Analiza: Udany koniec roku na rynku złota

0

Ostatni pełny tydzień 2015 roku przyniósł niewielkie wzrosty ceny złota. W wyniku kilku dobrych publikacji z rynku ropy mieliśmy do czynienia z aprecjacją walut z koszyka surowcowego, kosztem amerykańskiego dolara. W wyniku zyskało złoto, zamykając ostatnią sesję ubiegłego tygodnia w pobliżu 1080 dolarów za uncję.

rand

Mijający rok dla posiadaczy złota był raczej nieudany. Stopa zwrotu z inwestycji dokonanej w dolarze 12 miesięcy temu wyniosła około minus 8 procent. Wynik wygląda całkiem słabo, zwłaszcza jeśli porównamy to z faktem, że w ciągu ostatnich 10 lat kurs szedł w górę średnio 11 procent w ciągu roku. Był to trzeci spadkowy rok z rzędu. Ostatnio z tak długą serią mieliśmy do czynienia w latach 1996-1998, w czasie których kruszec potaniał o ponad 20 procent.

Tyle, jeśli chodzi o światowe rynki. Sytuacja przedstawia istotnie lepiej, jeśli popatrzymy na inwestycję w złoto wyrażoną w złotym. Spadki w 2015 roku nie przekroczyły pół procent. Innymi słowy, ostatnie 12 miesięcy na rynku złota pozwoliły krajowym inwestorom na ochronę niemal stu procent wartości kapitału. Gdyby zamiast inwestycji w złoto rok temu zdecydować się na zakup polskich akcji, z pewnością efekt byłby dużo gorszy. Indeks WIG20 obrazujący kondycję 20 największych i najbardziej płynnych spółek na warszawskiej giełdzie spadł o ponad 18 procent. Z kolei wskaźnik WIG, reprezentujący wszystkie notowane firmy na GPW – czyli również te średnie i małe, spadł o niecałe 9 procent.

Ostatni tydzień na rynku złota nie przyniósł zdarzeń, które mogłyby znacząco odmienić roczny obraz. Inwestorzy mogą mówić o wyniku dobrym, bo wartość kruszcu poszła w górę niecały procent, zamykając ostatnią sesję na poziomie 1076 dolarów za uncję. Obroty na światowych rynkach były raczej niewielkie, a tydzień handlu krótszy ze względu na Święta. Posiadacze złota korzystali na poprawie sentymentu na rynkach surowców bazowych. Kilka dobrych publikacji, głównie na temat globalnego popytu na ropę, przełożył się na spadki dolara amerykańskiego na korzyść walut z koszyka surowcowego.

Mysaver - magazyn o twoich pieniądzach

W minionym tygodniu nie zabrakło też publikacji stricte na temat złota. Numerem jeden były dane na temat importu złota w Indiach, czyli największego kupującego na globalnych rynkach. Niestety, import złota fizycznego w Indiach spadł w listopadzie o 36 proc. w ujęciu rocznym, podało tamtejsze Ministerstwo Handlu. Co prawda nominalna wartość importowanego kruszcu była w listopadzie największa w ujęciu całego roku, to tak istotny spadek w relacji do listopada ubiegłego roku wskazuje, że najgorętszy z punktu widzenia zakupów złota czwarty kwartał w Indiach będzie raczej słaby. To na ostatnie trzy miesiące roku tradycyjnie przypada najwięcej uroczystości ślubnych i świąt państwowych, które są naturalnym bodźcem do zakupów złota u jubilerów. Co stoi za tak dużym spadkiem zainteresowania na złoto? Wszystko wskazuje, że fatalne warunki klimatyczne. Toczące Indie w ostatnich miesiącach susze negatywnie wpływają na sytuację finansową tamtejszych rolników, którzy decydują się na ograniczone zakupy. Analitycy prognozują, że ostatni kwartał tego roku w Indiach będzie najsłabszy od ośmiu lat.

Przekaż dalej

O autorze

Robert Śniegocki. Wiceprezes Zarządu Mennicy Wrocławskiej. Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego i Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Doświadczenie menedżerskie zdobywał w trakcie wieloletniej pracy dla największych instytucji finansowych w Polsce. Ekspert w zakresie złota i brylantów inwestycyjnych klasy premium.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.