To właściwie ile i jak mam oszczędzać?

0

Nie ma złotej zasady, której poznanie i przestrzeganie pozwoliłoby wszystkim efektywnie oszczędzać. Zbyt się od siebie różnimy – czynnik ludzki i towarzyszące naszemu życiu okoliczności są niestety nieprzewidywalne, mamy też inne cele, prowadzimy różny tryb życia. Do tego czasy, w których przeszło nam żyć, nasuwają wiele pytań odnośnie do tego, czego możemy spodziewać się w przyszłości.

7166708224_25988c8364_o

Brak podejmowania działań mających na celu gromadzenie środków na przyszłość jest w praktyce również działaniem. Nie robiąc nic w kwestii zabezpieczenia swojej przyszłej emerytury, skazujemy się na  łaskę bądź niełaskę państwa. A jak to w praktyce wygląda, wszyscy widzimy. Pomysłów na skuteczną reformę systemu emerytalnego brak i niewiele wskazuje na to, że jakakolwiek władza podejmie się rozbrajania tej tykającej od lat bomby.

Oszczędzanie w teorii i w praktyce

O oszczędzaniu mówi i piszę się dużo, ale nie przekłada się to na działanie. Polskie społeczeństwo do oszczędzania w większości podchodzi sceptycznie, wciąż jako podstawowe narzędzie traktując bankowe depozyty. Opłacalność takiego rozwiązania jest dziś słusznie kwestionowania – rekordowo niskie stopy procentowe powodują, że zysk z lokat jest ledwo zauważalny.

Zanim jednak zaczniemy się zastanawiać w co inwestować i jak to robić, chwilę powinniśmy poświęcić na odpowiedź na inne, nie mniej istotne pytanie – ile tak naprawdę mamy oszczędzać.

Sposobów obliczenia tej kwoty jest kilka, aczkolwiek nie wszystkie pozwalają na osiągnięcie określonych celów w przyszłości. Zwykle decyzję o tym, jaką sumę będziemy inwestować czy odkładać podejmujemy na oko, zakładają, że 200 czy 500 złotych to kwota, na którą możemy sobie pozwolić i która nie obciąży zbytnio naszego domowego budżetu.

Takie rozumowanie jest oczywiście racjonalne, aczkolwiek jeśli nie odpowiada naszym realnym zapotrzebowaniom, staje się jedynie tymczasowym zaspokojeniem sumienia, a nie narzędziem pozwalającym na odłożenie wystarczającej sumy. Choć bardzo wiele zależy od tego, jaką mamy przed sobą perspektywę.

Upływający czas nie jest naszym sprzymierzeńcem

Wszystko wskazuje na to, że oszczędzanie jest dopiero wtedy efektywne, kiedy brak odkładanej sumy naprawdę poczujemy w domowym budżecie. Mało tego – wybierzemy narzędzie, które nie pozwoli na wypłacanie środków przez jakiś czas. Takie rozwiązanie nauczy nas konsekwencji, która jest podstawowym warunkiem powodzenia całego procesu.

Drugim kluczowym czynnikiem, który dodatkowo determinuje wysokość kwoty jaką powinniśmy inwestować, jest czas. Im dłuższa perspektywa, tym mniej musimy odkładać i więcej – dzięki procentowi składanemu – możemy zaoszczędzić. Jakie będą jednak dokładne efekty? Wszystko zależy od tego, z jakich narzędzi będziemy korzystać, w jakie walory inwestować, a ponad wszystko – czy będziemy w tym konsekwentni.

Wszystko ma znaczenie

Nie ma złych czy dobrych produktów i walorów finansowych. Są wyłącznie te, które dobrze lub źle wykorzystujemy. Prawdę mówiąc, analizując rynek w dzisiejszych czasach, mamy tak duży wybór, że nawet osobom dobrze w nim zorientowanym, ciężko jest przeanalizować wszystkie narzędzia, produkty czy sposoby inwestowania i oszczędzania kapitału.

Przechodząc jednak do szczegółów i starając się w tym gąszczu informacji i na straganie produktów znaleźć podstawowe wskazówki, możemy wyszczególnić na pewno kilka najistotniejszych:

  • Odpowiedz jasno na pytanie „po co chcę oszczędzać pieniądze” i ustal cele jakie chcesz osiągnąć oraz kiedy chcesz aby się to stało (np. za 20 lat chcę mieć uzbieraną taką sumę, która pozwoli mi ma wypłacanie przez 15 lat dodatkowej emerytury w wysokości 1.500 złotych – to wszystko można dziś w miarę dokładnie obliczyć, oczywiście przyjmując jakiś szacunkowy poziom inflacji oraz uzyskiwanej stopy zwrotu).
  • Oszczędzaj ok. 10 proc. swojego przychodu netto – inaczej nie poczujesz, że w ogóle cokolwiek odkładach. 10 procent to bardzo dużo, ale jeśli masz wątpliwości – zadaj sobie pytanie, czy gdybyś nie miał(a) tych 10 procent, Twój byt byłby zagrożony. Oczywiście, że nie.
  • Zainteresuj się produktami dostępnymi w Twoim najbliższym otoczeniu – pójdź do banku, podpytaj znajomych. Stosuj rozwiązania, które jesteś w stanie zrozumieć – jeśli nigdy nie grałeś na giełdzie i masz o tym niewielkie pojęcie, trzymaj się raczej od niej z daleka. Giełda to zyski, ale i straty, a także zawrotne tempo oraz dość skomplikowane mechanizmy
  • Kupuj tanio, sprzedawaj drogo – zasada stara jak świat, ale wciąż nie przez wszystkich stosowana. Widać to było szczególnie pod koniec poprzedniej hossy na giełdzie i na funduszach inwestycyjnych. Kupowali je absolutnie wszyscy, po niezwykle wysokich cenach. Jak to się skończyło? Chyba nie trzeba nikomu przypominać. Dziś tania jest miedź, tanie jest złoto, ropa, natomiast coraz droższe waluty, nie wspominając o akcjach. Nie zapominajmy też, że mamy rekordowo niskie stopy procentowe, więc lokata w banku nie jest najlepszym pomysłem.

To proste, nieskomplikowane wskazówki, które powinny przynajmniej w części powinny wesprzeć podjęcie decyzji odnośnie do oszczędzania środków na przyszłość. Jednak jest to jedynie wstęp. Później wszystko już zależy od naszej determinacji, konsekwencji oraz ciągłego podnoszenia poziomu wiedzy finansowej.

 

Fot. Chris RubberDragon, Flickr.com, CC BY-SA 2.0

Przekaż dalej

O autorze

Analityk rynków finansowych oraz wpływających na otoczenie makroekonomiczne decyzji podejmowanych przez polityków. Specjalista ds. komunikacji - obecnie menedżer komunikacji giełdowej spółce Vantage Development. Absolwent studiów MBA, w trakcie których pod kierunkiem prof. Romana Skarżyńskiego, wieloletniego pracownika Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Waszyngtonie, napisał pracę dysertacyjną pt. „Wpływ marki oraz wizerunku na kondycję banków działających na polskim rynku w dobie globalnych kryzysów gospodarczych”. Po godzinach pracy zasłuchany w muzyce rozrywkowej i klasycznej miłośnik gór, dla którego największą wartością jest rodzina.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.