Analiza: Kryzys zaufania do banków centralnych. Złoto ostro w górę

3

Cena uncji złota poszła w minionym tygodniu w górę o 4,5 procent to 1275 dolarów po tym, jak Szwajcarski Bank Centralny zerwał z minimalnym kursem wymiany w stosunku do euro. Rosnąca niepewność w najbliższych dniach odnośnie decyzji – ale tym razem Europejskiego Banki Centralnego – będzie wspierała popyt na złoto również w nowym tygodniu.

6260849274_0a544ce5d0_b

Szwajcarzy zaskoczyli wszystkich. Tamtejszy bank zdecydował się w czwartek znieść minimalny kurs wymiany franka za euro w wysokości 1,2, który został wprowadzony we wrześniu 2011 roku w celu obrony przed wzrostem wartości waluty. Chwilę po decyzji, na rynku pojawiła się prawdziwa panika. Kurs złotego w stosunku do franka poszybował do poziomu 5,12 (z 3,53 wcześniej), by po czasie ustabilizować się w pobliżu 4,2. Przed rynkową burzą nie zdołał uchronić nawet fakt, że SNB równocześnie o pół punktu obniżył stopę procentową, do minus 0,75 proc.

Decyzja z pewnością nie była prosta. Prezes banku Thomas Jordan doskonale zdawał sobie sprawę z faktu, iż gwałtowne umocnienie franka może być dla gospodarki jego kraju zabójcze. Szwajcarski eksport właściwie bazuje na wymianie ze strefą euro – połowa przepływów idzie w kierunku państw Wspólnoty, a kolejne 10 procent do USA. Skąd więc taka decyzja? Oficjalnie – limit przestał być zasadny w kontekście ostatnich spadków kursu euro. Ciężko jednak nie odnieść wrażenia, że SNB zwyczajnie skapitulował. Ochrona krajowego eksportu za pomocą wyprzedaży franka okazała się zbyt kosztowna. Tym bardziej, że w przyszłym tygodniu oczekuje się, że Europejski Bank Centralny uruchomi program QE, który jeszcze bardziej osłabi euro.

Zaskakująca decyzja SNB zdecydowanie zwiększyła ryzyko na globalnych rynkach i przełożyła się na wzrost popytu na najbardziej bezpieczne aktywa, w tym złoto. Warto tu podkreślić dodatkowy czynnik, mający ogromny wpływ na notowania kruszcu, którym jest zaufanie do światowych banków centralnych. Bez wątpienia ubiegłotygodniowa decyzja potwierdziła, że szwajcarska polityka monetarna – mająca decydujący wpływ na uważaną za jedną z najbardziej bezpiecznych walut – jest w poważnym kryzysie. Bo jak inaczej interpretować fakt, że jeszcze miesiąc temu SNB deklarował, że zrobi wszystko żeby utrzymać franka na poziomie 0,80 euro. Inwestorzy muszą więc zdawać sobie sprawę, że ślepa wiara w banki centralne może w najbliższej przyszłości znowu przynieść fatalne skutki. Nie ma bowiem wątpliwości – wystarczy spojrzeć na czwartkowe notowania franka – że komunikacja z rynkiem nie była dla SNB priorytetem. Wręcz przeciwnie. Tym bardziej, że Jordan na konferencji prasowej po decyzji nie miał sobie nic do zarzucenia. „Taka polityka może być zmieniona tylko w sposób zaskakujący, nie możemy o tym debatować przez tygodnie i miesiące” – powiedział szef SNB.

Decyzja Szwajcarów w jeszcze ciekawszym świetle stawia wspomniane już posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego, na którym najprawdopodobniej zapadnie decyzja o wprowadzeniu programu QE. Mario Draghi – po doprowadzeniu stóp procentowych do poziomów najniższych w historii – chce w ten sposób uchronić strefę euro przed wielomiesięczną deflacją. Mimo że sam ruch jest już w cenach, to jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Wciąż nie wiadomo, jaka będzie skala programu (wiele wskazuje, że będzie to „zaledwie” 500 miliardów euro) oraz które aktywa będą skupowane. Pod znakiem zapytania stoją przede wszystkim obligacje rządowe Grecji. Niepewności związane z ostatecznym kształtem w pierwszej części tygodnia powinny przełożyć się na dalsze wzrosty kursu złota.

Fot. Martin Abegglen, Flickr.com, CC BY-SA 2.0

Pobierz bezpłatny e-book
Przekaż dalej

O autorze

Dyrektor ds. Rynków Międzynarodowych w Mennicy Wrocławskiej Grupa Goldenmark. Absolwent elektroniki na Politechnice Wrocławskiej i politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie menedżerskie zdobywał w czasie kilkuletniej pracy w instytucjach samorządowych i naukowych, a także w czasie zarządzania własną firmą informatyczną. Pasjonat tzw. Trzeciego Sektora, Prezes Fundacji Politismos.

3 komentarze

  1. Witam serdecznie.
    Mam dużo pracy, przegapiłem najniższy kurs złota oraz dolara. W drugiej połowie lutego oraz w pierwszej połowie marca będę przebywał w RPA. Moje pytanie – w jaki sposób korzystnie tam kupić złoto i przewieść je do Polski.
    Pozdrawiam serdecznie.

    • Witam ja kupowałem złoto w RPA wielokrotnie . Najlepsza metoda na przewiezienie to wsadzenie go do majtek .

      Pozdrawiam Stefan

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.