Analiza: Złoto koryguje się drugi tydzień z rzędu

0

Kurs uncji złota zakończył tydzień symboliczną, 5-dolarówą stratą. Notowania zatrzymały się w pobliżu 1225 dolarów. Byłoby lepiej, gdyby nie publikacja lepszych od oczekiwań danych z USA. Mimo że wzrost PKB zaskoczył pozytywnie, to amerykańska gospodarka właśnie pobiła niechlubny rekord z początku lat 30.

25112888022_e7fdcdbdb1_z

Pierwsza część tygodnia przebiegała pod znakiem niewielkich wzrostów, a do mocniejszej korekty doszło podczas piątkowej sesji. Kurs w kilkanaście minut osunął się z pułapu 1240 do poniżej 1220 dolarów za uncję. W tym samym czasie zyskał mocno dolar – w stosunku do koszyka najważniejszych walut blisko procent.

Przyczyna obu zjawisk była ta sama, publikacja danych makro w USA. Zmiana PKB w ujęciu annualizowanym wyniosła plus 1 procent względem oczekiwanego wyniku plus 0,4 proc. – podało amerykańskie Biuro Analiz Ekonomicznych w drugim odczycie (w odczycie wstępnym było to plus 0,7 proc.).

Należy oczywiście podkreślić, że pomimo pozytywnego zaskoczenia, wynik był daleki od rewelacji. Patrząc na ostatnie 10 publikacji kwartalnych, tempo wzrostu w ostatnich trzech miesiącach 2015 roku było trzecie od końca. Amerykańska gospodarka rozwijała się wolniej tylko w pierwszym kwartale 2014 (mówiąc precyzyjnie – wtedy się skurczyła, o 0,9 proc.) oraz pierwszym kwartale 2015 roku (plus 0,6 proc.).

Mysaver - magazyn o twoich pieniądzach

I to nie koniec nie najlepszych statystyk. Wraz z zamknięciem 2015 roku, amerykańska gospodarka pobiła również niechlubny rekord 10 lat z rzędu, w których wzrost w ujęciu rocznym ani przez moment nie przekroczył trzech procent. Nigdy wcześniej, w 85-letniej historii badań Biura Analiz Ekonomicznych, zła passa nie trwała tak długo. Dotychczasowy rekord wynosił 4 lata i przypadł na okres 1930-1933, czyli czas największego kryzysu ekonomicznego w historii XX wieku.

Serwis CNS News tłumaczy, że przyczyną jest bardzo powolne wychodzenie z kryzysu finansowego w 2007-2009 roku. W poprzednich latach, odbudowa po recesji była dużo szybsza. Licząc od 1960 roku, średni roczny wzrost w latach pokryzysowych wynosił 3,9 proc. Dziś to tempo wynosi zaledwie 2,1 proc. i jest najniższe w historii.

Uwaga rynków w minionym tygodniu skupiła się również na temacie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Analitycy HSBC ostrzegli Londyn przed Brexitem tłumacząc, że decyzja spowodowałaby załamanie funta. Ich zdaniem, osłabienie wobec amerykańskiego dolara mogłoby wynieść nawet 15-20 procent. Pójdą za tym kolejne konsekwencje. Inflacja wzrośnie o pięć punktów procentowych, a wzrost PKB byłby niższy o od 1 do 1,5 pkt. procentowego.

Przypomnijmy, że Wielka Brytania zadecyduje o pozostaniu w Unii Europejskiej już 23 czerwca. Gdyby referendum odbyło się dzisiaj, prawdopodobnie to Brexitu by doszło – przeciw pozostaniu w strukturach opowiada się 45 proc. ankietowanych, podczas gdy za jest zaledwie 36 proc. i jest to odsetek najniższy od początku 2014 roku. W kampanię przeciwko UE włączają się kolejny politycy, między innymi Michael Howard, były lider Partii Konserwatywnej oraz Boris Johnson, charyzmatyczny burmistrz Londynu.

fot. Jeff Djevdet, Flickr.com, CC BY 2.0

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

Robert Śniegocki. Wiceprezes Zarządu Mennicy Wrocławskiej. Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego i Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Doświadczenie menedżerskie zdobywał w trakcie wieloletniej pracy dla największych instytucji finansowych w Polsce. Ekspert w zakresie złota i brylantów inwestycyjnych klasy premium.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.