INIRZ [marzec]: inwestorzy na rynku złota czekają. Pytanie tylko na co?

0

Na rynku złota nadszedł czas wyczekiwania. Podobny nieco do czasu poprzedzającego pojawienie się na niebie pierwszej gwiazdki i/lub Świętego Mikołaja. Z tą różnicą, że święty mikołaj na pewno nie przyjdzie, bo przecież tak naprawdę nie istnieje. W przeciwieństwie do ewentualnych wzrostów na złocie.

dollar-943738_1280

Odejdźmy jednak na chwilę od świątecznego nastroju. Po znakomitym początku roku złoto złapało ewidentną zadyszkę. I teraz większość uczestników tego rynku zastanawia się, czy jest to chwila odpoczynku przed dalszymi wzrostami, czy początek tego, z czym mieliśmy do czynienia w poprzednich latach. Czyli z sytuacją, w której po bardzo dobrym otwarciu, złoto w ciągu pozostałych miesięcy roku traciło. I to przeważnie sporo.

Cena złota w ciągu ostatnich tygodni zblokowała się w widełkach 1220-1270 USD, a skalę niepewności wydaje się potwierdzać ostatni odczyt indeksu INIRZ. Jeszcze pierwszy tydzień marca był naprawdę udany – pozytywnie postrzegających dalszego rozwoju sytuacji inwestorów było aż 60 proc. Tych po drugiej stronie barykady było niewiele ponad 20 proc. Tak dobre nastroje na rynku to w dzisiejszych czasach rzadkość.

marzec16

Święta w apartamencie od 260 zł/doba (4 os.) - SPRAWDŹ

 

Ale jak się okazało, było dobre gorszego początki. Wraz z wahającą się ceną złota wyrażoną w dolarze i spadającą ceną tego kruszcu w polskim złotym, w nastroje inwestorów z upływem czasu wdzierała się coraz większa niepewność. Można zaryzykować także tezę, że jest to pogłębiająca się obawa, że scenariusz z lat poprzednich jednak powtórzy się.

Ponad 30 proc. ilości koloru czerwonego i 20 proc. inwestorów wstrzymujących się od głosu wskazuje, że atmosfera zrobiła się nerwowa. Nie jest oczywiście powiedziane, że złoto w kolejnych miesiącach roku nie będzie kontynuowało wzrostów. Ale to uzależnione jest już nie tyle od aktywności funkcjonujących na rynku złota podmiotów, a od kondycji indeksów giełdowych i kluczowych kwestii gospodarczych.

Złoto wciąż ma sporo paliwa do wzrostów. Mówi o tym zarówno sytuacja fundamentalna kruszcu, jak i jego aktualna cena. Jeśli dodać do tego zwiększenie popytu na złoto czy bardziej agresywną politykę światowych skarbców (banków centralnych), może się okazać, że jeszcze w tym roku cena kruszcu przebije poziom 1400 dolarów za uncję. A ten widziany był ostatnio na rynku w sierpniu 2013 roku.

Ale oczywiście jest druga strona medalu. Dobre dane płynące ze Stanów Zjednoczonych, wsparte uspokojeniem się sytuacji w Państwie Środka, staną u podstaw kontynuacji hossy na Wall Street. Tam, po drobnej zadyszce na początku roku i odbiciu w lutym, euforia trwa w najlepsze. A taki stan rzeczy nie jest dobrą informacją dla inwestujących w złoty kruszec.

Jednak szansa na wzrosty na złocie jest. I to spora. Wszystko dzięki publikowanym w tym roku wynikom spółek za oceanem, które mają być najgorsze od lat. Jeśli prognozy rzeczywiście by się potwierdziły, pewność inwestorów na rynku akcji z pewnością mogłaby zostać zachwiana. Co wobec mocnej pozycji złota, na pewno wpłynęłoby na kontynuacje tegorocznych wzrostów. Problem polega jednak w tym, że póki co entuzjastyczni nie są w tej kwestii sami inwestorzy. Pozostaje mieć nadzieję, że odczyt indeksu INIRZ w kwietniu zmieni ten niewesoły obraz sytuacji.

fot. pixabay.com

Pobierz bezpłatny e-book
Przekaż dalej

O autorze

Analityk rynków finansowych oraz wpływających na otoczenie makroekonomiczne decyzji podejmowanych przez polityków. Specjalista ds. komunikacji - obecnie menedżer komunikacji giełdowej spółce Vantage Development. Absolwent studiów MBA, w trakcie których pod kierunkiem prof. Romana Skarżyńskiego, wieloletniego pracownika Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Waszyngtonie, napisał pracę dysertacyjną pt. „Wpływ marki oraz wizerunku na kondycję banków działających na polskim rynku w dobie globalnych kryzysów gospodarczych”. Po godzinach pracy zasłuchany w muzyce rozrywkowej i klasycznej miłośnik gór, dla którego największą wartością jest rodzina.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.