Analiza: Ceny złota nie uwzględniają wygranej Trumpa

0

Ponad 2 procent zyskało złoto w pierwszym tygodniu listopada, zamykając sesję w piątek sporo powyżej 1300 dolarów za uncję. Notowaniom sprzyjały kolejne sondaże w USA, które nieśmiało wskazują na zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich. Decyzję Amerykanów poznamy już jutro.

30241524751_58292512c8_k

Topniejąca przewaga Clinton to główny powód wzrostu cen złota. Wznowienie „śledztwa” w sprawie skrzynki mailowej Clinton przez FBI sprawiło, że sondaże ogólnokrajowe zaczęły wskazywać na remis, a czasem nawet niewielką przewagę republikanina.

Warto jednak dodać, że informacje płynące z ogólnokrajowych sondaży lubią się mylić. Wszystko przez skomplikowany system wyborczy w USA. Prezydenta tak naprawdę wybierają elektorzy, którzy głosują na podstawie wyniku wyborów uzyskanych w danym stanie. Głosy elektorskie nie są jednak podzielone po równo – najbardziej zaludnione mają ich nawet 55 (Kalifornia), a te mniej, po 3 głosy.

Sondaże stanowe mówią, że Hillary Clinton jest bliżej fotela prezydenta – i to ze sporą przewagą. W tej chwili ma ponad 200 głosów elektorów, podczas gdy Trump niewiele ponad 150. „Magic numer” to 270 ; tyle kandydat musi zdobyć, żeby zająć fotel prezydenta USA. Oznacza to, że republikanin musi wygrać właściwie w każdym z największych stanów, które do tej pory nie opowiedziały się po stronie żadnego z kandydatów.

Wniosek z tego płynie jeden. Aktualna wycena złota wcale nie uwzględnia wygranej Trumpa. Inwestorzy zakładają, że wygra Clinton. Mało tego. W weekend FBI podało, że nie postawi Hillary Clinton zarzutów karnych, co na ostatnich metrach przed metą, może przysporzyć jej dodatkowego poparcia.

Jeśli więc górą będzie Clinton, notowania złota nie powinny istotnie stracić na wartości. Owszem, kapitał spekulacyjny z pewnością będzie aktywny, jednak nie powinien wywołać trwalszych spadków. Z drugiej strony, w przypadku nieoczekiwanego zwycięstwa Trumpa, możemy spodziewać się bardzo mocnego wystrzału w górę.

Już za trzy dni inwestorzy zapomną o wyborach i wrócą do ulubionego tematu, czyli analizy szans na podwyżkę stóp procentowych w USA. W miniony piątek arcyważny raport opublikował Departament Pracy. Stopa bezrobocia spadła do 4,9 proc., zaś zmiana w sektorze pozarolniczym wyniosła plus 161 miejsc pracy, lekko poniżej oczekiwań.

Amerykańskie „jastrzębie” nadal nie mogą odetchnąć. Raport co prawda był niemal zgodny z oczekiwanym kierunkiem, ale nie postawił kropki nad grudniowym podniesieniem stóp. Oznacza to, że niepewność pozostanie do ostatnich dni przed posiedzeniem. Zwłaszcza, że na decyzji może jeszcze zaważyć decyzja Amerykanów w wyborach – jeśli wygra Donald Trump, Fed może zrobić się nieprzewidywalny.

fot. oriana.italy, flickr.com, Public Domain

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

Robert Śniegocki. Wiceprezes Zarządu Mennicy Wrocławskiej. Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego i Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Doświadczenie menedżerskie zdobywał w trakcie wieloletniej pracy dla największych instytucji finansowych w Polsce. Ekspert w zakresie złota i brylantów inwestycyjnych klasy premium.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.