Analiza: Zbyt duże wzrosty na dolarze

0

Wbrew oczekiwaniom z poprzedniego tygodnia, uncji złota nie udało się utrzymać poziomu 1170 dolarów. Kurs spadł, aczkolwiek strata inwestorów była raczej niewielka i wyniosła 0,7 proc. Szlachetny kruszec wyceniany jest obecnie na poziomie 1160 dolarów, a niekorzystnie na jego notowania w minionym tygodniu przekładała się umacniająca amerykańska waluta.

Fot. mennicawroclawska.pl

Fot. mennicawroclawska.pl

U.S. Dollar Index, obrazujący siłę dolara w stosunku do sześciu najważniejszych walut świata, wzrósł w minionym tygodniu o ponad 2 procent, wykreślając kolejny rekord na poziomie około stu punktów. Aprecjacja waluty to efekt oczekiwań inwestorów odnośnie podwyżki stóp procentowych w USA. Tematem rozpoczynającego się tygodnia będzie bowiem posiedzenie Rezerwy Federalnej. Agencja Reutera przeprowadziła sondę wśród 70 ekonomistów. Jasno z niej wynika, że nadchodzące posiedzenie będzie wyjątkowo „jastrzębie”. Ankietowani oczekują, że Fed zasygnalizuje gotowość do podniesienia kosztu pieniądza. W jaki sposób? Po raz drugi zmieni zwrot mówiący o terminie podwyżki. Do grudnia 2014 roku Fed w komunikatach po posiedzeniach mówił, że niskie stopy procentowe utrzymają się przez znaczny czas po zakończeniu programu QE3. Od 17 grudnia zwrot uległ zmianie i przyjął kształt – Rezerwa Federalna może pozwolić sobie na cierpliwość w kwestii terminu rozpoczęcia normalizacji polityki monetarnej. Wszystko wskazuje, że cierpliwość Fed ma swoje granice i po 4 miesiącach doprecyzuje faktyczny termin.

Kiedy to będzie? Z ankiety Reutera wynika, że już bardzo niedługo. Połowa ankietowanych spodziewa się pierwszej podwyżki jeszcze w czerwcu 2015 roku. Druga połowa oczekuje ruchu ze strony Fed na pewno w drugiej połowie tego roku, zaś tylko dwóch ekonomistów spodziewa się go dopiero w 2016 roku.

Podwyżka stóp procentowych w USA w kontekście przyszłych notowań złota to raczej zły prognostyk. Spójrzmy jednak na aktualną sytuację na rynku. Bardzo mocne wzrosty dolara to czynnik mówiący o tym, że inwestorzy właściwie niemal ślepo grają pod „jastrzębie posiedzenie”. Innymi słowy, scenariusz nakreślony przez wyniki ankiety Reutera jest już całkowicie w cenach. Jeśli więc szefowa Fed Janet Yellen będzie nieco bardziej zachowawcza i nie da odczuć, że podwyżka stóp faktycznie zbliża się wielkimi krokami, będziemy mieli do czynienia z korektą na rynku dolara, która powinna też przełożyć się na odbicie na złocie.

Dlaczego Yellen miałaby być bardziej zachowawcza? Ze względu na przeoczone przez inwestorów dane z amerykańskiej gospodarki. Po rewelacyjnych wynikach z tamtejszego rynku pracy mniejsze znaczenie miały publikacja indeksu Uniwersytetu Michigan, mówiąca o spadających nastrojach wśród gospodarstw domowych (nieoczekiwane tąpnięcie w marcu z 95,4 do 91,2 pkt.) oraz wciąż niski wynik inflacji producenckiej (wskaźnik PPI w lutym wyniósł minus 0,5 proc., podczas gdy oczekiwano wyniku powyżej kreski).

Warto tu zwłaszcza odnieść się do publikacji Uniwersytetu Michigan, która była pokłosiem tego, co dzieje się na całym rynku sprzedaży detalicznej w USA. A dzieje się nie najlepiej. W ubiegłym tygodniu Census Bureau podało, że wartość handlu w sklepach zmniejszyła się w lutym ujęciu miesięcznym o 0,6 proc., spadając trzeci raz z rzędu. Co ważne, tylko w pewnym stopniu można to uzasadnić niższymi cenami na stacjach benzynowych, które wartościowo obniżają obroty. Gdyby bowiem wyłączyć tę kategorię (a właściwie paliwo oraz sprzedaż samochodów), zmiana sprzedaży detalicznej wyniosła minus 0,2 proc. i był to drugi spadek z rzędu. Ciężko oczekiwać, żeby po takich danych (które de facto w dłuższym terminie muszą przełożyć się na presje inflacyjne), Rezerwa Federalna jeszcze bardziej podkręcała oczekiwania odnośnie wzrostu stóp procentowych.

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

Dyrektor ds. Rynków Międzynarodowych w Mennicy Wrocławskiej Grupa Goldenmark. Absolwent elektroniki na Politechnice Wrocławskiej i politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie menedżerskie zdobywał w czasie kilkuletniej pracy w instytucjach samorządowych i naukowych, a także w czasie zarządzania własną firmą informatyczną. Pasjonat tzw. Trzeciego Sektora, Prezes Fundacji Politismos.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.