Analiza: Grecja pobudzi popyt na złoto w Europie

2

Po sporych wahaniach cen- wartość uncji poruszała się nawet od 1170 do 1205 dolarów – kurs złota zakończył ostatni tydzień 2014 roku niewiele poniżej kreski. Tematem numer jeden wciąż jest pat polityczny w Grecji i ogromne osłabienie euro.

6926241521_ca93385890_o

Waluta Wspólnoty kosztuje obecnie 1,19 dolara jest najtańsza od 9 lat. Kurs leci na łeb, na szyję od połowy grudnia, jeszcze trzy tygodnie temu za euro trzeba było zapłacić 1,25 dolara. Spadków nie powstrzymał nawet psychologiczny poziom wsparcia 1,20. Wręcz przeciwnie – jego przełamanie uruchomiło kolejne zlecenia sprzedaży. O sile tego ruch świadczy fakt, że inwestorzy zignorowali nawet bardzo słabe dane z amerykańskiej gospodarki. Wskaźnik ISM, obrazujący kondycję tamtejszego sektora przemysłowego, spadł w grudniu z 58,7 do 55,5 punktu. Mimo to, euro dalej traciło.

Osłabienie waluty Wspólnoty to jednak bardzo dobra wiadomość dla władz strefy i z niedzielnych wypowiedzi polityków wynika, że nie mają większego zamiaru z nim walczyć. Szef Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi w wywiadzie dla niemieckiego Handelsblatt zdradził, że będzie kontynuował politykę niskich stóp procentowych. Wszystko po to, żeby pobudzać gospodarkę i utrzymać stabilność cen.

To jednak nie polityka monetarna jest aktualnie w centrum uwagi inwestorów. Wszystkie oczy zwrócone są aktualnie na pogrążoną w kryzysie – już nie tylko ekonomicznym – Grecję. Po trzech nieudanych próbach ustanowienia prezydenta (kandydatem ostatniej szansy był Stawros Dimas, były komisarz unijny), parlament musiał podać się do dymisji. Wybory odbędą się 25 stycznia, a nowi deputowani mają w nim zasiąść 5 lutego.

Kto wygra? W sondażach prowadzi skrajnie lewicowa i antyeuropejska Syriza. Jeśli taki układ głosów utrzyma się do końca stycznia, stanie się całkiem prawdopodobne, że Grecja w najbliższych latach opuści strefę euro i powróci do drachmy. Syriza domaga się bowiem renegocjacji warunków pomocy z EBC, Komisją Europejską i MFW w kwestii pomocy, które uchroniły kraj przed bankructwem. Mało tego. Partia Aleksisa Ciprasa obiecuje zmęczonym zaciskaniem pasa Grekom, że podniesie płacę minimalną oraz poziom emerytur o 40 procent. Światełkiem nadziei dla zwolenników integracji jest fakt, iż przewaga Syrizy nad drugą w sondażach Nową Demokracją jest niewielka co oznacza, że nie będzie mogła rządzić samodzielnie.

Czy przybliżająca się wizja opuszczenia Grecji ze strefy euro będzie miała wpływ na notowania złota? Jeśli faktycznie w wyborach 25 stycznia zwycięży partia Ciprasa i będzie ona miała realny wpływ na rządy w kraju, posiadacze złota powinni zachować umiarkowany optymizm. Będzie to bowiem mocny sygnał, że stabilność systemu finansowego w naszej części świata jest niewielka, co zaś powinno skłonić część inwestorów do zamiany aktywów na te najbardziej bezpieczne. Zwłaszcza część europejską, bowiem złoto w stosunku do euro znajduje się obecnie na poziomach najwyższych od 12 miesięcy, zaś miniony rok dla tej pary zakończył się na 10-procentowym plusie. Wzrost popytu na złoto w Europie jest nieunikniony również ze względu na fakt, że ciężko o inną alternatywę. Niemieckie obligacje notowane są z ujemnym oprocentowaniem.

 

Ilustracja: Ash Violette, Flickr.com, CC BY 2.0

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

Dyrektor ds. Rynków Międzynarodowych w Mennicy Wrocławskiej Grupa Goldenmark. Absolwent elektroniki na Politechnice Wrocławskiej i politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie menedżerskie zdobywał w czasie kilkuletniej pracy w instytucjach samorządowych i naukowych, a także w czasie zarządzania własną firmą informatyczną. Pasjonat tzw. Trzeciego Sektora, Prezes Fundacji Politismos.

2 komentarze

  1. No, trochę Pan przesadza z tymi prognozami…
    To złotówka się bardzo osłabiła do dolara, a nie złoto wzrosło…
    Putin twierdzi (poniekąd słusznie), że ropa jest najdroższa od lat, jeżeli ją wyceniać w rublu.
    Na razie złoto jest w trendzie bocznym i nic nie wskazuje, aby to się miało zmienić w najbliższym czasie.
    Można wręcz założyć, że dopóki dolar się umacnia do innych walut (np. do Euro, to złoto nie będzie rosło).
    Grecja nie ma tu nic do rzeczy. Proszę zauważyć, że nawet wojna z Ukrainą nie zatrzymała spadku dolara.
    Dopiero załamanie na giełdzie amerykańskiej może spowodować istotny wzrost cen złota.
    Pozdrawiam i zapraszam na moja stronę.

  2. Rządy Europy i USA zaniżają stopy procentowe aby pobudzić gospodarkę, popyt i osłabić walutę.
    Patrząc z tej perspektywy to tani rubel jest na rękę Putinowi.
    A skoro Rosja ma olbrzymie zapasy złota i dalej je gromadzi to znaczy, że jest jeszcze mocna.
    Może za jakiś czas coś zaczną sprzedawać z tych rezerw. Wtedy złoto poleci na dół.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.