Analiza: Złoto nieśmiało w górę, Polska czeka na aktualizację ratingu

0

Jedno wydarzenie w minionym tygodniu sprawiło, że złoto w kilka chwil podrożało o kilkadziesiąt dolarów na uncji. W drugiej części tygodnia do głosu częściej dochodziły jednak „niedźwiedzie”, w efekcie czego kurs zakończył miniony tydzień tylko na symbolicznym plusie. Tydzień okazał się również szczęśliwy dla inwestorów w Polsce – agencja Moody’s zaskakująco nie zaktualizowała ratingu kraju. Co ta decyzja oznacza dla inwestorów?

mennica-aranzacje-5

Wydarzeniem, które zapoczątkowało wzrosty kursu metalu, była publikacja bardzo słabego odczytu ISM z amerykańskiego sektora usług. Raporty ISM to odpowiedniki ważnych w Europie raportów PMI, które obrazują kondycję danego sektora. W USA to wskaźniki ISM mają jednak dużo większy wpływ na rynek i uważane są za bardziej miarodajne. 

Wskaźnik za sierpień pokazał pułap zaledwie 51,4 pkt., względem 55,5 pkt. miesiąc wcześniej i był najniżej od sześciu lat. Wyniki poniżej linii 50 punktów sugerują, że więcej niż połowa ankietowanych przedsiębiorstw oczekuje kurczenia się biznesu w najbliższym miesiącu. Gorsze dane mogą zniechęcić Fed do podwyżki stóp procentowych na wrześniowym posiedzeniu.

Stóp procentowych nie zmienił na ostatnim posiedzeniu Europejski Bank Centralny, pozostawiając benchmarkową na poziomie równym 0 proc. W przypadku skupu aktywów, Rada potwierdziła miesięczną kwotę 80 mld euro do końca marca 2017 roku, a jeśli zajdzie taka potrzeba, to dłużej. Decyzje były zgodne z oczekiwaniami.

Mysaver - magazyn o twoich pieniądzach

Sporo działo się też w kraju. Inwestorzy z duszą na ramieniu czekali na piątek, kiedy agencja Moody’s miała wydać aktualizację ratingu dla Polski. Obawy o cięcie zostały podsycone już dwa tygodnie wcześniej. Przedstawiciele Moody’s wskazali wtedy, że nierozwiązany konflikt w sprawie Trybunału Konstytucyjnego źle wpływa na postrzeganie kraju przez zagranicznych inwestorów. Miało to wprost oznaczać, że Polska w piątek utraci swoje A2 (z perspektywą negatywną).

Tak się jednak nie stało. Agencja ostatecznie nie dokonała aktualizacji ratingu Polski. Jak należy interpretować brak decyzji? Moody’s zrobił coś, na co do tej pory decydował się bardzo rzadko, a więc zignorował zaplanowany przez siebie kalendarz aktualizacji. Jedno jest pewne – zrobił to pod wpływem negocjacji lub raczej decyzji strony polskiej. Na stole prawdopodobnie leżał raport z obniżonym ratingiem (gdyby było inaczej, Moody’s opublikowałby rating). Rząd, chcąc uniknąć kolejnej fali krytyki i przeceny złotego, zadecydował o jego wstrzymaniu. Na podobne rozwiązanie decydują się spółki, które „poprosiły” jedną z największych agencji o przyznanie oceny, ale rating okazał się poniżej oczekiwań. 

To kupowanie sobie czasu, które jednak nie może trwać w nieskończoność. Prędzej czy później, posiadacze rządowych obligacji upomną się o aktualizację ratingu, a efekty niezadowolenia zobaczymy w rosnących rentownościach i niższych cenach kolejnych emisji. Stąd będzie prosta droga do wzrostu dziury budżetowej przez wyższe koszty finansowania. Miejmy nadzieję, ze do tego czasu polski rząd rozwiąże punkty zapalne, na które wskazuje Moody’s i obniżka ratingu nie będzie konieczna. Ani w przypadku Moody’s, ani pozostałych agencji.

Przekaż dalej

O autorze

Dyrektor ds. Rynków Międzynarodowych w Mennicy Wrocławskiej Grupa Goldenmark. Absolwent elektroniki na Politechnice Wrocławskiej i politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie menedżerskie zdobywał w czasie kilkuletniej pracy w instytucjach samorządowych i naukowych, a także w czasie zarządzania własną firmą informatyczną. Pasjonat tzw. Trzeciego Sektora, Prezes Fundacji Politismos.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.