Dobry od dłuższego czasu miesiąc dla złota. Co będzie dalej?

0

Dawno już nie mieliśmy do czynienia z tak przyjemnym widokiem. Mowa oczywiście o kursie złota i przeszło 10-procentowym wzroście jego wartości. Czy to początek końca złej passy złota i wstęp do długoterminowej poprawy koniunktury?

6260850282_3d1dfa7368_b

Z niecierpliwością oczekujemy odczytu Indeksu INIRZ za styczeń, który będzie z pewnością nie tyle interesujący, co zaskakujący. Rok kończyliśmy przecież w dość minorowych nastrojach z nieciekawą perspektywą na kolejne miesiące. Złoto przeżywało ciężkie chwile, z trudem broniąc poziomu 1200 dolarów za uncję. Amerykańska gospodarka rosła (i dalej rośnie) w siłę i mało kto się tak naprawdę złotem przejmował (interesował). Tym bardziej, że sporo dawały zarobić akcje (szczególnie za oceanem).

„Franek”- ja Ci jeszcze pokażę

Tymczasem staliśmy się świadkami sytuacji, w której przewidywania i prognozy analityków w ułamku sekundy wzięły w łeb – nie pierwszy raz zresztą w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. Któż mógł spodziewać się, że złotu przyjdzie z pomocą Bank Szwajcarii, który w jednej chwili zatrząsł europejskimi rynkami finansowymi. Panikować zaczęli wszyscy, od klientów detalicznych począwszy, poprzez analityków i polityków, na inwestorach kończąc.

Padł definitywnie ostatni z historycznych mitów finansowych, który mówił o stabilności franka. Pewnie i hasło „bezpieczny jak w szwajcarskim banku” straciło nieco na znaczeniu, choć akurat w tym przypadku wciąż nic bezpieczeństwu szwajcarskiego systemu bankowemu zarzucić oczywiście nie można. Oberwało się także bankom polskim, ale to już chyba nikogo nie dziwi.

Raport rynku złota 2016

 

Ktoś zawsze musi wygrać

Jak to w globalnym systemie finansowym bywa – jedni tracą, inny zyskują. I nie inaczej było wobec kryzysu na franku. Dostało się oczywiście kredytobiorcom, którzy mocno odczują wzrost wartości tej waluty, nawet jeśli z pomocą przyjdą im rządy i instytucje państwowe. Dostało się także inwestorom na rynku akcji, szczególnie tym, którzy w swoich portfelach inwestycyjnych posiadali akcje banków. Z drugiej strony, nie sposób nie zauważyć, że na zamieszaniu wokół franka zyskał rynek złota, które w przeciągu ostatniego miesiąca zyskało w sumie na wartości ponad 10 procent. Całkiem niezła stopa zwrotu z inwestycji…

Dziś uncja tego metalu szlachetnego kosztuje nieco mniej niż 1300 dolarów (choć i taki poziom został przez kruszec niedawno osiągnięty) i przynajmniej na razie nie wiele wskazuje na to, że miałby on znów zanurkować w okolice poziom z końcówki zeszłego roku.

kurs-zlota

Wciąż nie doceniamy złota

W tym momencie warto pochylić się nad wielokrotnie poruszaną kwestią kupowania walorów na spadkach. Niby wiedzą to wszyscy, ale czy wszyscy się do tej zasady stosują? Absolutnie nie. Oczywiście – złoto należy traktować jako inwestycję długoterminową. Ale przecież rzut oka na wykres za ostatni miesiąc pokazuje, że czasem z zakupami naprawdę nie warto czekać. Obawialiśmy się, że kiedy złoto z trudem wzbijało się ponad poziom 1100 dolarów, jest to tylko chwilowa poprawa sytuacji i niedługo spadnie nawet poniżej 1000. Taki scenariusz przewidywało zresztą bardzo wielu analityków. A jak jest dziś?

Złoto kosztowało ostatnio nawet 1300 dolarów, a takiego poziomu spodziewało się bardzo niewielu. Oczywiście nie mamy żadnej pewności, że wobec uspokojenia się sytuacji na rynku walutowym, najcenniejszy z kruszców znów nie straci na wartości. Ale możemy być pewni, że takie, bądź podobne sytuacje (kryzys którejś ze światowych walut, załamanie rynku, np. w Grecji) będą się w przyszłości powtarzać, co pozytywnie oddziaływać będzie na cenę złota.

Mówi się, że człowiek do wszystkiego może się przyzwyczaić. I z taką sytuacją mamy chyba właśnie do czynienia. Przyzwyczajamy się do atmosfery, która panuje obecnie na świecie (kryzys, konflikty, widmo zimnej wojny), zapominając jednak o tym, że konsekwencje mogą być bardzo różne, a dynamika i kierunki zmian tak naprawdę trudne do przewidzenia. A patrząc przez pryzmat rynku złota, jest to właśnie kolejny argument przemawiający za tym, aby w złoto inwestować – szczególnie, kiedy jego cena jest naprawdę promocyjna.

Fot. Martin Abegglen, Flickr.com, CC BY-SA 2.0

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

Analityk rynków finansowych oraz wpływających na otoczenie makroekonomiczne decyzji podejmowanych przez polityków. Specjalista ds. komunikacji - obecnie menedżer komunikacji giełdowej spółce Vantage Development. Absolwent studiów MBA, w trakcie których pod kierunkiem prof. Romana Skarżyńskiego, wieloletniego pracownika Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Waszyngtonie, napisał pracę dysertacyjną pt. „Wpływ marki oraz wizerunku na kondycję banków działających na polskim rynku w dobie globalnych kryzysów gospodarczych”. Po godzinach pracy zasłuchany w muzyce rozrywkowej i klasycznej miłośnik gór, dla którego największą wartością jest rodzina.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.