Analiza rynku zlota 27-31.08 – Jackson Hole powodem wzrostów na rynku złota

1

Kilkusesyjna fala wzrostów na złocie została zakończona. Królewski metal po przekroczeniu wcześniejszego oporu 1629 USD/oz opuścił zarysowaną od maja formację trójkąta. W minionym tygodniu obserwowaliśmy falę korygującą.

Realizacja zysków przez inwestorów spowodowała, że na wykresie czterogodzinnym powstał modelowy układ flagi, który zapowiada kontynuację wzrostów. Technika wzięła górę i mimo rozczarowań po Jackson Hole, cena złota osiągnęła wartość 1694,20 USD za uncję. Poziom ten nie był widziany od końca marca 2012 roku.

Słowa szefa Fedu w Saint Louis – James Bullarda – o zdezaktualizowaniu się minutes z ostatniego w tym roku posiedzenia Fed, osłabiły oczekiwania rynku na kolejną rundę luzowania ilościowego w USA. Zdecydowały o tym ostatnie dobre publikacje makro dotyczące kondycji gospodarki amerykańskiej. Na rynku złota nastąpiła wyprzedaż. Zamykanie długich spekulacyjnych pozycji przez inwestorów spowodowało, że kurs królewskiego metalu w ostatnim tygodniu poruszał się w kanale spadkowym o rozpiętości około 17 dolarów.

W drugim dniu sesyjnego tygodnia rynek rozczarował amerykański indeks nastrojów konsumentów Conference Board (spadek do 60,6 pkt), którego wartość plasuje się najniżej od listopada 2011 roku. Złoto zareagowało chwilową zwyżką osiągając dzienne maksimum 1674,6 USD/oz po czym notowania wróciły do poziomów sprzed publikacji. W środę metal tracił najwięcej w przedziale czasowym od 15 do 17. Ruch w dół szlachetnego kruszcu został spowodowany informacjami na temat PKB USA, który wyniósł 1,7% (konsensus 1,7%) oraz wzrost indeksu podpisanych umów kupna domów (+2,4% m/m). Pamiętajmy, że rynek nieruchomości w USA to jeden z głównych sektorów tamtejszej gospodarki. Każde dobre dane ekonomiczne napływające zza oceanu powodowały kurczenie się szans na QE3, stąd spadek wartości również cen złota.

Mysaver - magazyn o twoich pieniądzach

Bogate w wydarzenia były piątkowe notowania. Złoto sukcesywnie rosło od wczesnych godzin porannych, jednak ruch w górę przebiegał w tempie umiarkowanym. Tuż przed godziną 16 oraz kilka minut po, kurs zanurkował w obszar 1647 dolarów, po czym nagłe zlecenia kupna wywindowały cenę kruszcu o prawie 50 dolarów wyżej. Rynek potrzebował kilkunastu minut, aby określić swój kierunek dalszej ekspansji. Wszystko za sprawą wypowiedzi Bena Bernanke na sympozjum ekonomicznym w Jackson Hole. Szef Rezerwy Federalnej rozważa program QE3. Część inwestorów mogła uznać to za rozczarowującą informację, bowiem z ust Bernanke nie wyszły żadne konkretne deklaracje na temat terminu wprowadzenia programu wsparcia gospodarki. Wraz ze wzrostem cen złota, na piątkowej sesji spadała wartość dolara. Przez moment eurodolar był powyżej poziomu 1,26 po czym ostatecznie sesja na tej parze zamknęła się wynikiem 1,2576.

Przyszły tydzień zapowiada się równie gorąco, a oczy inwestorów zwrócone będą na czwartkowe wystąpienie Mario Draghiego.

Piotr Wojda, Łukasz Zembik
Dział Analiz Mennicy Wrocławskiej
www.mennicawroclawska.pl

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

Misja serwisu rynekzlota24.pl to rzetelne informowanie o inwestycjach alternatywnych i rynku metali szlachetnych. Naszym czytelnikom serwujemy mix najnowszych informacji rynkowych, ciekawostek, poradników i analiz. Prace redakcyjne opieramy o najbardziej aktualne informacje. Z nami łatwiej rozpoczniesz przygodę w świecie złotych inwestycji.

1 komentarz

  1. logiczny czesio na

    …wg. mnie to złoto wzrośnie albo nie…podobnie będzie ze srebrem gdyż srebro to srebro, a że nie jest złotem to jest tańsze, choć taka platyna co jest droższa od złota jest od niego tańsza…a dzieje się tak bo platyna jest w katalizatorze w tłumiku co mi odpadł od auta jakiś czas temu i żeby było taniej założyłem bez katalizatora co ma platynę w sobie…więc jest tańsza, bo jest kryzys i mniej ludzików kupuje katalizatory jak im rura odpadnie…i dlatego mamy kryzys a droższe rzeczy są tańsze a tańsze już nie są droższe bo się już im i nam nie opłaca bo oszczędzamy bo jest taniej…i że nikt nie chce wydać pieniądza to się robi jeszcze większy kryzys…

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.