W poszukiwaniu oryginalnych prezentów – Cz. 1 – złoto

3

Szalik, płyta a może książka? Poszukiwania świątecznego prezentu w natłoku ofert wydają się proste. Choć coraz częściej chcielibyśmy podarować bliskim coś wartościowego a jednocześnie cieszącego oko. W takiej sytuacji warto zainteresować się wyrobami ze złota i srebra i niekoniecznie chodzi tu o biżuterię.

3154886216_166e742ddb_b

Królewski prezent

Zacznijmy od złota. Jak podaje lider na polskim ryku Mennica Wrocławska jako prezenty na chrzest, komunię, ślub czy pod choinkę, coraz bardziej popularne stają się sztabki od 1 do 5 gram. To wydatek od 160 do 800 zł, w zależności od gramatury i dodatkowych elementów na sztabce, takich jak np. hologram. Sztabki o większych gramaturach to już wydatek kilku, a nawet kilkuset tysięcy złotych. To pokazuje, że oferta fizycznego złota jest bardzo szeroka i dostępna dla klientów o różnej zasobności portfeli.

Warto też zauważyć, że kupno złota w czystej postaci ma też wymiar finansowy. Sprawdza się to gdy chcemy podarować bliskiej osobie pieniądze w formie bardziej odpowiedniej niż gotówka. Złota sztabka to prezent, który w prosty sposób można spieniężyć, a jednocześnie ma znacznie bardziej elegancką formę niż koperta z pieniędzmi. Różnicę tę najłatwiej dostrzec właśnie przy okazji tak wyjątkowej jak Święta Bożego Narodzenia.

Złoto w postaci sztabek to najbardziej tradycyjny sposób sprzedaży kruszcu. Dilerzy tacy jak Mennica Wrocławska wprowadzają dla sztabek dodatkowe oprawy w postaci specjalnych opakowań ochronnych ozdabianych specjalnymi motywami oraz dodawaniem eleganckich etui.

Mysaver - magazyn o twoich pieniądzach

Chodzi o opakowania typu Certipack. Są one wytwarzane w formacie kart kredytowych. Złote sztabki zapakowane w Certipack zyskują dodatkową ochronę i pomagają zachować najwyższą jakość sztabki, co może mieć znaczenie przy jej odsprzedaży. Mennica Wrocławska we współpracy z firmą Certiline, wypuściła niezwykłe wersje takich opakowań, które zawierają ozdobne motywy przeznaczone na różne okazje.

Możemy zatem nabyć sztabkę ozdobioną uniwersalnym motywem prezentowym, grafiką nawiązującą do wyjątkowych wydarzeń religijnych, takich jak chrzest czy komunia, lub motywem ślubnym.

Moneta z dodatkiem

Na temat monet więcej piszemy w drugiej części cyklu o wyjątkowych prezentach. Przy okazji omawiania złota warto jednak wspomnieć o monetach lokacyjnych. To monety bite, przede wszystkim z myślą o zawartym w nim kruszcu. Zatem są niejako inną formą sztabek, choć bywają od nich minimalnie droższe z uwagi na koszty wybicia. Co zatem zyskujemy wraz z monetą? Przede wszystkim bardziej oryginalną formę i bardzo wysoką rozpoznawalność monety na całym świecie. Pod warunkiem, że wybierzemy jedną z najbardziej znanych monet lokacyjnych, takich jak Krugerrand, Wiedeńscy Filharmonicy czy Kanadyjski Liść Klonowy.

W przypadku monet warto też zwrócić uwagę na jeden bardzo istotny w świecie numizmatyki fakt. Moneta jest monetą tylko wtedy gdy jest pełnoprawnym środkiem płatniczym w danym kraju. Dlatego na Wiedeńskich Filharmonikach o wadze 1 uncji (31,1 gramów) znajdziemy nominał 100 euro, a na Kanadyjskim Liściu Klonowym (również 1 uncjowym) 50 dolarów kanadyjskich. Oczywiście szaleństwem byłoby płacić taką monetą w sklepie. Jej wartość, z uwagi na zawarte złoto, znacznie przekracza wybite nominały. Nietypowy pod tym względem jest jedynie Kruggerand. Nie znajdziemy na nim nominału w tradycyjnym sensie, jednak Kruggerrand w RPA jest pełnoprawnym środkiem płatniczym. W wielu miejscach, takich jak salony samochodowe, ceny podawane SA w lokalnej walucie – randach, jak również w Krugerrandach o wadze 1 uncji.

Dodatkowo Krugerrand to najstarsza bitą do dziś monetą lokacyjną. Emitowany jest od 3 lipca 1967 roku. Do roku 1980 Krugerrandy były bite jedynie w wersji z zawartością jednej uncji złota. Następnie mennica RPA zaczęła emitować również monety z zawartością 1/2, 1/4 i 1/10 uncji złota. Również nazwa monety podkreśla tradycję wydobycia złota w RPA. Moneta nawiązuje do postaci Paula Krugera, prezydenta historycznego państwa burskiego pod koniec XIX w. W tym czasie głównie w okolicach Johannesburga rozwinęła się sieć kopalni złota. Do dziś z tego rejonu świata pochodzi ponad 40 procent złota wydobytego w historii.

Krugerrandy od innych monet lokacyjnych odróżnia nie tylko historia. Do uncji złota stosowana jest niewielka domieszka miedzi (3 g.) co powoduje, że moneta jest bardziej odporna na uszkodzenia. Krugerrand domieszce zawdzięcza też swoją bardziej intensywną barwę.

Wartość dodaną jaką zyskujemy dzięki monetom sprawia, że warto rozważyć je jako prezent na wyjątkową okazję. Tym bardziej, że często dostępne są kolekcjonerskich zestawach, a zasobność portfela nie pozwala na zakup monety o wadze 1 uncji, możemy wybierać w szerokiej gamie mniejszych gramatur i w cenach już od ok. 500 zł.

Dlaczego złoto?

Złoto doskonale przechowuje wartość i jest odporne na inflację, czyli wzrost cen połączony ze spadkiem realnej wartości papierowego pieniądza, co z pewnością stawia go ponad gotówką i lokatami bankowymi. W ciągu ostatnich 10 lat wartość złota wzrosła ok. czterokrotnie.

Kruszce są znanym od wieków sposobem na pomnażanie i ochronę pieniędzy. Ich zalety łatwiej dostrzec szczególnie w czasie kryzysów finansowych czy politycznych.

Niezależnie od tego, jakie będą perspektywy i prognozy gospodarcze dla świata, złoto może być jednym z nielicznych lokat odpornych na wszelkie zawirowania. Nawet kiedy papierowe waluty słabną, złoto to realny pieniądz.

Zatem kiedy kupujemy złoto w postaci sztabek lub monet lokacyjnych otrzymujemy doskonałą formę zabezpieczenia zamkniętych w nich pieniędzy. Jak pokazuje historia, wartość pieniędzy zawartych w złocie rośnie, jednak największą zaletę królewskiego kruszcu oddaje powiedzenie, że „gram złota, zawsze wart… jest gram złota”.

Warto podejść do kupowania kruszców jak do formy ochrony oszczędności. W takiej sytuacji bieżąca cena złota nie jest najważniejsza, nie musimy wnikliwie śledzić zmian ceny giełdowej na rynkach. Co więcej, złoto podarowane jako prezent, może być znacznie bardziej trwałą formą przekazania pieniędzy bliskiej osobie (i jednocześnie znacznie bardziej elegancką) Królewski metal ma się sprawdzić w „czarnej godzinie”. Choćby dlatego to wymarzony prezent, który łączy piękną formę, z trwałą wartością.

Fot. James Emery, Flickr.com, CC BY 2.0

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

PR Manager w Mennicy Wrocławskiej. Przez blisko 6 lat współtworzył agencję interaktywną Lama Media. Pierwsze doświadczenie dziennikarskie zdobywał w magazynie Biznes Wrocławski publikował też w miesięcznikach branżowych i tygodniku "Uważam Rze". Był współtwórcą i redaktorem kilku portali informacyjnych i tematycznych w tym serwisu RynekZlota24.pl, z którym związany jest od początku jego istnienia.

3 komentarze

  1. Panie Marcin Lenar, Normalnie to bym powiedział że pan naganiasz klientów. Ale w obecnej sytuacji, nie ma w tym żadnej agitacji. Ale co z tego, ludzie albo są bez kasy, albo żyją w krainie iluzji dolara, i widzą że to okazja, tak niskie ceny w porównaniu do papieru, ale są jak zachipnotyzowaniu przez Kobrę dolarową i nie potrafią prawidłowo zareagować. Dodam od siebie że obecne ceny w porównaniu do papieru to okazja jaka nigdy dotychczas w świecie od czasów narodzin Jezusa się nie wydarzyła. Oj będzie darcie włosów z głów, o ile takowe jeszcze posiadają.

  2. Aj tam złoto, książki panie, książki! Ja skorzystałem z dnia darmowej dostawy w taniaksiazka.pl i za chwile przyjdą do mnie książkowe prezenty. Jeszcze tylko coś dla córki, bo ta ksiązki to może co najwyżej poślinić i okres szalonych zakupów świątecznych mam z głowy :D

    • Panie Wojciech! A zapłaciłeś Pan choć temu portalowi za swoją kryptoreklamę? Mnie zawsze będzie odstręczać coś takiego – nigdy nawet nie zajrzę na wspomnianą taniaksiazka.pl!!!

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.