Analiza: Grexitu nie będzie, złoto wciąż jest tanie

1

Pół procent stracili w minionym tygodniu posiadacze złota, a uncja dobiła w piątek do wartości 1162 dolarów. Momentami było dużo gorzej, bo na przykład we wtorek za uncję płacono mniej niż 1150 dolarów, czyli najmniej w 2015 roku.

euro-373008_1280Pomimo wyraźnego „nie” dla reform wypowiedzianego przez Greków w ubiegłym tygodniu, rząd premiera Tsiprasa wrócił w minionym tygodniu do stołu rozmów i przedstawił bardziej interesującą dla europejskich wierzycieli propozycję.  Ostatecznej decyzji wciąż jednak nie ma, bo Ateny negocjują dużo wyższą kwotę pomocy, ale wiele wskazuje, że Grexitu tym razem nie będzie. W poniedziałkowy poranek europejscy dyplomaci poinformowali, że 25 mld euro zostanie przekazanych na rekapitalizację greckich banków. Politycy wrócą do dalszych rozmów w połowie tygodnia. 

Uwaga inwestorów krąży również wokół Chin, a wszystko za sprawą ubiegłotygodniowego krachu na tamtejszych giełdach. Azjatyckie indeksy w ciągu jednego dnia traciły od kilku do kilkunastu procent, przez co władze giełd zdecydowały się zawiesić handel. Rząd w Pekinie zdecydował się również dokapitalizować tamtejsze rynki kwotą 20 mld dolarów, co przyniosło względną stabilizację. Trudno jednak oczekiwać, żeby odgórne działania na dłuższą metę uspokoiły światowych inwestorów.

W rozpoczynającym się tygodniu wpływ na kształtowanie się cen złota będą miały negocjacje z Iranem. Porozumienie stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ wraz z Niemcami jest na najlepszej drodze do podpisania paktu który ma zagwarantować, że irański program atomowy nie będzie służył badaniom nad bronią nuklearną. W zamian za to społeczność międzynarodowa ma znieść sankcje gospodarcze nałożone na ten kraj, przez które Iran nie mógł sprzedawać na światowych rynkach między innymi swojej ropy. Kraj ma czwarte co do wielkości złoża tego surowca na świecie.

Agencja AP podała w niedzielę, że liczący sto stron dokument jest już na stole, a dyplomaci uzgadniają końcowe, techniczne kwestie porozumienia. Mimo że diabeł zwykle tkwi w szczegółach, a strony mogą omawiać wspomniane detale jeszcze przez długie tygodnie, to większość ekspertów nie ma wątpliwości – do porozumienia ONZ z Iranem prędzej czy później dojdzie.

Teoretycznie jest to raczej zła wiadomość dla posiadaczy złota. Spadające ceny ropy spowalniają wzrost wartości koszyka inflacyjnego, w którym to paliwa zazwyczaj odgrywają znaczącą rolę. Z drugiej strony porozumienie jest już szeroko przez rynek oczekiwane, a więc w dużym stopniu jest już „w cenach”. Innymi słowy, wiadomość o decyzji nie powinna w większym stopniu wpłynąć na notowania kruszcu. Większe znaczenie mogą mieć późniejsze doniesienia na temat produkcji i sprzedaży irańskiej ropy na rynku.

Fot. Pixabay.com

Przekaż dalej

O autorze

Dyrektor ds. Rynków Międzynarodowych w Mennicy Wrocławskiej Grupa Goldenmark. Absolwent elektroniki na Politechnice Wrocławskiej i politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie menedżerskie zdobywał w czasie kilkuletniej pracy w instytucjach samorządowych i naukowych, a także w czasie zarządzania własną firmą informatyczną. Pasjonat tzw. Trzeciego Sektora, Prezes Fundacji Politismos.

1 komentarz

  1. Ja wręcz nie mogę się doczekać kiedy spadnie złoto do minimum. Spowoduje to dorżnięcie kopalni, metali szlachetnych. Już by były dorżnięte ale cena ropy gwałtownie spadła (pewnie że nie przypadek) co je uratowało czasowo bo obniżyła się cena wydobycia. Świat odkryje brak fizycznego i stan umysłu iluzji finansowej się rozsypie w parę godzin. Może to wydać się dziwne dla niektórych ale tylko dzięki sztucznym zaniżaniu cen metali fiat money jeszcze egzystują. Obecne fiat money to nic innego jak iluzja umysłowa. Pomimo pogarszającej się sytuacji ekonomicznej zaufanie rynków zaczyna słabnąć, kartel bankowo polityczny musi ciągle sztucznie wzmacniać silę i zaufanie do fiat money dozując obfite ilości wymasowanych danych statystycznych i propagandy, okraszając to spadkami cen metali jako na dowód że wszystko idzie wprost fenomenalnie. Obecnie dojdą jeszcze Irańskie rynki ropy celowo dopuszczone w tym momencie a spadki na cenie ropy przełożą się na jeszcze tańsze wydobycie złota a tym samym minimalne spadki jego cen które umożliwią kartelowi przetrwanie troszkę dłużej. Tak że obecnie musimy się liczyć z coraz niższa ceną metali – zaczynającymi występować brakami i coraz wyższą marżą sprzedawców z tego powodu. Która w rezultacie spowolni jego nabywanie fizyczne. Wkrótce jednak dojdziemy do momentu gdzie szala się gwałtownie przechyli i rynki dostrzegą iluzje w jaką zostały wprowadzone. Zaczną gwałtownie lokować fiat money w środki nie obciążone długiem, niestety okaże się że takowych nie ma dostępnych, i w tym momencie poleje się krew finansowa. Kiedy to się stanie? Może nas ta wiadomość zaskoczyć każdego poranka, ale nie dłużej jak za dwa lata Taka jest moja opinia. Ps. Ostrzegam przed uciekaniem do dolara ze swoim portfolio, bo będzie to ostatnia kotwica która runie w głębiny razem z naszymi oszczędnościami.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.