Dobry od dłuższego czasu miesiąc dla złota. Co będzie dalej?

0

Dawno już nie mieliśmy do czynienia z tak przyjemnym widokiem. Mowa oczywiście o kursie złota i przeszło 10-procentowym wzroście jego wartości. Czy to początek końca złej passy złota i wstęp do długoterminowej poprawy koniunktury?

6260850282_3d1dfa7368_b

Z niecierpliwością oczekujemy odczytu Indeksu INIRZ za styczeń, który będzie z pewnością nie tyle interesujący, co zaskakujący. Rok kończyliśmy przecież w dość minorowych nastrojach z nieciekawą perspektywą na kolejne miesiące. Złoto przeżywało ciężkie chwile, z trudem broniąc poziomu 1200 dolarów za uncję. Amerykańska gospodarka rosła (i dalej rośnie) w siłę i mało kto się tak naprawdę złotem przejmował (interesował). Tym bardziej, że sporo dawały zarobić akcje (szczególnie za oceanem).

„Franek”- ja Ci jeszcze pokażę

Tymczasem staliśmy się świadkami sytuacji, w której przewidywania i prognozy analityków w ułamku sekundy wzięły w łeb – nie pierwszy raz zresztą w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. Któż mógł spodziewać się, że złotu przyjdzie z pomocą Bank Szwajcarii, który w jednej chwili zatrząsł europejskimi rynkami finansowymi. Panikować zaczęli wszyscy, od klientów detalicznych począwszy, poprzez analityków i polityków, na inwestorach kończąc.

Padł definitywnie ostatni z historycznych mitów finansowych, który mówił o stabilności franka. Pewnie i hasło „bezpieczny jak w szwajcarskim banku” straciło nieco na znaczeniu, choć akurat w tym przypadku wciąż nic bezpieczeństwu szwajcarskiego systemu bankowemu zarzucić oczywiście nie można. Oberwało się także bankom polskim, ale to już chyba nikogo nie dziwi.

Święta w apartamencie od 260 zł/doba (4 os.) - SPRAWDŹ

 

Ktoś zawsze musi wygrać

Jak to w globalnym systemie finansowym bywa – jedni tracą, inny zyskują. I nie inaczej było wobec kryzysu na franku. Dostało się oczywiście kredytobiorcom, którzy mocno odczują wzrost wartości tej waluty, nawet jeśli z pomocą przyjdą im rządy i instytucje państwowe. Dostało się także inwestorom na rynku akcji, szczególnie tym, którzy w swoich portfelach inwestycyjnych posiadali akcje banków. Z drugiej strony, nie sposób nie zauważyć, że na zamieszaniu wokół franka zyskał rynek złota, które w przeciągu ostatniego miesiąca zyskało w sumie na wartości ponad 10 procent. Całkiem niezła stopa zwrotu z inwestycji…

Dziś uncja tego metalu szlachetnego kosztuje nieco mniej niż 1300 dolarów (choć i taki poziom został przez kruszec niedawno osiągnięty) i przynajmniej na razie nie wiele wskazuje na to, że miałby on znów zanurkować w okolice poziom z końcówki zeszłego roku.

kurs-zlota

Wciąż nie doceniamy złota

W tym momencie warto pochylić się nad wielokrotnie poruszaną kwestią kupowania walorów na spadkach. Niby wiedzą to wszyscy, ale czy wszyscy się do tej zasady stosują? Absolutnie nie. Oczywiście – złoto należy traktować jako inwestycję długoterminową. Ale przecież rzut oka na wykres za ostatni miesiąc pokazuje, że czasem z zakupami naprawdę nie warto czekać. Obawialiśmy się, że kiedy złoto z trudem wzbijało się ponad poziom 1100 dolarów, jest to tylko chwilowa poprawa sytuacji i niedługo spadnie nawet poniżej 1000. Taki scenariusz przewidywało zresztą bardzo wielu analityków. A jak jest dziś?

Złoto kosztowało ostatnio nawet 1300 dolarów, a takiego poziomu spodziewało się bardzo niewielu. Oczywiście nie mamy żadnej pewności, że wobec uspokojenia się sytuacji na rynku walutowym, najcenniejszy z kruszców znów nie straci na wartości. Ale możemy być pewni, że takie, bądź podobne sytuacje (kryzys którejś ze światowych walut, załamanie rynku, np. w Grecji) będą się w przyszłości powtarzać, co pozytywnie oddziaływać będzie na cenę złota.

Mówi się, że człowiek do wszystkiego może się przyzwyczaić. I z taką sytuacją mamy chyba właśnie do czynienia. Przyzwyczajamy się do atmosfery, która panuje obecnie na świecie (kryzys, konflikty, widmo zimnej wojny), zapominając jednak o tym, że konsekwencje mogą być bardzo różne, a dynamika i kierunki zmian tak naprawdę trudne do przewidzenia. A patrząc przez pryzmat rynku złota, jest to właśnie kolejny argument przemawiający za tym, aby w złoto inwestować – szczególnie, kiedy jego cena jest naprawdę promocyjna.

Fot. Martin Abegglen, Flickr.com, CC BY-SA 2.0

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

Analityk rynków finansowych oraz wpływających na otoczenie makroekonomiczne decyzji podejmowanych przez polityków. Specjalista ds. komunikacji - obecnie menedżer komunikacji giełdowej spółce Vantage Development. Absolwent studiów MBA, w trakcie których pod kierunkiem prof. Romana Skarżyńskiego, wieloletniego pracownika Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Waszyngtonie, napisał pracę dysertacyjną pt. „Wpływ marki oraz wizerunku na kondycję banków działających na polskim rynku w dobie globalnych kryzysów gospodarczych”. Po godzinach pracy zasłuchany w muzyce rozrywkowej i klasycznej miłośnik gór, dla którego największą wartością jest rodzina.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.