Analiza: Piątkowa euforia na rynku złota

0

Po pozytywnym wyjściu z pata budżetowego USA, złoto straciło w minionym tygodniu mniej niż procent i rozpocznie poniedziałek na poziomie niemal 1140 dolarów za uncję. Jeszcze jednak w piątkowe południe nic nie zapowiadało takiego scenariusza. Kurs znajdował się wtedy na poziomie 1105 dolarów za uncję, czyli niespełna 4 proc. poniżej poniedziałkowego otwarcia.

statuettes-797942_1280

Od poniedziałku do czwartku kurs złota kończył każdy dzień na minusie. Po czterech dniach spadków inwestorzy rozpoczynali piątkową sesję w pobliżu pułapu 1100 dolarów za uncję. Spadek awersji do ryzyka i odwrót od szlachetnego kruszcu był między innymi efektem pozytywnego zakończenia sporu w amerykańskim Kongresie w sprawie planu wydatkowego na najbliższy rok podatkowy, który w USA zaczyna się 1 października. Przypomnijmy, że kontrolowana przez Republikanów Izba Reprezentantów nie chciała zgodzić się na przyjętą wcześniej przez Senat ustawę ze względu na państwową dotację dla organizacji Planned Parenthood. Ostatecznie do porozumienia doszło, ale tymczasowego – politycy zgodzili się przedłużyć finansowanie dla instytucji federalnych na poziomie obecnym do 11 grudnia. Innymi słowy, dyskusja na temat budżetu w USA wciąż jest przed nami.

Kurs złota po podpisaniu porozumienia dryfował na południe, aż do feralnego dla większości klas aktywów piątku. Departament Pracy USA podał wtedy, że – zgodnie z oczekiwaniami – stopa bezrobocia we wrześniu pozostała na najniższym od ponad 7 lat poziomie 5,1 proc. Gorszy obraz wyłonił się jednak z pozostałych danych. Zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wzrosło zaledwie o 142 tysiące, względem oczekiwanych 200 tysięcy. Urząd skorygował też wyniki za ostatnie miesiące – mocno w dół. W przypadku lipca o 37 tysięcy do 136 tysięcy nowych miejsc pracy. Amerykańscy ekonomiści uważają, że o rozwoju na rynku pracy można mówić w przypadku wzrostu powyżej 200 tysięcy nowych miejsc pracy.

Zły obraz uzupełnił bardzo słaby raport płacowy, który zamiast oczekiwanego wzrostu, pokazał stagnację (płaca godzinowa w USA to obecnie niewiele ponad 25 dolarów). Spowolnienie wzrostu na rynku pracy w połączeniu ze stojącymi w miejscu pensjami to zapowiedź kolejnych miesięcy bez wzrostu cen. A to zaś oznacza, że wskaźniki inflacyjne pozostaną dłużej na obecnych, niskich poziomach. W tej sytuacji rynek uznał, że Fed nie ma wystarczającej liczby argumentów, żeby zdecydować się na podniesienie stóp na październikowym posiedzeniu. Obecnie rynkowy konsensus został przesunięty do przodu i zakłada podniesienie stóp procentowych w USA dopiero w pierwszych miesiącach nowego roku. To doskonała wiadomość dla posiadaczy złota, którego kurs tuż po publikacji Departamentu pracy wystrzelił w górę, odrabiając niemal całą tygodniową stratę.

Miniony tydzień przyniósł również ważne dane dla inwestujących w złoto w Polsce. Deflacja konsumencka mierzona przez Główny Urząd Statystyczny wyniosła we wrześniu 0,8 proc. w ujęciu rocznym, wobec 0,6 proc. miesiąc wcześniej. Był to pierwszy, tak zwany szybki szacunek danych. Mimo że istotny wpływ na taki stan rzeczy miały spadki cen paliw (ropy oraz gazu), to wynik sporo poniżej zera może odsunąć w czasie podwyżkę stóp procentowych w Polsce. W opublikowanych 17 września zapisków z ostatniego posiedzenia Rady wynika, że ten temat pojawi się na posiedzeniach dopiero w „kolejnych miesiącach”.

Fot. Pixabay.com

Pobierz bezpłatny e-book
Przekaż dalej

O autorze

Dyrektor ds. Rynków Międzynarodowych w Mennicy Wrocławskiej Grupa Goldenmark. Absolwent elektroniki na Politechnice Wrocławskiej i politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie menedżerskie zdobywał w czasie kilkuletniej pracy w instytucjach samorządowych i naukowych, a także w czasie zarządzania własną firmą informatyczną. Pasjonat tzw. Trzeciego Sektora, Prezes Fundacji Politismos.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.