Złoto najdroższe od dwóch miesięcy dzięki polityce Fed

3

Niemal 40 dolarów na uncji, czyli niespełna trzy procent zyskali w minionym tygodniu posiadacze złota. Cena zaczęła iść mocno w górę po środowym posiedzeniu amerykańskiej Rezerwy Federalnej, w trakcie którego zapadła decyzja o cięciu programu luzowania ilościowego o 10 miliardów dolarów. Rynek wycenia obecnie uncję na poziomie 1315 dolarów i jest to najwyższa wartość od dwóch miesięcy.

lanie

Zgodnie z oczekiwaniami Fed po raz kolejny pomniejszył program QE3 o 10 miliardów do 35 miliardów dolarów miesięcznie. Amerykański bank centralny rzecz jasna nie zmienił też stóp procentowych. W oficjalnym komunikacie po posiedzeniu podał również, że kondycja amerykańskiego gospodarki jest coraz lepsza, a tamtejszy rynek pracy wraca do normy.

O wiele ciekawsza była druga publikacja Rezerwy Federalnej, czyli projekcie makroekonomiczne odnośnie koniunktury. Ekonomiści nieznacznie ucięli prognozy dotyczące wzrostu PKB. Ich zdaniem, zmiana w 2014 ma wynieść od 1,9 do 2,4%, a nie – jak podawano w marcu – od 2,1 do 3%. Rok później ma to być 2,2-3,6%, a w 2016 roku od 2,2 do 3,2%. Nieco lepiej ma się za to zachowywać tamtejszy rynek pracy. O ile jeszcze stopa bezrobocia w 2014 roku zamknie się na poziomie 5,8-6,2% (w projekcjach z marca było to od 6 do 6,5 procent) to w kolejnych latach wskaźnik ma wynieść 5,2-5,9% w 2015 roku i od 5 do 5,6% w 2016 roku.

Dane te w gruncie rzeczy miały wydźwięk nieznacznie po myśli zwolenników ekspansywnej polityki monetarnej. Dopełnieniem tego obrazu były projekcje Fed odnośnie wysokości kosztu pieniądza w USA. Rezerwa Federalna szacuje, że w długim terminie stopa funduszy federalnych ma się utrzymać na poziomie 3,75 proc., czyli niżej od założeń z marca. Co prawda członkowie FOMC nieco przyspieszyli termin wychodzenia z środowiska niskich stóp procentowych, jednak de facto nie było to nic zaskakującego.

Zobacz w Mysaver TV

Na reakcję rynków nie trzeba było długo czekać. Zaczęło się już na Wall Street. Najważniejsze indeksy, po nieśmiałym początku sesji, zaczęły rosnąć jak na komendę i zakończyły dzień niemal na procentowych plusach. Sprawiło to, że S&P500 oraz przemysłowy Dow Jones odrobiły całą stratę z drugiego tygodnia czerwca i wyszły na nowe rekordy wszech czasów. Jeszcze bardziej wyraźna była reakcja na rynkach walut – kurs głównej pary walutowej EUR/USD zaczął iść mocno w górę i osiągnął pułap miesięcznych maksimów. Osłabienie dolara bardzo sprzyjało posiadaczom drogocennego kruszcu. Po posiedzeniu FOMC, złoto podrożało niemal do 1320 dolarów za uncję.

Rozpoczynający się tydzień zapowiada się dużo spokojniej. Dobra informacja pojawiła się dziś rano – wskaźnik PMI dla chińskiego przemysłu wzrósł do 50,8 punktu, osiągając pozytywną dynamikę po raz pierwszy od pół roku. Co prawda jedna jaskółka wiosny nie czyni, to jednak większość ostatnich publikacji z Państwa Środka w ostatnich tygodniach zaskakiwała raczej na plus.

Inwestujący w złoto czekają na komplet ważnych danych z USA. Tematem tygodnia będzie z pewnością kondycja konsumentów, która stanowi około 70 procent amerykańskiego PKB. Pojawią się między innymi indeksy zaufania konsumentów Conference Board i potencjału nabywczego Uniwersytetu Michigan oraz zmiana dochodów i wydatków Amerykanów w maju. W przypadku wszystkich z nich ekonomiści oczekują, że odczyty będą albo takie same, albo sporo lepsze od wyników osiąganych miesiąc wcześniej.

Michał Tekliński

Przekaż dalej

O autorze

Ekspert Grupy Goldenmark. Absolwent elektroniki na Politechnice Wrocławskiej i politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie menedżerskie zdobywał w czasie kilkuletniej pracy w instytucjach samorządowych i naukowych, a także w czasie zarządzania własną firmą informatyczną. Pasjonat tzw. Trzeciego Sektora, Prezes Fundacji Politismos.

3 komentarze

  1. juz w pierwszym zdaniu artykułu zawarty idiotyzm jakoby wlasciciele złota zyskali jakieś dolary w ubiegłym tygodniu w związku z posiadaniem złota

    • @Marcin,
      pisząc analizy tydzień w tydzień, pisanie za każdym razem „złoto wzrosło 3% względem ubiegłego tygodnia” może być nużące. Tak samo pisze się w analizach giełdowych i raczej jest oczywiste, że nikt tych dolarów nie zyskuje. Zwłaszcza w sytuacji, gdy nie znamy ceny zakupu. Nie wszystko trzeba odczytywać dosłownie.

  2. Pingback:  INIRZ [czerwiec]: Inwestorzy w wakacyjnych humorach RynekZlota24.pl

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.