Niespodziewany zwrot akcji w Indiach. Jubilerzy wrócili do pracy

0

Nie ma na świecie drugiego państwa, w którym popyt na złoto ze strony konsumentów był tak ważny dla całego rynku. Nie ma też państwa, w którym branża jubilerska dyktowała warunki i określała poziom podatków. W Indiach to nic nowego.

taj-mahal-1209004_1280

Hinduscy jubilerzy w sobotę wieczorem odwołali 19-dniowy strajk, który wybuchł po tym, jak rząd zapowiedział przywrócenie 1-procentowego podatku akcyzowego na wyroby jubilerskie ze złota.

Agencja Reuters podaje, że trudne negocjacje dobiegły końca. Co prawda podatek wejdzie w życie, ale jubilerzy wywalczyli, że pracownicy departamentu nie będą kontrolować wysokości odprowadzanych kwot bezpośrednio w punktach sprzedaży. Ketan Shroff, rzecznik prasowy India Bullion and Jewellers Association zapowiedział, że jubilerzy w poniedziałek wrócą do pracy. Zgodnie z wyliczeniami Bloomberga, strajk kosztował tamtejszą branżę 150 milionów dolarów dziennie.

Rząd w końcu dopiął swego. Była to już druga próba wprowadzenia podatku. Poprzednia, w 2012 roku, zakończyła się fiaskiem, a jubilerzy zamknęli sklepy aż na trzy tygodnie.

Ze względu na istotny udział Indii w światowym popycie na złoto (w ciągu ostatnich dwóch lat średnio na poziomie 20 procent globalnego zapotrzebowania), wszystkie bodźce przemawiające za lub przeciw zakupowi, które odgrywają w tym kraju rolę, należy traktować poważnie. Światowa Rada Złota szacuje, że w hinduskich domostwach znajduje się w sumie 22 tysiące ton złota, co stanowi 13 procent wydobytego kruszcu na świecie.

Indie to arcyważny gracz na globalnym rynku popytu na złoto. W 2015 roku Hindusi kupili 849 ton kruszcu, niemal tyle samo co w 2014 roku. Więcej kupują tylko Chiny – w 2015 roku 985 ton. Co znamienne, około 75 proc. popytu na złoto w Indiach stanowią wytwory jubilerskie.

Indie to precedens na globalnym rynku zakupów. W odróżnieniu od reszty świata, popyt na złoto w tym kraju wynika nie tylko z potrzeb czysto ekonomicznych oraz tradycyjnego zamiłowania do piękna, ale również niespotykanej nigdzie indziej roli kruszcu w religii i kulturze. To właśnie ten drugi bodziec sprawia, że Hindusi kupują go tak dużo.

Z badania przeprowadzonego przez Światową Radę Złota oraz Federation of Indian Chambers of Commerce and Industry w 2014 roku wynika, że 77 procent gospodarstw domowych przynajmniej raz w ciągu roku zdecydowało się na zakup złota, czy to w postaci złotych sztabek lub monet, czy najczęściej biżuterii. Trudno wyobrazić sobie podobny wynik w jakimkolwiek innym kraju. Aż 73 proc. ankietowanych w Indiach uzasadnia zakup kruszcu chęcią dokonania bezpiecznej inwestycji, a dla kolejnych 54 procent głównym bodźcem jest jego piękno.

Podejście Hindusów do złota to również przekleństwo dla gospodarki tego kraju. Po pierwsze w Indiach złota praktycznie się nie wydobywa, więc całość pochodzi z importu za dolary, osłabiając tamtejszą rupię i doprowadzając do ruiny bilans handlowy. Po drugie, kapitał ulokowany w pięknej biżuterii lub sztabkach nie pracuje, obniżając zdolność zakupową gospodarstw domowych. Dlatego wszystkie rządy od lat próbują zmienić tradycję Hindusów i ograniczyć handel złotem. Jak do tej pory – mało skutecznie.

Przekaż dalej

O autorze

Dyrektor ds. Rynków Międzynarodowych w Mennicy Wrocławskiej Grupa Goldenmark. Absolwent elektroniki na Politechnice Wrocławskiej i politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie menedżerskie zdobywał w czasie kilkuletniej pracy w instytucjach samorządowych i naukowych, a także w czasie zarządzania własną firmą informatyczną. Pasjonat tzw. Trzeciego Sektora, Prezes Fundacji Politismos.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.