypadek, nagła choroba, utrata pracy. Zdarza się. Wówczas potrzeba pieniędzy i to na już. Jednak nawet wtedy podchodź do pożyczania pieniędzy ostrożnie i użyj tego jako brzytwy, której chwyta się tonący. Lepiej przygotuj się do takich sytuacji w lepszych czasach, odkładając równowartość minimum 6-miesięcznych kosztów życia w bezpiecznych, odpornych na inflację instrumentach.

3. Inwestycja. Na przykład własna firma. Jednak i tutaj zachowaj daleko idącą ostrożność. Najczęściej mamy skłonność do przeszacowywania własnych zdolności i zbyt optymistycznego układania biznesplanów. Zanim pożyczysz pieniądze na inwestycję policz biznesplan w wariancie normalnym i pesymistycznym, a potem przyjmij wariant ultrapesymistyczny. Jeśli w którymś masz problemy ze spłatą zobowiązań lepiej się wstrzymać i zaoszczędzić parę groszy. Nie daj się też wpuścić w maliny doradcom finansowym. Inwestycje kapitałowe z pożyczonych pieniędzy (dźwignia finansowa) takie jak forex czy instrumenty pochodne są obarczone kolosalnym ryzykiem i to zabawa dla profesjonalistów. Gdyby doradcy faktycznie znali pewną inwestycję o stopie zwrotu przekraczającej koszty kredytu, sami zapakowaliby się w takie inwestycje pod kurek. Banki świetnie szacują ryzyko i jeśli pożyczają pieniądze na określony procent, to znaczy że to najlepsza lokata ich kapitału.

 

Fot. Tax Credits, Flickr.com, CC BY 2.0

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

Z wykształcenia politolog, z zawodu specjalista od promocji i marketingu on-line. W wolnych chwilach prowadzi największy w Polsce blog o futbolu amerykańskim. Finansami i oszczędzaniem pasjonuje się nie mniej niż sportem a rynkiem złota i numizmatyką zajmuje się od wielu lat w teorii i praktyce.

2 komentarze

  1. Jeżeli chcemy najkorzystniej uzyskać dodatkową gotówkę na święta to powinniśmy skorzystać albo z karty kredytowej albo z limitu w koncie. Jeśli ich nie posiadamy, w każdej chwili możemy je uzyskać np. w banku w którym posiadamy konto na które otrzymujemy wynagrodzenie (tam będzie najłatwiej). Niektóre z banków, posiadają nawet możliwość zawnioskowania o dany produkt bezpośrednio po zalogowaniu się na konto przez internet.

    Karta kredytowa będzie dla nas dobrym rozwiązaniem w przypadku jeśli potrzebujemy gotówki na konkretną rzecz którą zamierzamy zakupić, tym bardziej że możemy wtedy skorzystać z 56-dniowego okresu bez odsetkowego. Jeśli zdążymy całą wydaną kwotę oddać w tym terminie to tym samym unikniemy dodatkowych prowizji i opłat. Należy jednak pamiętać że za kartę kredytową trzeba płacić opłatę roczną więc warto polecić ją tym osobom które zamierzają z niej aktywnie korzystać – wtedy będzie nam się to opłacać.

    Limit w koncie – na pewno lepszy dla tych osób które potrzebują dodatkowych pieniędzy w postaci gotówki. Okres spłaty to najczęściej 12 miesięcy a spłata limitu bardzo podobna jak w przypadku karty kredytowej.

  2. Ja uważam, że bardzo dobrym wyjściem, jeśli chodzi o zakupy kredytowane, jest zakup kartą kredytową z rozłożeniem kwoty zakupu na raty. Nie potrzebne są żadne dodatkowe zaświadczenia, kartą kredytową zapłacimy prawie wszędzie. Potem wystarczy telefon na infolinię i prośba o rozłożenie na równe raty na okres np. 24 miesięcy. Mamy też stałą kontrolę nad spłacaną ratą online.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.