Jak oszczędzać w czasach deflacji i niskich stóp procentowych

1

RPP – te trzy litery, tworzące skrót nazwy pewnej organizacji coraz częściej pojawiają się w mediach, opiniach analityków, trafiając na okładki gazet i stając się tematem dyskusji wielu Polaków. Rada Polityki Pieniężnej, bo o niej mowa, wciąż nie przestaje zadziwiać, konsekwentnie obniżając stopy procentowe. Kredytobiorcy się cieszą, gorzej ma się gospodarka, nie wspominając o tych, którzy pokochali bankowe lokaty.

161386_9a44ccea6c_o

Rekordowo niskie stopy procentowe (1,50 proc. stopa referencyjna) to zjawisko w Polsce niespotykane. Zwykle ich poziom był zmartwieniem wszystkich osób posiadających kredyt hipoteczny, o gotówkowych nie wspominając. Towarzyszyła temu wyższa inflacja, za którą oczywiście większość Polaków nie przepadała, zapominając (a raczej nie wiedząc), że jest to podstawowy czynnik wzrostu gospodarczego.

Dziś dostosowujemy się w Polsce do sytuacji na całym świecie – zarówno za oceanem, jak i w Unii Europejskiej poziomy te są zbliżone, choć w większości przypadków jeszcze niższe – Szwajcarzy pod koniec zeszłego roku wprowadzili ujemne stopy procentowe.

Czy zatem wobec takiego stanu rzeczy sens jest trzymać pieniądze na bankowych lokatach i w innych bezpiecznych instrumentach finansowych? Przecież wciąż obowiązuje jeszcze podatek Belki, który zabierze nam ⅕ i tak niewielkich zysków.

Po co chcemy oszczędzać?

Zanim zaczniemy zamartwiać się na temat niskich stóp procentowych, powinniśmy wrócić do pytania (bądź postawić je na nowo) dlaczego postanowiliśmy oszczędzać pieniądze. Jeśli szukaliśmy szybkich zysków, to akurat niskie stopy martwić nas nie powinny, bo lokaty i bezpieczne instrumenty nie są w tym przypadku dobrym rozwiązaniem. Jeśli natomiast chcieliśmy kapitał zabezpieczyć, to również nie mamy specjalnego powodu do zmartwień, ponieważ poziom bezpieczeństwa nie jest uzależniony od wysokości stóp procentowych – chyba, że banki rekompensują sobie niższe oprocentowanie podnoszeniem marży (co niestety w wielu przypadkach może mieć miejsce).

Z drugiej strony nie zapominajmy, że ta sytuacja nie będzie trwała wiecznie. Jeśli wierzyć danym makroekonomicznym, to polska gospodarka powoli się rozkręca, co z pewnością znajdzie odzwierciedlenie zarówno w wysokości stóp procentowych, jak i przede wszystkim we wzroście inflacji. Choć tutaj bardzo wiele zależy od sytuacji w Europie – i to zarówno gospodarczej, jak i społeczno-politycznej. Wszak poprawę kondycji gospodarki całej wspólnoty może osłabić ewentualne pogłębienie się konfliktu z Rosją.

Raczej nie w banku?

To prawda, że bank nie jest najlepszym miejscem do oszczędzania pieniędzy – nie dość, że nie zbijemy na tym interesie kokosów, to pamiętajmy, że nasze pieniądze są tam chronione w całości jedynie do wysokości gwarantowanej przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny (kwota ta odpowiada aktualnie równowartości 100 tys. euro). Ale z drugiej strony trzymanie wszystkich pieniędzy poza bankiem jest ryzykowne. Posiadane oszczędności powinniśmy jednak dywersyfikować i przynajmniej ich część trzymać właśnie w bankowych depozytach.

Tutaj warto dokładnie przeanalizować ofertę banku, w którym posiada się rachunek, albo trochę z nim ponegocjować. Przedstawiciele tego sektora mają świadomość, że ich aktualna oferta nie powala, więc starają się mimo wszystko przyciągać nowych klientów, bądź utrzymywać dotychczasowych. Dziś przy odrobinie szczęścia i wnikliwej analizie oferty banków – w czym pomagają choćby internetowe porównywarki i rankingi – możemy powalczyć o oprocentowanie przekraczające 4 procent w skali roku. Ponad wszystko pamiętajmy – interesuje nas wskaźnik RSO, czyli rzeczywista stopa oprocentowania, która wciąż bywa przez banki ukrywana…

Towary, surowce, metale są tanie, ale…

ich cena będzie z pewnością rosła. Jeśli myślimy o inwestycji w metale szlachetne, czy inne surowce, to moment do większych zakupów jest z pewnością dobry. Pamiętajmy jednak, że na spektakularne wzrosty na razie nie mamy co liczyć. Jeśli wartość np. złota będzie rosła, to w dłuższym terminie, a i krótkoterminowego spadku wykluczyć nie można (ceny akcji za ocenanem szaleją, gospodarka również, a i dolar ma się ostatnio świetnie).

Z giełdą ostrożnie

Giełda niskimi stopami się raczej nie przejmuje, aczkolwiek polscy inwestorzy martwią się z powodu deflacji, co zresztą widać na warszawskim parkiecie. Choć od początku roku WIG20 zyskał 3,2 proc., to ogólnie atmosfera na GPW jest nieciekawa. Od roku widać duży poziom niezdecydowania inwestorów, którzy wydają się nie wiedzieć, czym mają się bardziej przejmować (lub sugerować) – hossą na Wall Street, czy problemami Europy.

To może fundusze?

Rzeczywiście fundusze inwestycycjne powoli wracają do łask. Nie są to oczywiście jeszcze te poziomy co przed kryzysem 2008 roku, jednak Polacy coraz częściej decydują się właśnie na tę formę lokowania kapitału. W grudniu 2014 roku fundusze inwestycyjne z oferty TFI pozyskały łącznie +2,7 mld zł i był to najwyższy bilans sprzedaży od sierpnia 2014 r. Choć podkreślić należy, że chętniej wybieramy jednak te mniej ryzykowne – co dowodzi tezie, że poziom zaufania Polaków do funduszy inwestycyjnych daleki jest od tego sprzed kryzysu (i chyba nigdy już do takiego poziomu nie powróci).

Dziś skuteczne oszczędzanie zależy nie tylko od odpowiednio dobrego produktu, czy narzędzia. To oczywiście jest ważne, ale nie najważniejsze. Kluczowym czynnikiem sukcesu jest… nasza konsekwencja, zarówno w regularnym gromadzeniu kapitału, jak i w późniejszym niewypłacaniu środków z kont, lokat, czy inwestycyjnych portfeli.

Fot. purplejavatroll, Flickr.com, CC BY-SA 2.0

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

Analityk rynków finansowych oraz wpływających na otoczenie makroekonomiczne decyzji podejmowanych przez polityków. Specjalista ds. komunikacji - obecnie menedżer komunikacji giełdowej spółce Vantage Development. Absolwent studiów MBA, w trakcie których pod kierunkiem prof. Romana Skarżyńskiego, wieloletniego pracownika Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Waszyngtonie, napisał pracę dysertacyjną pt. „Wpływ marki oraz wizerunku na kondycję banków działających na polskim rynku w dobie globalnych kryzysów gospodarczych”. Po godzinach pracy zasłuchany w muzyce rozrywkowej i klasycznej miłośnik gór, dla którego największą wartością jest rodzina.

1 komentarz

  1. Ciężko jest oszczędzać, szczególnie teraz.. No ale niestety trzeba to wszystko sobie jakoś „rozpracować”. Ja skierowałam się do mojego doradcy, który pokierował mnie i wsparł przy wyborze najlepszej opcji inwestycyjnej. polecam Panią z Help Finanse ,która pomaga mi w zarządzaniu moimi finansami.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.