Bankier.pl: Rosja Putina zbroi się w złoto

0

Od czasu objęcia władzy przez Władimira Putina Rosja zwiększyła swoje rezerwy złota o 570 ton. To jasny sygnał, że obecne władze Kremla nie ufają dolarowi i Rezerwie Federalnej, która drukuje amerykańską walutę w systemie trzyzmianowym.

Bank Rosji zaczął kupować złoto dekadę temu, gdy żółty metal był wyceniany na niespełna 500 dolarów za uncję. Kilka lat wcześniej Bank Anglii pod kierownictwem Gordona Browna sprzedał prawie 400 ton brytyjskiego złota po okazyjnej cenie niespełna 300 USD za uncję. Do dziś okres ten zwany jest „dołkiem Browna”.

Kierunek przepływu złota od dekady nie uległ zmianie: królewski metal wypływał z banków centralnych bogatego Zachodu, trafiając do skarbców szybko bogacącego się Wschodu. W tym kontekście decyzja Putina wpisuje się w szerszy kontekst: złoto od lat kupują banki centralne Chin oraz Indii. Podczas gdy Rosja zwiększyła swoje rezerwy złota z 387 ton do 958 ton, to Szwajcaria sprzedała 877 ton, Francja 589 ton, a banki centralne Hiszpanii, Holandii i Portugalii pozbyły się po przeszło 200 ton kruszcu.

„Im więcej kraj ma złota, tym więcej będzie miał suwerenności, jeśliby jakiś kataklizm przytrafił się dolarowi, euro, funtowi czy jakiejkolwiek innej walucie rezerwowej” – powiedział agencji Bloomberga Jewgienij Fiedorow, deputowany putinowskiej partii Jedna Rosja.

Rosjanie dobrze wiedzą, jakie to „nieszczęście” może spotkać euro czy dolara. Amerykańska waluta jest rozcieńczana w bezprecedensowym tempie przez Rezerwę Federalną, która tylko od grudnia drukuje 85 mld dolarów miesięcznie. Politykę masowego dodruku pieniądza mającą na celu deprecjację własnej waluty i podtrzymanie przy życiu sektora bankowego prowadzą także Bank Japonii, Bank Anglii i w pewnym stopniu także Europejski Bank Centralny.

Przy szybko rosnącej podaży papierowego pieniądza można być niemal pewnym, że za kilka lat ta sama ilość dolarów będzie pozwalała kupić mniej ropy naftowej, gazu ziemnego czy pszenicy. Stąd też dywersyfikacja rezerw walutowych przez banki centralne krajów rozwijających się nie jest zaskoczeniem.

Bogacące się kraje kupują złoto, bo jest ono „walutą ostatniej instancji”. Jest to prawdziwy pieniądz, którego nie da się z dnia na dzień dodrukować lub administracyjnie pozbawić wartości. Nie jest też przypadkiem, że dwie trzecie swoich rezerw złota Bank Rosji trzyma w Moskwie. W przeciwieństwie do większości banków centralnych z Europy, które swój kruszec przechowują w skarbcu nowojorskiego oddziału Rezerwy Federalnej.

K.K.

Pobierz bezpłatny e-book
Przekaż dalej

O autorze

Misja serwisu rynekzlota24.pl to rzetelne informowanie o inwestycjach alternatywnych i rynku metali szlachetnych. Naszym czytelnikom serwujemy mix najnowszych informacji rynkowych, ciekawostek, poradników i analiz. Prace redakcyjne opieramy o najbardziej aktualne informacje. Z nami łatwiej rozpoczniesz przygodę w świecie złotych inwestycji.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.