Analiza: Pozorny rozejm na Ukrainie i silny dolar wpływają na ceny złota

0

Niewiele ponad procent na uncji stracili w minionym tygodniu posiadacze złota po tym, jak prezydent Ukrainy Petro Poroszenko podpisał rozejm i zawieszenie broni z prorosyjskimi separatystami. Negatywny wpływ na notowania złota miał również rynek walut.

rand

Zawieszenie broni to efekt spotkania grupy kontaktowej w Mińsku. Przedstawiciele Ukrainy, Rosji, OBWE oraz premierzy samozwańczych republik: donieckiej oraz ługańskiej podpisali 14 punktów porozumienia, w tym ten o wstrzymaniu działań zbrojnych. Oprócz tego, w dokumencie zawarły się zobowiązania dotyczące wzmocnienia monitoringu OBWE w miejscu konfliktu, wycofania ciężkiej broni, otwarcia kanałów humanitarnych oraz wymiany jeńców. Strony nie ustaliły, ile porozumienie potrwa.

Sytuacja na Wschodzie wciąż jest jednak napięta. Przede wszystkim Ołeksandr Zacharczenko oraz Igor Płotnicki, czyli premierzy samozwańczych republik zastrzegli, że zawieszenie broni w żadnym wypadku nie oznacza rezygnację z dążeń separatystycznych – innymi słowy przywódcy zrobią wszystko, żeby ostatecznie odłączyć obwody od Ukrainy.

Oprócz tego pojawiają się wątpliwości, czy warunki rozejmu faktycznie są przestrzegane. W weekend władze doniecka informowały, że w pobliżu miejskiego lotniska sytuacja jest bardzo napięta. Spokojniej jest w ługańsku, tam jednak pogorszeniu uległa sytuacja humanitarna. Mieszkańcy skarżą się na brak prądu, wody, artykułów spożywczych i paliwa. Strony konfliktu w dodatku doskonale zdają sobie sprawę, że kolejne niedotrzymanie warunków rozejmu oznaczałoby otwartą wojnę. Premier Ukrainy Arsejij Jaceniuk już ostrzegł, że w takim wypadku niezbędne będzie wprowadzenie stanu wojennego na terenie całego kraju.

Goldsaver.pl

 

Wydaje się więc, że to wcale nie kwestia pozornego porozumienia na Ukrainie, ale sytuacja na rynku walut miała decydujące przełożenie na notowania kruszcu. US Dollar Index, obrazujący zachowanie amerykańskiej waluty w stosunku do najważniejszych walut świata osiągnął pułap 84 punktów i jest najwyżej od połowy 2013 roku. Główną przyczyną tego zachowania było gwałtowne osłabienie euro po posiedzeniu i konferencji prasowej Europejskiego Banku Centralnego. Rada Dyrektorów nieoczekiwanie ucięła stopy procentowe o 10 punktów bazowych – refinansową do 0,05 proc., zaś depozytową do minus 0,2 proc. Rynek nie oczekiwał zmian ani na tym, ani na żadnym następnym posiedzeniu aż do 2015 roku.

To jednak nie koniec. Mario Draghi w trakcie konferencji prasowej zapowiedział wprowadzenie programu zakupu papierów wartościowych zabezpieczonych aktywami (ABS) oraz zabezpieczonych obligacji. Jeśli jednak i to nie pomoże, a inflacja nadal będzie się utrzymywała w pobliżu zera, bank gotów jest użyć kolejnych, niekonwencjonalnych środków. Mario Draghi przyznał bowiem, że wyniki największych gospodarek Europy za drugi kwartał są rozczarowujące i nie zanosi się, żeby druga połowa roku była dużo lepsza. Obniżył też prognozę wzrostu PKB w 2014 roku do 0,9 proc., wobec plus 1 proc. w czerwcu, podobnie ucięta została prognoza na 2015 rok.

W efekcie waluta Wspólnoty w stosunku do dolara w czwartek gwałtownie spadła – z 1,31 do 1,29. Sforsowana więc została linia 1,3, która wyznaczała poziom wsparcia od połowy 2013 roku. W tym dniu szczególnie traciło też złoto. Pod koniec dnia kruszec kosztował nawet mniej niż 1260 dolarów za uncję. Jeśli dolar w najbliższych tygodniach pozostanie silny, trudno oczekiwać wyraźnej poprawy nastrojów inwestorów na rynku złota.

Przekaż dalej

O autorze

Ekspert Grupy Goldenmark. Absolwent elektroniki na Politechnice Wrocławskiej i politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie menedżerskie zdobywał w czasie kilkuletniej pracy w instytucjach samorządowych i naukowych, a także w czasie zarządzania własną firmą informatyczną. Pasjonat tzw. Trzeciego Sektora, Prezes Fundacji Politismos.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.