Analiza: Przecena na rynku złota przerwana. Do kiedy?

0

Drastyczne spadki wartości złota na początku minionego tygodnia zesłały kurs do poziomów najniższych od przeszło pięciu lat. Wbrew oczekiwaniom, inwestorzy nie kontynuowali jednak dalszej wyprzedaży kruszcu, dzięki czemu kurs zakończył piątkową sesję w pobliżu 1100 dolarów za uncję. Nie oznacza to, że przecena definitywnie się zakończyła.

Serwis Bloomberg powołując się na cotygodniowy raport Commodity Futures Trading Commission wczoraj wieczorem podał, że w tygodniu zakończonym 21 lipca, wartość pozycji netto kontraktów terminowych na złoto była ujemna. To pierwsza taka sytuacja od 2006 roku, czyli od kiedy Komisja zbiera te dane. Oznacza to, że fundusze inwestycyjne mają na rachunkach w większości krótkie pozycje na złoto, obstawiając dalszy spadek cen.

Tymczasem rynkowa cena uncji złota jest już naprawdę niska. Z danych Bloomberg Intelligence wynika, że przy cenie poniżej 1100 dolarów za uncję, zyski  przynajmniej jednej trzeciej światowych firm wydobywających złoto stają się zagrożone.

Jak będzie dalej? Rozpoczynający się tydzień może być też bardzo dobry dla naturalnego przeciwnika złota, czyli dolara. To za sprawą publikacji i wydarzeń makro zaplanowanych na najbliższe dni. W centrum uwagi będzie zwłaszcza posiedzenie Rezerwy Federalnej. Tak znaczące, bo ostanie przed posiedzeniem wrześniowym, podczas którego rynek mocno oczekuje, że dojdzie do podwyżki stóp procentowych. Po raz pierwszy od 2006 roku. Inwestorzy rzecz jasna liczą, że Rezerwa Federalna w sposób jednoznaczny zasugeruje, że za dwa miesiące od tej pory rozpocznie proces podwyżki kosztu pieniądza. Inwestorzy poznają tę decyzję w środę wieczorem.

Drugą, równie ważną informacją, będzie publikacja wstępnych danych na temat PKB w USA w drugim kwartale. Ekonomiści oczekują, że po bardzo słabym początku roku (zmiana PKB wyniosła minus 0,2 proc.) gospodarka stanęła na nogi i rozwinęła się w tempie 2,7 proc. w ujęciu annualizowanym. Jeśli prognoza się sprawdzi, a dzień wcześniej FOMC mniej lub bardziej zasugeruje rychłą podwyżkę stóp, może być to wyraźny sygnał do zakupu dolara.

Mysaver - magazyn o twoich pieniądzach

Nowy tydzień nie zaczyna się jednak od danych zza Oceanu, ale od kolejnego trzęsienia ziemi na azjatyckich rynkach. Europejskim inwestorom ciężko było dziś rano uwierzyć w to, co zobaczyli na wykresach indeksów z Chin. Shanghai Composite zanotował 8,5-proc. spadek, co jest największą przeceną w ciągu dnia od 2007 roku. Tym, co wywołało panikę na tamtejszej giełdzie, była pozornie mało istotna publikacja makro na temat przemysłu.  Wynik okazał się jednak ujemny (minus 0,3 proc. w skali roku) i był kolejnym złym sygnałem dla tamtejszej gospodarki.

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

Dyrektor ds. Rynków Międzynarodowych w Mennicy Wrocławskiej Grupa Goldenmark. Absolwent elektroniki na Politechnice Wrocławskiej i politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie menedżerskie zdobywał w czasie kilkuletniej pracy w instytucjach samorządowych i naukowych, a także w czasie zarządzania własną firmą informatyczną. Pasjonat tzw. Trzeciego Sektora, Prezes Fundacji Politismos.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.