Czy na olimpiadzie złoto jest złote?

0

Już niedługo ruszają letnie Igrzyska Olimpijskie w Londynie. Sportowcy powalczą w sumie o 2300 medali brązowych, srebrnych i złotych. Tymczasem krążki złote są takie tylko z nazwy. Ostatni raz medale ze szczerego żółtego kruszcu olimpijczycy otrzymywali równo 100 lat temu.

 

Najcenniejszy złoty krążek waży dokładnie 412 g. Zawiera zaledwie 6 gram królewskiego metalu. Dominującym składnikiem jest srebro, które stanowi 93 procent medalu. Do tego dochodzi jeszcze ok. 6 procent miedzi. Ostatni raz medale ze szczerego złota wręczano w 1912 roku podczas letniej olimpiady w Sztokholmie.

Jak policzyli dziennikarze CNN gdyby próbować spieniężyć złoty medal olimpijski na podstawie ceny składających się na niego kruszców to byłby wart ok. 650 dolarów. Z kolei za srebrny medal otrzymalibyśmy 335 USD, a za brązowy nie więcej niż 5 dolarów. Wartość liczona na podstawie kruszców nie powala więc na kolana, ale biorąc pod uwagę wagę symboliczną i kolekcjonerską tego typu wyliczenia nie mają żadnego przełożenia na faktyczną wartość.

Produkcja 2300 medali na olimpiadę w Londynie pochłonęła ponad 9 ton metali. Głównym dostawcą był koncern wydobywczy Rio Tinto. Srebro i miedź wykorzystywana przy produkcji krążków pochodzi z kopalni w górach stanu Utah a także z mongolskiej kopalni Tolgoi.

Święta w apartamencie od 260 zł/doba (4 os.) - SPRAWDŹ

 

fot. Wikimedia Commons

 

Sportowej wyceny medali podejmują się niektóre komitety olimpijskie. W kwestii podejścia do premii można wyłapać pewne prawidłowości. Największe i najbogatsze kraje, które na olimpiadzie zdobywają dziesiątki medali oferują premie często symboliczne. Przykładem są choćby Niemcy czy USA gdzie płaci się odpowiednio 15 tys. euro i 25 tys. dolarów za „złoto”. Z kolei w bogatych państwach skandynawskich premie nie funkcjonują w ogóle, a nagrodą jest już sam medal i możliwości reprezentowania narodu. Takie podejście wynika z kultury i specyfiki społeczeństw krajów północy. Niemniej w każdym z tych krajów sportowcy mogą liczyć na wsparcie bogatych sponsorów.

Przeciwieństwem wymienionych krajów są państwa niewielkie, ale o dużych ambicjach i często zasobnych portfelach. Ogromne premie wypłacają np. komitety z Singapuru i… Białorusi.

Polski Komitet Olimpijski. Każdy „złoto” wycenił na 120 tys. złotych. Srebro i brąz są dla PKOL warte odpowiednio 80 i 50 tys. zł. Podczas igrzysk w Pekinie nagrody były ok. dwa razy większe. Przedstawiciele komitetu tłumaczą, że w Polsce działają podobne trendy jak na zachodzie Europy i najlepsi sportowcy w coraz większym stopniu mogą liczyć na sponsorów a organizacja olimpijska ma się koncentrować na finansowaniu przygotowań i stypendiach dla najzdolniejszych.

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

Misja serwisu rynekzlota24.pl to rzetelne informowanie o inwestycjach alternatywnych i rynku metali szlachetnych. Naszym czytelnikom serwujemy mix najnowszych informacji rynkowych, ciekawostek, poradników i analiz. Prace redakcyjne opieramy o najbardziej aktualne informacje. Z nami łatwiej rozpoczniesz przygodę w świecie złotych inwestycji.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.