INIRZ [luty]: czerwień na rynku dominuje

0

Od początku notowań indeksu nastrojów inwestorów na rynku złota jeszcze nigdy nie mieliśmy do czynienia z tak dużą ilością czerwonego koloru. Mało tego, niepokojąco niska jest liczba inwestorów, którzy pozytywnie spoglądają w najbliższą przyszłość. Czy to początek (jeszcze) głębszej korekty na rynku? 

luty2015

Inwestorzy na rynku złota zwykle nie poddawali się emocjom i w miarę racjonalnie oceniali sytuację. Choć trzeba podkreślić, że zwykle byli oni do rynku nastawieni pozytywnie – nawet w chwilach, gdy pod koniec zeszłego roku ten metal szlachetny przeżywał naprawdę trudne momenty.

Kurs spada i nie chce się zatrzymać…

Niestety grudniowe poziomy wsparcia zostały już przez kurs przełamane i niebezpiecznie zbliżają się do tych z listopada zeszłego roku (1131 USD). A i dalsze perspektywy krótkoterminowe nie są optymistyczne, co wydają się dostrzegać inwestorzy. Powodów dla takiej sytuacji jest wiele, a najważniejszy z nich to ogólny, gospodarczo-ekonomiczny entuzjazm za oceanem.

Początek lutego nie wskazywał jeszcze na możliwość tak dużego pogorszenia nastrojów, choć płynące ze Stanów Zjednoczonych sygnały o poprawiającej się (konsekwentnie) kondycji tamtejszej gospodarki i bijącej rekordy wszech czasów amerykańskiej giełdzie rynkowi złota nie służyły. Ponad połowa inwestorów oceniała, że sytuacja na rynku będzie rozwijała się pomyślnie, szansy upatrując zapewne w złej sytuacji w Europie – i to zarówno gospodarczej, jak i pogłębiającego się kryzysu na linii UE – Rosja.

Na rynku powiało chłodem

Bardzo ciekawym zjawiskiem, z którym również w historii odczytów indeksu nie mieliśmy wcześniej do czynienia, był ponad 30-procentowy odsetek inwestorów nastawionych neutralnie. Zwykle było to 10-15 procent. Taka sytuacja potwierdza tezę, że inwestorzy byli w pewnym sensie zdezorientowani i nie potrafili przewidzieć, który z czynników będzie na rynek złota oddziaływał bardziej – rozpędzająca się gospodarka w Stanach Zjednoczonych i rekordy na Wall Street, czy problemy na wschodzie Europy i kryzys w strefie euro. Póki co zdecydowanie większy wpływ miał jednak czynnik pierwszy. Nic w tym dziwnego – dwóch tak silnych motorów napędowych (dane makro i rekordy na giełdzie) nie jest powstrzymać nawet kryzys w UE, do którego inwestorzy się już po prostu przyzwyczaili. A Grecją już tak naprawdę mało kto się przejmuje.

Co trzeci inwestor biorący udział w badaniu wciąż wierzy, że sytuacja mimo wszystko rozwinie się pozytywnie. Na jakiej podstawie? Szansy być może upatrują w krachu na Wall Street, który jednak spodziewany już był jakiś czas temu. Póki co, nic takiego nie miało miejsca i na razie się nie zapowiada. Hossa na amerykańskiej giełdzie obchodzi właśnie szóste urodziny – wyceny akcji biją historyczne rekordy. Taka sytuacja oczywiście wiecznie trwać nie będzie, ale na razie nikt super entuzjastycznej atmosfery panującej na Wall Street burzyć nie zamierza. Rzeczywiście, jeśli spadać, to z wysokiego konia…

Nastroje inwestorów na rynku złota są więc dość mierne, czemu trudno się dziwić. Choć z niskimi cena złota mieliśmy już przecież wcześniej do czynienia, to tym razem uczestnicy tego rynku nie traktują już tych poziomów jako okazji do większych zakupów. Być może zrobili je już wcześniej – pod koniec zeszłego roku – lub nie są przekonani, że w średni terminie cena złota będzie rosła.

Rynek złota odczuwa także skutki spadku popytu na złoto, który w zeszłym roku był o 4 proc. niższy niż rok wcześniej. Z bardzo istotnym spadkiem mieliśmy do czynienia w sektorze złotej biżuterii (aż o 10 procent) i należy spodziewać się, że pierwszy kwartał tego roku będzie pod tym względem podobny, o ile nie gorszy.

Trudny czas dla złota, z którym mamy obecnie do czynienia wcale nie oznacza, że walor ten stracił mocne fundamenty do długoterminowych wzrostów. Złoto znajduje się obecnie w impasie, którego głównym powodem jest sytuacja za oceanem. Jednak wybiegając kilkanaście miesięcy w przyszłość ewidentnie widać perspektywę wzrostu jego wartości. Wystarczy tylko wyobrazić sobie, co stanie się w momencie, w którym wzrosty na Wall Street nagle się zatrzymają.

Pobierz bezpłatny e-book
Przekaż dalej

O autorze

Analityk rynków finansowych oraz wpływających na otoczenie makroekonomiczne decyzji podejmowanych przez polityków. Specjalista ds. komunikacji - obecnie menedżer komunikacji giełdowej spółce Vantage Development. Absolwent studiów MBA, w trakcie których pod kierunkiem prof. Romana Skarżyńskiego, wieloletniego pracownika Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Waszyngtonie, napisał pracę dysertacyjną pt. „Wpływ marki oraz wizerunku na kondycję banków działających na polskim rynku w dobie globalnych kryzysów gospodarczych”. Po godzinach pracy zasłuchany w muzyce rozrywkowej i klasycznej miłośnik gór, dla którego największą wartością jest rodzina.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.