Ben Bernanke i ceny złota

0

Autorzy serwisu zerohedge.com zauważyli niezwykłą zbieżność pomiędzy wypowiedziami szefa FED Bena Bernanke’a a cenami złota i srebra. Okazuje się, że mało entuzjastycznie nastawiony do metali szlachetnych Bernanke ma pozytywny wpływ na ich ceny.

 

Mówiąc ściślej nie tyle wpływ ma sam szef FED co wypowiadane przez niego słowa. Zaczęło się od słynnej wymiany zdań z Ronem Paulem podczas przesłuchania w kongresie. Wtedy Bernanke przekonywał, że złoto to nie pieniądz, a banki centralne kupują go przez wzgląd na tradycję.

 

Od tego czasu słowom szefa FED przysłuchuje się wielu analityków rynku złota i srebra. Przysłuchuje się patrząc równocześnie na wykresy. Redaktorzy z zerohedge.com dostrzegli, że wraz z początkiem przemówienia Bernanke 28 stycznia złoto skoczyło 15 dolarów w niecałe 15 minut. Podczas przesłuchania w Senacie 2 lutego słowa szefa FED pomogły żółtemu kruszcowi wzrosnąć 14 dolarów w 30 minut.

Wykresy nie kłamią, amerykańskie portale piszące o metalach szlachetnych już nazywają Bernanke’a „najlepszym przyjacielem złota”. W kontekście jego wypowiedzi brzmi to dość zabawnie. A co właściwie mówił szef FED? W skrócie przedstawiał swoje przewidywania odnośnie wzrostu gospodarczego, którego może w ogóle nie być i wzrostu bezrobocia, który będzie niemal na pewno. Dziennikarze z zerogedge.com żartują, że prawdziwy skok złoto zanotuje nie po słowach Bernanke’a, lecz po czynach FED. Konkretnie chodzi o przewidywane „ponowne uruchomienie drukarek” czyli kolejny „dodruk” pieniądza.

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

Misja serwisu rynekzlota24.pl to rzetelne informowanie o inwestycjach alternatywnych i rynku metali szlachetnych. Naszym czytelnikom serwujemy mix najnowszych informacji rynkowych, ciekawostek, poradników i analiz. Prace redakcyjne opieramy o najbardziej aktualne informacje. Z nami łatwiej rozpoczniesz przygodę w świecie złotych inwestycji.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.