Analiza: Inwestorzy po wynikach wyborów. Co dalej ze złotem i złotym?

1

Po dwóch tygodniach wzrostów, tym razem kurs złota zanotował niewielki spadek i zakończył na poziomie 1165 dolarów za uncję. O dużo ciekawszym wyniku mogą mówić krajowi inwestorzy, bowiem kurs złota w przeliczeniu na złotego zyskał niemal 3 procent. Wszystko dzięki słabnącej ostatnio popularności złotego na globalnych rynkach.

money-661584_1280

Kurs krajowej waluty w ostatnich tygodniach znajduje się pod istotną presją sprzedających. Po tym, jak 15 października para USDPLN dobiła do poziomu 3,68, ciągle idzie w górę, osiągając na piątkowym zamknięciu pułap 3,89. I wydaje się że nie ma tu mowy o przypadkowym ruchu, bo wykres notowań wybił się z niemal półrocznego trendu bocznego i znajduje się najwyżej od marca tego roku. Jeśli pójdzie jeszcze kilka, kilkanaście groszy wyżej, pobije 10-letni rekord.

Złoty w skali ubiegłego tygodnia osłabił się również w stosunku do euro, aczkolwiek zdecydowanie mniej niż do dolara. Tutaj mieliśmy jednak do czynienia z przyczynami zewnętrznymi. W połowie tygodnia głos zabrał Mario Draghi, szef Europejskiego Banku Centralnego i zadbał o to, żeby kurs waluty Wspólnoty nadal znajdował się nisko. Zapowiedział, że za niewiele ponad miesiąc EBC dokona przeglądu efektów dotychczasowych działań stymulujących powrót inflacji do celu. Rynek odebrał to jako zapowiedź, że parametry trwającego programu QE (prawdopodobnie do września 2016 roku) ulegną zmianie, czyli poluzowaniu. Inwestorzy zaczęli też na nowo spekulować, czy w najbliższym czasie nie dojdzie do kolejnego cięcia stóp procentowych. Innymi słowy, rynek w najbliższym czasie nie będzie miał istotnych powodów, żeby kupować euro.

Czy takowe się znajdą w przypadku złotego? Zdecydowanie nie jest to odpowiedź prosta. W ubiegłym tygodniu oczekiwaliśmy dalszych spadków wartości krajowej waluty w oczekiwaniu na wynik wyborów, jednak już po werdykcie społeczeństwa złoty miał odbijać. Tymczasem w poniedziałek mogliśmy mówić co najwyżej o stabilizacji w stosunku do najważniejszych walut świata.

Chcąc wytłumaczyć obecny układ sił na rynku złotego wydaje się, że część inwestorów nie spodziewała się tak mocnego zwycięstwa Prawa i Sprawiedliwości. Wyniki late poll, czyli zarówno z sondaży jak i części komisji mówią, że partia Jarosława Kaczyńskiego będzie mogła rządzić samodzielnie. Zazwyczaj byłaby to wiadomość dobra, oznaczałaby bowiem szybszą realizację postulatów lub reform – zwłaszcza, że PiS ma przychylnego sobie prezydenta. Problem w tym, że część obietnic wydaje się być dla budżetu państwa całkiem kosztowna.

Oprócz tego zbliża się koniec kadencji Rady Polityki Pieniężnej (w lutym), a politycy PiS zaczynają otwarcie mówić, że nowe stołki obsadzą ekonomiści opowiadający się za „gołębią” polityką monetarną. Już teraz część rynku uważa, że w 2016 roku –zamiast do podwyżki – RPP obniży stopy o 25, 50 punktów bazowych. Można więc przyjąć, że na odbicie na złotym przyjdzie jeszcze poczekać, co w przypadku wycenianej w dolarze inwestycji w złoto jest wiadomością dobrą.

Osobną kwestią pozostaje oczywiście sytuacja na globalnych rynkach. Już jutro amerykańska Rezerwa Federalna zadecyduje o wysokości stóp procentowych w USA. Większość ekonomistów jest przekonana, że te zostaną na obecnym poziomie. Niemniej przewaga członków FOMC opowiedziała się, że do podwyżki stóp w tym roku dojdzie. Uwaga rynku skupi się więc na komunikacie po posiedzeniu, w którym doszukiwać się będą potwierdzenia tej deklaracji oraz ewentualnego planu działań. Można oczywiście przyjąć, że brak powyższych w komunikacie będzie skutkować odwrotem od dolara, a co za tym idzie – wzrostem wartości złota.

fot. pixabay.com

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

Dyrektor ds. Rynków Międzynarodowych w Mennicy Wrocławskiej Grupa Goldenmark. Absolwent elektroniki na Politechnice Wrocławskiej i politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie menedżerskie zdobywał w czasie kilkuletniej pracy w instytucjach samorządowych i naukowych, a także w czasie zarządzania własną firmą informatyczną. Pasjonat tzw. Trzeciego Sektora, Prezes Fundacji Politismos.

1 komentarz

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.