INIRZ [listopad]: Brak entuzjazmu na rynku złota

1

Okres przedświąteczny rozpędza się na dobre. Po gorszej połowie października i nie najlepszym początku tego tygodnia, indeksy na światowych giełdach porwał rajd Świętego Mikołaja. Niestety – co zrozumiałe – nie widać tego na razie na rynku złota, które mozolnie odrabia poniesione w ostatnim czasie straty.

RRL-170309-131

Wspomnianego entuzjazmu wyraźnie brakuje inwestorom, którzy do tej pory zawsze w ciągu miesiąca potwierdzali swoją niezłomną wiarę w najcenniejszy z kruszców. W listopadzie tylko w ciągu jednego tygodnia odsetek pozytywnie nastawionych uczestników rynku przekroczył 50 procent. Zwykle więcej było tych negatywnie oceniających sytuację, którym zresztą w sumie trudno się dziwić. Metale szlachetne i surowce (nie wspominając o ropie) nie mają ostatnio dobrej passy.

listopad

Na taki stan rzeczy wpłynęło bardzo wiele czynników, do których niewątpliwie należy przekraczająca rozmiary zdrowego rozsądku hossa na Wall Street, ale także najtańsza od dwóch lat ropa naftowa. Analitycy coraz częściej zastanawiają się, co może zatrzymać jedno i drugie. Oby powodem refleksji nie były kłopoty Europy, które coraz częściej zdarzają się dostrzegać rynki za oceanem.

Święta w apartamencie od 260 zł/doba (4 os.) - SPRAWDŹ

 

W poszukiwaniu zaginionych wzrostów…”

Inwestorzy na rynku złota oczekują, a raczej poszukują fundamentów do wzrostów, co niestety w dzisiejszych czasach i patrząc w krótkim terminie, nie jest rzeczą prostą. Widać to także na wykresie indeksu INIRZ w listopadzie. Wobec braku ruchów kursu złota (najlepiej w górę), inwestorzy nie kwapili się do wyciągania pozytywnych wniosków i entuzjastycznego prognozowania dalszego rozwoju sytuacji.

Nikt nie liczy już na Rosję” – można kolokwialnie powiedzieć. Jeszcze niedawno szansy na wzrosty na złocie upatrywano w pogrążającym Rosję i rubla kryzysie. I choć mówi się, że w uratowanie rosyjskiej waluty Rosja będzie musiała zainwestować 100 mld dolarów (co ma być i tak kwotą niewystarczającą), to dokładając do tego wciąż napiętą sytuację w ukraińsko-rosyjskim konflikcie, rynki, a w szczególności rynek złota, zdążyły się już z tym faktem pogodzić.

Zostawiając jednak na boku wschód Europy, globalnej gospodarce oraz rynkom i tak nie brakuje przecież problemów. Kryzys wcale się nie skończył. Niepokój budzą zapędy powstałego niedawno Państwa Islamskiego, a i dobre dane płynące z amerykańskiej gospodarki nie są już tak entuzjastycznie postrzegane jak jeszcze kilkanaście miesięcy temu. Dlaczego zatem brak inwestorom wiary, że w najbliższym czasie złoto mogłoby odrobić większą część poniesionych w tym roku strat?

Jest źle? Niekoniecznie

Być może jeszcze nie dostrzegają, że sytuacja powoli… się poprawia. Przecież jeszcze na początku listopada kurs zanurkował poniżej 1140 dolarów. Ostatni raz złoto tak tanie było niemal pięć lat temu. Po raz drugi w ostatnim czasie kurs ewidentnie odbił pod koniec listopada i od tego czasu utrzymuje się powyżej 1200 dolarów. Można oczywiście narzekać, że te wzrosty nie są spektakularne. Ale nie przesadzajmy – nie od razu Kraków zbudowano i wypełniono jego skarbce złotem!

Poczekajmy spokojnie na koniec rajdu Świętego Mikołaja, którego co prawda nie widać na razie na GPW, ale do świąt pozostały jeszcze dwa tygodnie, więc i może warszawska giełda trochę amerykańskiego entuzjazmu podchwyci.

Jeśli z pomocą nie przyjdzie Rosja, to może zrobi to Grecja?

Akcje jednak się w końcu „wypalą”. A jak zrobią to przede wszystkim te amerykańskie, to inwestorzy na całym świecie w mig przypomną sobie o złocie jako „fundamencie spokoju i stabilności inwestycyjnego portfela”. Jeśli jeszcze potwierdzą się do tego pogłoski o pogrążającej się w kryzysie Grecji, to rzeczywiście najcenniejszy z kruszców wróci na ścieżkę konsekwentnych, choć nie spektakularnych wzrostów.

Indeks nastrojów inwestorów na rynku złota w grudniu z pewnością odczuje ten powiem entuzjazmu. Choć nie należy się tego spodziewać przed świętami – teraz pieniądze wydajemy przecież i inwestujemy w inne walory. Na złoto przyjedzie jeszcze czas. Już niebawem.

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

Analityk rynków finansowych oraz wpływających na otoczenie makroekonomiczne decyzji podejmowanych przez polityków. Specjalista ds. komunikacji - obecnie menedżer komunikacji giełdowej spółce Vantage Development. Absolwent studiów MBA, w trakcie których pod kierunkiem prof. Romana Skarżyńskiego, wieloletniego pracownika Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Waszyngtonie, napisał pracę dysertacyjną pt. „Wpływ marki oraz wizerunku na kondycję banków działających na polskim rynku w dobie globalnych kryzysów gospodarczych”. Po godzinach pracy zasłuchany w muzyce rozrywkowej i klasycznej miłośnik gór, dla którego największą wartością jest rodzina.

1 komentarz

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.