Analiza: Fed, PKB Polski i pomoc dla frankowiczów w centrum uwagi

0

Mimo obfitego kalendarza makroekonomicznego, uncja złota zakończyła miniony tydzień praktycznie bez zmian. W ciągu ostatnich dni działo się na kursie wiele, jednak za każdym razem gdy dochodził on do pułapu 1100 dolarów, na rynku pojawiała się strona podażowa. Z lustrzanym odbiciem mieliśmy do czynienia w obrębie 1085 dolarów. W nieco lepszych nastrojach tydzień kończą krajowi inwestorzy, bowiem wartość złota w stosunku do polskiej waluty zyskała niecały procent.

gold-598377_1280

Tematem numer jeden zakończonego tygodnia był raport na temat amerykańskiego rynku pracy. Departament podał, że stopa bezrobocia w USA utrzymała się na poziomie 5,3 proc., tyle samo co w czerwcu i zgodnie z oczekiwaniami ekonomistów. Przy okazji publikacji Departamentu Pracy inwestorzy zdecydowanie bardziej czekają na dane na temat dynamiki przyrostu zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Liczby okazały się nieznacznie poniżej szacunków – zmiana zatrudnienia wyniosła plus 215 tysięcy, podczas gdy apetyt rynku był na poziomie przynajmniej 220 tysięcy.

Tuż po publikacji dolar jednak wzrósł. Dlaczego? Po pierwsze, podniesiony został wynik z czerwca – z 223 do 231 tysięcy. Po drugie, jest to trzeci miesiąc z rzędu, kiedy przybywa więcej niż 200 tysięcy miejsc pracy. Tymczasem to właśnie stałe tempo poprawy na rynku, które w lipcu tego roku zostało ustalone przez Fed właśnie na poziomie 200 tysięcy, jest warunkiem koniecznym do podniesienia stóp procentowych. Trzy ostatnie miesiące nie były przypadkowe. Na 12 ostatnich odczytów, tylko dwa (w marcu i kwietniu) były poniżej tej liczby.

Właściwie można by było o wrześniowej podwyżce stóp procentowych już nie pisać… gdyby nie rynek długu. Inwestorzy nie do końca dyskontują decyzję Fed, wyceniając amerykańskie dziesięciolatki z rentownością „grubo” powyżej 2 procent. To kilkadziesiąt punktów wyżej niż na przykład jeszcze w kwietniu, kiedy rynek był przed publikacjami wyników ze słabego początku roku. Najbliższa ważna publikacja makro z USA to czwartkowe dane o sprzedaży detalicznej. Dobrze by było, żeby po ujemnym wyniku w czerwcu, tym razem dynamika wyszła na plus. Ekonomiści szacują, że zmiana wyniesie plus 0,4 proc.

Mysaver - magazyn o twoich pieniądzach

Krajowi inwestorzy czekają na dane na temat PKB w Polsce. Ekonomiści oczekują, że w drugim kwartale 2015 roku gospodarka urosła o 3,6 proc., tyle samo co w kwartale pierwszym. PKB polski rośnie w tempie przekraczającym 3 procent już od sześciu kwartałów. Jeśli szacunki okażą się trafne, będzie to sygnał (słaby, ale jednak) do umocnienia złotego.

Krajowa waluta okazała się odporna na ubiegłotygodniowy projekt pomocy dla osób zadłużonych we franku szwajcarskim. Pomysły populistów odbiły się szerokim echem na rynku akcji, indeks WIG20 grupujący 20 najważniejszych spółek na warszawskiej giełdzie zaliczył blisko 70-punktowy spadek. Co prawda o takich spadkach na złotym jak na GPW nie mogło być mowy, bo pomysły polityków prawdopodobnie w sposób bezpośredni odbiją się na rachunkach wyników banków. Mimo to można było oczekiwać spadków również na złotym, głównie ze względu na wzrost ryzyka politycznego w obrębie wspólnej grupy aktywów. Tak się nie stało, co można interpretować jako wiadomość względnie dobrą. Nie oznacza to jednak, że w dłuższym terminie i złoty nie odczuje pomocy dla frankowiczów. Przyjęcie projektu ustawy z pewnością negatywnie wpłynie na akcję kredytową banków, co spowolni rozwój gospodarki.

Fot. Pixabay.com

Przekaż dalej

O autorze

Dyrektor ds. Rynków Międzynarodowych w Mennicy Wrocławskiej Grupa Goldenmark. Absolwent elektroniki na Politechnice Wrocławskiej i politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie menedżerskie zdobywał w czasie kilkuletniej pracy w instytucjach samorządowych i naukowych, a także w czasie zarządzania własną firmą informatyczną. Pasjonat tzw. Trzeciego Sektora, Prezes Fundacji Politismos.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.