Złoto w świecie ujemnych stóp procentowych

0

Złoto uwielbia, kiedy na rynkach leje się krew. Najlepiej to widzieliśmy w ostatnich miesiącach. Inwestycja w szlachetny kruszec okazała się jedną z najlepszych w tym roku. Historia pokazuje jednak, że złoto wcale nie potrzebuje dramatycznych okoliczności. Równie bardzo lubi, kiedy na rynku leją się… pieniądze. Czyli w środowisku zerowych lub ujemnych stóp procentowych.

krugg

Banki centralne wprowadzają ujemne stopy z dwóch powodów. Po pierwsze, próbują w ten sposób walczyć z deflacją i stagnacją w gospodarce. Po drugie, chcą bronić się przed skutkami światowej wojny walutowej i zapobiec umocnieniu krajowej waluty.

Tak jak Bank Japonii. Tamtejsza gospodarka w ostatnich latach mocno ucierpiała. W 2011 roku fala tsunami wywołała awarię elektrowni atomowej w Fukushimie, a rok później Chiny zbojkotowały japońskie produkty, głównie elektronikę i samochody. Od tego czasu PKB Japonii nie potrafi na stałe pokonać linii oddzielającej rozwój od recesji.

Z innej przyczyny na wojnie walutowej jest Narodowy Bank Szwajcarii. Wprowadził ujemne stopy pod koniec 2014 roku. Chciał w ten sposób zniechęcić inwestorów przed lokowaniem kapitału we franku. Przypomnijmy, że był to czas kryzysu politycznego w Rosji i spadków cen ropy naftowej. Rynki uciekały od ryzykownych aktywów i szukały bezpiecznych przystani, takich jak frank. Przez to jego cena rosła, zagrażając kondycji tamtejszych eksporterów i całej gospodarki. Wprowadzenie ujemnych stóp zmniejszy atrakcyjność inwestycji we franku szwajcarskim i pomoże obronić minimalny kurs – tłumaczył wtedy SNB.

Państw, które funkcjonują w środowisku ujemnych stóp jest więcej. Do grona zaliczają się Dania i Szwecja. Zerową nominalną stopę w marcu wprowadził Europejski Bank Centralny, a tuż nad kreską są między innymi Czechy i Izrael. Pieniądz już dawno nie był tak tani. Weźmy dziesięć największych gospodarek globu. Sześć z nich utrzymuje główną stopę poniżej 1 proc.

Najwyższe i najniższe stopy procentowe na świecie

Państwo

Główna stopa procentowa (w proc.)

Malawi

27,00

Ghana

26,00

Białoruś

25,00

Argentyna

24,78

Gambia

23,00

Polska

1,50

Strefa euro

0,00

Japonia

-0,10

Szwecja

-0,50

Dania

-0,65

Szwajcaria

-0,75

Źródło: Tradingeconomics.com

 Nie ma wątpliwości, że taka polityka banków centralnych ma wpływ na ceny złota. Teoretycznie – ujemne stopy procentowe psują gotówkę w roli nośnika wartości. Co więcej, skutkują spadkiem rentowności bezpiecznych obligacji. Inwestorzy szukają więc alternatyw, które nie są powiązane z żadną instytucją lub długiem. Taką alternatywą jest złoto. Tyle teoria. Czy w praktyce jest podobnie? Historia pokazuje, że tak. W okresach niskich stóp procentowych, zwrot w inwestycję w złoto był dwukrotnie wyższy niż wynosi długoterminowa średnia, wyliczyła w najnowszym raporcie Światowa Rada Złota.

Konsekwencje aktualnej polityki niskich stóp będą dla złota pozytywne. Powinna się przełożyć na wzrost popytu ze strony inwestorów z większą awersją do ryzyka oraz banków centralnych. Będą oni bowiem zmuszeni zrewidować podejście do najbardziej bezpiecznych inwestycji, które dziś już nie przynoszą marginalnych zysków, tylko generują stratę. Rada wyliczyła, że około 30 procent globalnego długu najwyższej jakości handlowane jest z ujemnym oprocentowaniem, a kolejne 40 proc. z oprocentowaniem poniżej 1 procenta. Na tym tle, w ostatnich miesiącach złoto błyszczy.

Rada podaje, że szczególnie zainteresowane powinny być banki centralne. Trend możemy zaobserwować już dzisiaj. Według najnowszych danych, ich zakupy netto w styczniu wyniosły plus 38 ton. Najwięcej – odpowiednio 21 oraz 16 ton kupiły banki Chin i Rosji.

Pobierz bezpłatny e-book
Przekaż dalej

O autorze

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.