Wskaźnik ceny złota do srebra bije rekordy. Co to oznacza dla inwestorów?

0

Wskaźnik ceny uncji złota do uncji srebra eksplodował. Tak zwany gold-silver ratio w pierwszej części marca osiągnął wartość 84 punktów i znalazł się symbolicznie poniżej 10-letniego maksimum z 2008 roku. Co prawda w kolejnych dniach doszło do nieznacznej korekty, jednak aktualny wynik w pobliżu 80 punktów jest sporo powyżej wieloletnich średnich. Co to oznacza dla inwestorów?

silver&gold

Gold-silver ratio to teoretyczny wskaźnik mówiący o tym, ile uncji srebra trzeba oddać w zamian za jedną uncję złota. Im jest wyższy, tym złoto jest więcej warte w stosunku do srebra. I na odwrót – jeśli spada, to znak, że inwestorzy potrzebują mniej srebra, żeby kupić złoto.

wykres1

Źródło: opracowanie własne na podstawie Stooq.com

To, co obecnie dzieje się ze wskaźnikiem, jest nietypowe i wyjątkowo rzadkie. Ponownie spójrzmy na wykres. Od początku XXI. wieku do dzisiaj tylko dwukrotnie zdarzyło się, żeby indeks wyszedł poza linię 80 punktów, a od roku 1990 – zaledwie czterokrotnie. Przez większość czasu krążył w kanale od 50 do 70 punktów. Notowania historyczne wskazują więc, że złoto jest przewartościowane w stosunku do srebra.

wykres2

Mysaver - magazyn o twoich pieniądzach

Dlaczego notowania wskaźnika w ostatnich miesiącach są tak wysokie? Przyczyną wydaje się być bardzo niepewna sytuacja globalnej gospodarki. Rynek ostatnio ma do przetrawienia tak dużą i niespodziewaną ilość niekorzystnych informacji, że często instynktownie decyduje się na zakup o wiele bardziej płynnego złota.

Duża część inwestorów w metale szlachetne twierdzi, że gold-silver ratio ma dużą wartość prognostyczną. Podpowiada, w który konkretnie metal bardziej opłaca się ulokować pieniądze. Sprawdza się zwłaszcza, gdy inwestujemy w nieco krótszym horyzoncie. Czy jednak faktycznie, zupełnie teoretyczny wskaźnik ma podłoże fundamentalne?

Odpowiedzi poszukajmy w historii. Zanim banki centralne na dobre zerwały z systemem bimetalicznym (opartym na złocie i srebrze w ustalonych proporcjach), kurs przez lata kształtował się w okolicy 16 punktów. Kolejne zmiany w polityce banków centralnych, czyli najpierw przejście do systemu waluty złotej pod koniec XIX wieku, a później całkowite zerwanie z parytetami wymiany w XX wieku, przekładały się na wzrost wskaźnika. Począwszy od minionego stulecia, średnia kształtuje się w pobliżu 50 punktów.

Co ciekawe, część analityków twierdzi, że w długim terminie wskaźnik wróci do poziomów z końca XIX wieku, czyli poniżej 20 punktów. Ma to związek z rzeczywistą ilością złota i srebra na kuli ziemskiej. Z danych U.S. Geological Survey wynika, że srebra jest 17,5-razy więcej niż złota. I to dlatego wskaźnik powinien wrócić do poziomu poniżej 20 punktów.

Już na pierwszy rzut oka to tłumaczenie ma wiele znaków zapytania. Przede wszystkim nie uwzględnia dodatkowych czynników, jak kosztu wydobycia, opłacalności nowych inwestycji, przydatności kruszcu w gospodarce oraz jego aktualnej roli w rezerwach banków i całym systemie pieniężnym. Dlatego ten scenariusz w obecnych realiach jest zupełnie niemożliwy. Oznaczałby wzrost wartości srebra z 16 obecnie do ponad 60 dolarów za uncję, przy niezmienionej cenie złota.

Niemniej warto dalej przyglądać się gold-silver ratio. To bardzo ciekawe narzędzie w budowaniu zdywersyfikowanego portfela metali szlachetnych. I co ważne, w ostatnich latach działało całkiem nieźle. Serwis Bloomberg wyliczył, że licząc od 1990 roku, kiedy wskaźnik trzykrotnie przekraczał pułap 80 punktów, srebro później zachowywało się dużo lepiej niż jego brat. W 1995 roku – w ciągu dwóch lat poszło w górę o 36 procent, podczas gdy złoto spadło o 24 proc. W połowie 2003 roku do 2006 roku – srebro zyskało 182 procent, a złoto zaledwie 69 procent. Ostatni raz, w końcówce 2008 roku – w ciągu kolejnych dwóch lat srebro zyskało 407 procent, a złoto 105 procent.

Pobierz bezpłatny e-book
Przekaż dalej

O autorze

Dyrektor ds. Rynków Międzynarodowych w Mennicy Wrocławskiej Grupa Goldenmark. Absolwent elektroniki na Politechnice Wrocławskiej i politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie menedżerskie zdobywał w czasie kilkuletniej pracy w instytucjach samorządowych i naukowych, a także w czasie zarządzania własną firmą informatyczną. Pasjonat tzw. Trzeciego Sektora, Prezes Fundacji Politismos.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.