5 powodów dla, których warto kupić biżuterię

5

Biżuteria to przede wszystkim cieszące oko ozdoby. Jednak w Indiach czy Chinach, gdzie „błyskotki” sprzedają się najlepiej biżuteria ma też inne funkcje. Oczywiście pod warunkiem, że jest wykonana ze złota, srebra i dodatku kamieni szlachetnych.

5-powodow-dla-ktorych-warto-kupowac-bizuterie

1. Inwestycja reprezentacyjna

Drogie Panie, kończą się Wam argumenty by przekonać swoich partnerów lub same siebie do zakupu nowej bransoletki lub pierścionka. Warto pomyśleć o biżuterii jako o inwestycji. Pamiętajcie, że jeśli jest wykonana ze złota lub srebra oraz zawiera kamienie szlachetne, to jej wartość statystycznie cały czas rośnie. Co więcej naprawdę wyjątkowa biżuteria ma też wartość artystyczną. Zatem cóż może być lepszego niż inwestycja, którą inni mogą się tylko zachwycać. Inwestycja którą można pokazać zarówno na spotkaniu rodzinnym jak i balu karnawałowym? Odpowiedź jest oczywista.

 

2. Przechowalnia wartości

Szkatułka z biżuterią to doskonały sposób na ochronę naszych oszczędności. Jeśli spojrzymy na bieżące ceny złota i srebra to zobaczymy spore wahania. Jednak wykres z ostatnich 30 lat jednoznacznie pokazuje kilkukrotny wzrost wartości. Szczególnie widoczne jest to przypadku złota. Stabilny wzrost cen odnotowują też brylanty i inne kamienie szlachetne. Zatem biżuteria łączy najlepsze cechy przechowywania i wzrostu wartości w jednym produkcie, np. pierścionku!

Święta w apartamencie od 260 zł/doba (4 os.) - SPRAWDŹ

 

3. Biżuteria jako zabezpieczenie

Obyś żył w ciekawych czasach, głosi znane chińskie przysłowie. Nasze czasy jak najbardziej są ciekawe i to nie dlatego, że współczesna kultura dostarcza nam niekończącą się rozrywkę w telewizji czy Internecie. Żyjemy w dobie jednego z najdłuższych kryzysów ekonomicznych w historii. Takie kryzysy to niepokój na świecie i duża niepewność, również dla krajów Unii Europejskiej czy NATO. Groźba konfliktów zbrojnych niedaleko Polski wcale nie jest wymysłem. Pamiętajmy, że jeszcze 70 lat temu wielu naszych przodków zadawało sobie pytanie co ze sobą zabrać kiedy ma się 5 minut na spakowanie i ucieczkę. Dziś być może nie będziemy stawać przed tak dramatycznymi wyborami, ale zabezpieczyć się warto. Niewielkie wartościowe przedmioty mogą okazać się bezcenne. Zatem piękny naszyjnik, to nie tylko „błyskotka” ale też doskonała polisa.

 

4. Naśladowanie najlepszych

Na wstępie wspomnieliśmy o wielkiej popularności biżuterii w takich krajach jak Chiny czy Indie. Warto przyjrzeć się mieszkańcom tych dwóch najbardziej ludnych państw na świecie. To właśnie te kraje rozwijają się najszybciej na globie i z każdym rokiem stają się coraz bardziej potężne. Coraz rzadziej kojarzą się z biedą, a coraz częściej z nowymi światowymi mocarstwami. Z kolei ich mieszkańcy nie wyobrażają sobie życia bez biżuterii! W Indiach pod koniec roku zaczyna się okres świąt religijnych. Po nim następuje czas, który przyjmuje się jako najlepszy do zawierania ślubów. Wtedy światowa sprzedaż biżuterii gwałtownie rośnie. Dla Indusów najlepszym prezentem ślubnym lub po prostu posagiem są właśnie naszyjniki, bransoletki czy pierścionki. Bierzmy z nich przykład!

 

5. Czysta radość

Na koniec powód doskonale znany. Biżuteria to po prostu piękne przedmioty, które cieszą oko. Jeśli kupujemy pierścionek, zawieszkę lub bransoletkę ze złota wysokiej próby, to po prostu czysta radość :)

[sam id=”3″ codes=”true”]

Przekaż dalej

O autorze

Misja serwisu rynekzlota24.pl to rzetelne informowanie o inwestycjach alternatywnych i rynku metali szlachetnych. Naszym czytelnikom serwujemy mix najnowszych informacji rynkowych, ciekawostek, poradników i analiz. Prace redakcyjne opieramy o najbardziej aktualne informacje. Z nami łatwiej rozpoczniesz przygodę w świecie złotych inwestycji.

5 komentarzy

  1. Ad 1. Inwestycja reprezentacyjna

    To raczej inwestycja we własną próżność. Opisywana prawdziwa sztuka nie jest sprzedawana w salonach jubilerskich tylko na aukcjach i to za bardzo duże pieniądze. Do tego inwestując w ten sposób trzeba mieć szczęście – dzisiejsze wzornictwo niekoniecznie musi się podobać przyszłym pokoleniom. Ile dziś są warte pierścionki z „PRLu” ? Tyle ile cena złotego złomu.

    Ad. 2
    Zawsze zabawny argument – ceny złota rosły to będą rosnąć dalej. Tak się składa że od 2 lat ceny złota spadają. Podobnie było w latach 1980-2000 kiedy to cena uncji złota spadła z 700 na 250 usd (czyli o ponad połowę). Nie ma aktywa, które by zawsze rosło – podobnie jak perpetum mobile.

    Ad.3
    W przypadku wojny itd takie błyskotki mogą mieć wartość handlową – tylko czy podobną do tej za jakie je kupiliśmy ? W 2WŚ sztabki, biżuterię, diamenty przehandlowywano za żywność, schronienie czy też fałszywe dokumenty. Czy to na pewno był taki świetny deal ? Krótkoterminowo może tak, ale po wojnie wielu pewnie żałowało że oddało np. biżuterię okupantom.

    Ad. 4
    W kwestii kulinariów raczej nie małpujemy Indii czy Chin. Psy, koty, szczury nie są u nas przysmakami. Podobnie jednak jemy wołowinę. Dlaczego mielibyśmy ulegać modzie z tych krajów w kwestii biżuterii ? Sankcjonowanie decyzji ilością osób, które ją podjęło jest uleganiem presji większości. Normalnym jest też wzrost popytu na dobra luksusowe w tych krajach z racji ich rozwoju i przestawiania się na konsumpcję.

    Ad.5
    Jeśli nas takie przedmioty cieszą to nie ma sprawy. Trzeba jednak przyznać że to droga metoda sprawiania sobie przyjemności ;).

  2. Przede wszystkim dziękujemy za tak rozbudowany merytorycznie komentarz :)

    Złoto biżuteryjne (najczęściej próby 585) jest rzeczywiście gorszą inwestycją niż złoto bulionowe 999,9 w postaci sztabek czy monet, jeżeli patrzymy wyłącznie przez pryzmat stopy zwrotu. Jednak przez te lata, gdy sztabki leżą w sejfie (lub skrytce bankowej, za którą ponosimy koszt), biżuteria może być użytkowana, a jedynie w razie potrzeby – spieniężona. Naturalnie na dużo gorszych warunkach, bo w odróżnieniu od złota inwestycyjnego biżuteria obciążona jest 23% VATem. Dodatkowo dochodzi znacznie wyższy koszt produkcji oraz marże kolejnych pośredników.

    Jednak nadal przechowuje znaczną część swojej wartości, a w przypadku inwestycji w złoto należy pamiętać, że – o ile nie jest to sytuacja wyjątkowa – to my decydujemy, w którym momencie wychodzimy z inwestycji. Naturalnie wychodzimy, kiedy jest to dla nas korzystne.

    W nawiązaniu do historii wojennych – wspomniał Pan, że można było kupić dokumenty czy żywność. Proszę sobie wyobrazić sytuację osób, które złota nie posiadały. Znacznie bardziej kuszącą perspektywą wydaje się być zakup dokumentów za złoto i przeżycie niż utrata życia z powodu braku jakiejkolwiek karty przetargowej. To oczywiście sytuacja skrajna.

    Reasumując – z naszej perspektywy biżuteria to nadal złoto. W trochę innej postaci niż np. krugerrand, ale jednak nadal złoto.

    • Nigdy się nie zgodzę że biżuteria to dobra inwestycja. Najtańsze egzemplarze są przynajmniej kilkukrotnie wyższe od ceny monet bulionowych, sztabek czy nawet nowych numizmatów ( w przeliczeniu na uncję czystego złota ). Jak już ktoś chce inwestować w złoto to tylko przedmioty o których wspomniałem, nigdy biżuterię, no chyba że ma kilka milionów $ i kupi coś co rzeczywiście zdrożeje, ale to jednostkowe przypadki.

      • Ależ my nie przeczymy. My w pierwszej kolejności mówimy, że sztabki i monety, a dopiero później biżuteria. Jeżeli nigdy nie trzeba będzie sprzedawać, to się przynajmniej ponosi :)

  3. Artykuł ciekawy i potrzebny (nawet dla przeciętnego „ciułacza”). W końcu, każdy z nas może mieć liczne rozterki gdzie/jak ulokować swoje oszczędności „na wypadek W”… Warto mieć kogoś, kto znając się na rzeczy doradzi coś sensownego, a ten artykuł można traktować w takich kategoriach…

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.