Analiza: Złoto najwyżej od dwóch miesięcy. Fed podniesie stopy dopiero w 2016?

0

Uncja złota zakończyła miniony tydzień na ponad procentowym plusie i kosztuje obecnie ponad 1210 dolarów. Największy wpływ na notowania drogocennego kruszcu miały bardzo słabe dane z rynku pracy USA, które podważyły rynkowe konsensusy odnośnie terminu podniesienia stóp procentowych. Nikt już nie wierzy, że Fed zdecyduje się na ten ruch w czerwcu.

Fot. mennicawroclawska.pl

Fot. mennicawroclawska.pl

Rynek pracy w USA mocno hamuje. Amerykański Departament Pracy podał, że liczba miejsc w sektorach pozarolniczych wzrosła w marcu o 126 tysięcy, podczas gdy ekonomiści spodziewali się wzrostu przynajmniej na poziomie 245 tysięcy. Urząd zrewidował również wynik za luty, obniżając go do 264 tysięcy. Tu również powstała spora rozbieżność z oczekiwaniami rynku, który spodziewał się wyniku w pobliżu 300 tysięcy. Nie było niespodzianki tylko w przypadku stopy bezrobocia, która utrzymała się na poziomie 5,5 proc.

Dane okazały się niemiłą niespodzianką i bardzo szybko przełożyły się na rynki walut. Chwilę po publikacji inwestorzy zaczęli wyprzedawać dolara, co tylko wzmocniło trwający ostatnio słaby sentyment wobec amerykańskiej waluty. Było to widoczne również na parze ze złotym, krajowa waluta chwilę po danych umocniła się o 4 gorsze. Zyskali również posiadacze złota. Publikacja Departamentu przesunęła bowiem oczekiwania rynku odnośnie terminu podniesienia stóp procentowych. Obecnie tylko niewielka część ekonomistów wierzy, że Fed utrzyma wcześniejszy plan i zdecyduje się na podwyżkę jeszcze w czerwcu. Zdecydowana większość stoi po stronie terminu raczej w trzecim lub czwartym kwartale, co widać również po rynku długu.

Sytuacja na wykresie złota zaczyna się przedstawiać korzystnie. Po pierwsze, w połowie marca kurs nie pogłębił 5-letniego minimum na poziomie około 1140 dolarów za uncję. Po drugie, po odbiciu od dna kupujący bardzo szybko doprowadzili go powyżej linii 1200 dolarów. Aktualnie najbliższym poziomem oporu jest 1220-1230 dolarów. Jeśli dobre nastroje na rynku się utrzymają – a patrząc na korekcyjne zachowanie dolara, wiele na to wskazuje – najbliższym przystankiem na drodze wzrostów są tegoroczne maksima, czyli pułap powyżej 1300 dolarów za uncję.

W najbliższych dniach uwaga inwestorów przeniesie się na nasz kontynent, głównie za sprawą Grecji. Na 9 kwietnia przypada bowiem termin spłaty części pożyczki wobec Międzynarodowego Funduszu Walutowego o wartości 430 milionów euro. Mimo że przedstawiciele rządu zapewniają, że uregulują należności kraju, to w mediach pojawiają się nieoficjalne doniesienia, że sytuacja jest daleka od stabilizacji. Niektórzy przedstawiciele władz w Atenach mają twierdzić, że aby spłacić MFW, rząd będzie musiał zatrzymać inne wydatki sfery budżetowej.

Nawet jeśli te doniesienia okażą się nieprawdziwe, to spłata 430 mln euro nie zakończy problemów Aten. Rząd Grecji musi osiągnąć wstępne porozumienie z wierzycielami na spotkaniu Eurogrupy 24 kwietnia, inaczej grozi mu utrata płynności. Kraj od sierpnia ubiegłego roku nie otrzymał środków z pakietu ratunkowego, a według danych na które powołuje się agencja Reutera, ma środki wystarczające do funkcjonowania właśnie do końca kwietnia.

 

Oprócz danych makro, oczy inwestorów zwrócone będą w najbliższym czasie w kierunku amerykańskiego rynku akcji, na którym lada moment rozpocznie się sezon wyników finansowych spółek za pierwszy kwartał. Zazwyczaj udane rozdania na Wall Street niekorzystnie przekładają się na notowania kruszcu. Jak będzie tym razem? Analitycy rynków spodziewają się, że tym razem spółki zanotują spadek zysków netto. Jeśli ta prognoza się sprawdzi, będzie to pierwszy przypadek ujemnej dynamiki od 2009 roku.

Pobierz bezpłatny e-book
Przekaż dalej

O autorze

Dyrektor ds. Rynków Międzynarodowych w Mennicy Wrocławskiej Grupa Goldenmark. Absolwent elektroniki na Politechnice Wrocławskiej i politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie menedżerskie zdobywał w czasie kilkuletniej pracy w instytucjach samorządowych i naukowych, a także w czasie zarządzania własną firmą informatyczną. Pasjonat tzw. Trzeciego Sektora, Prezes Fundacji Politismos.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.