INIRZ [kwiecień]: nerwowa atmosfera i duże wahania nastrojów na rynku złota

0

Sytuacja na rynku złota wciąż jest bardzo napięta. Cena najcenniejszego z kruszców znajduje się od początku roku w trendzie spadkowym, próbując co jakiś czas atakować poziom 1200 dolarów za uncję. Ten stan rzeczy wpływa niekorzystnie na nastroje inwestorów, którzy coraz częściej prognozują negatywne scenariusze dalszego rozwoju sytuacji.

kwiecien15

Chciałoby się powiedzieć “a miało być tak pięknie”. Jeszcze w styczniu tego roku, wbrew opiniom wielu analityków, cena złota osiągnęła pułap 1300 USD. Przez chwilę wydawało się, że po bardzo słabym grudniu, przychodzi na rynku złota ocieplenie. Przełożyło się to błyskawicznie na nastroje wśród inwestorów – prawie 70 proc. biorących udział w badaniu INIRZ uczestników tego rynku odnosiło się do sytuacji pozytywnie – takiej ilości zielonego koloru we wskaźniku nie było dawno. Chwile bywają jednak ulotne, tak było również w tym wypadku.

Złoto w impasie. Psychologiczna bariera wciąż nie została przełamana

Atmosfera wokół złota wciąż daleka jest od stabilnej. Często charakteryzuje ją brak zdecydowania inwestorów, co wynika z wahnięć kursu. Czasem wydaje się, że przychodzi moment na mocniejsze odbicie – jak na samym początku kwietnia – jednak niedługo potem entuzjazm gaśnie równie szybko i złoto nie jest w stanie wzbić się na dłużej powyżej poziomu 1200 dolarów za uncję. Zniechęceni takim stanem rzeczy inwestorzy coraz częściej zachowują neutralność, bądź po prostu odnoszą się do dalszego rozwoju sytuacji negatywnie (zwykle jest to ponad 40-proc.).

Kwiecień pokazał, że inwestorzy coraz rzadziej widzą perspektywę wzrostu wartości złota w krótkim i średnim terminie. W ich oczach ewidentnie osłabła siła fundametnów, które do tej pory napędzały rynek. Co prawda główny analityk CDM PEKAO S.A. Wojciech Białek, twierdzi, że do 2017 czeka nas jeszcze jeden poważny kryzys (krach na Wall Street?), co dla rynku złota oznaczałoby szansę na wzrosty. Jednak w dłuższej perspektywie Pan Wojciech dostrzega dalszy ciąg giełdowej hossy. Czy taki scenariusz się sprawdzi? Jest to bardzo prawdopodobne.

Mysaver - magazyn o twoich pieniądzach

American dream

Póki co za oceanem indeks S&P w trendzie wzrostowym, podobnie jak inne indeksy co rusz bijące historyczne rekordy. Amerykańscy inwestorzy nie wydają się być czymkolwiek specjalnie zmartwieni, mimo że mamy ostatnio do czynienia z osłabianiem się dolara.

Taka sytuacja zwykle przynosiła wzmocnienie pozycji surowców na rynku, w tym także złota. Póki co jednak nic takiego się nie dzieje. Czy rynek czeka na większe osłabienie amerykańskiej waluty, czy na głębszą korektę na WallStreet? Pewnie na jedno i na drugie. Takie dwa wydarzenia pozwoliłby cenie złota nie tylko przebić psychologiczny poziom 1200 dolarów za uncję, ale przede wszystkim utrzymać nieco dłużej tendencję wzrostową, bo póki co na poważniejszy trend nie ma co liczyć.

Silna pozycja amerykańskich rynków finansowych i giełdy przykrywa w globalnej perspektywie kłopoty Europy i napiętą sytuację na linii Unia – Rosja. Mowa oczywiście o punkcie widzenia inwestorów, w tym przede wszystkim na rynku złota. Kluczowe pytanie dotyczy więc przede wszystkim tego, na jak długo tego “paliwa” wystarczy.

Rynek, ale przede wszystkim inwestorzy powoli się do takiego stanu rzeczy przyzwyczajają, co wcale nie znaczy, że go akceptują. Przeszło 20-procentywy odsetek neutralnie nastawionych do kondycji rynku złota w połowie miesiąca inwestorów pokazuje, że wciąż część z nich liczy na przełamania trwającego niemal od początku roku impasu. Czy starczy tej wiary na kolejne miesiące? Oby. Bo niestety niewiele wskazuje na to, że z ewentualnymi wzrostami na złocie moglibyśmy mieć do czynienia wcześniej.

Przekaż dalej

O autorze

Analityk rynków finansowych oraz wpływających na otoczenie makroekonomiczne decyzji podejmowanych przez polityków. Specjalista ds. komunikacji - obecnie menedżer komunikacji giełdowej spółce Vantage Development. Absolwent studiów MBA, w trakcie których pod kierunkiem prof. Romana Skarżyńskiego, wieloletniego pracownika Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Waszyngtonie, napisał pracę dysertacyjną pt. „Wpływ marki oraz wizerunku na kondycję banków działających na polskim rynku w dobie globalnych kryzysów gospodarczych”. Po godzinach pracy zasłuchany w muzyce rozrywkowej i klasycznej miłośnik gór, dla którego największą wartością jest rodzina.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.