Dlaczego kurs złota nie rośnie?

0

Kurs złota nie chce rosnąć. Choć wydawało się, że nastąpiło silniejsze odbicie od dna, a wyjście ponad poziom 1400 dolarów będzie początkiem nieśmiałego marszu w górę, na początku maja złoto znów “dostało po głowie”. I to na tyle mocno, że coraz częściej mówi się o bessie na złocie, co błyskawicznie znajduje odzwierciedlenie w prognozach.

Pozytywne informacje odnoszące się do rynku złota przynosi ostatni raport World Gold Council, który informuje o ciągłym wzroście popytu na złotą… biżuterię, który wzrósł w pierwszym kwartale 2013 roku o 16 procent (rok do roku). Popyt ten był napędzany przede wszystkim przez kraje azjatyckie – w Chinach wzrósł o 19 proc., a w Indiach o 15 proc. Ale wzrost popytu na biżuterię ze złota zanotowano także na Bliskim Wschodzie (15 proc.) oraz w Stanach Zjednoczonych (6 proc.). Kurs kruszcu powinien więc rosnąć. Dlaczego jednak tak się nie dzieje?

Po pierwsze – złote monety i biżuteria nie wystarczą

Szaleństwo zakupów w pierwszym kwartale 2013 roku dotyczyło jednak przede wszystkim złotych monet. W stosunku do pierwszego kwartału 2012 roku, Chińczycy kupili ich o 22 proc. więcej, a Hindusi aż o 52 procent. Atrakcyjna cena złota wystarczyła, żeby rozbudzić apetyty drobnych inwestorów. Okazję postanowiły wykorzystać również Banki Centralne, przystępując do większych zakupów najcenniejszego z kruszców. Co jednak w całej sprawie najistotniejsze, całkowity popyt na złoto spadł w porównaniu z IV kwartałem 2012 roku aż o 23 procent, a średnia cena złota była o 5 procent niższa w stosunku do jego średniej ceny w końcówce zeszłego roku.

Wykres1_Ławrowski

Święta w apartamencie od 260 zł/doba (4 os.) - SPRAWDŹ

 

Popyt na złoto na przestrzeni ostatnich kwartałów. Kolorem zielonym został oznaczony popyt na złotą biżuterię, a jasnym fioletowym na sztabki i złote monety (źródło: World Gold Council, 2013).

Po drugie – analitycy w złoto nie wierzą już wcale

Optymistyczne informacje dotyczące popytu na złotą biżuterię i monety nie wystarczą jednak, aby kurs złota mógł wrócić na ścieżkę wzrostów. Co w obecnej sytuacji i przy globalnych nastrojach na rynkach, byłoby sytuacją dość kuriozalną. Do głosu doszli więc analitycy największych i najważniejszych światowych instytucji finansowych, którzy prześcigają się w cięciu prognoz na najbliższe miesiące i lata. Niektóre z nich, jak np. analityków Credit Suisse, plasują kurs złota za rok nawet w okolicach 1.000 dolarów za uncję. To kursowi złota nie pomaga, bo pomóc nie może, ponieważ podważa główny do tej pory argument przemawiający za inwestowaniem w złoto, czyli mit bezpiecznej przystani na trudne czasy.

Po trzecie – jeśli Buffet nie inwestuje w złoto, to chyba coś w tym musi być

Choć Warren Buffet ma pewnie tyle samo zwolenników, co przeciwników, fakt, że publicznie opowiedział się przeciwko inwestowaniu w złoto, z pewnością pozytywnie na jego kurs nie wpłynął. Mało tego, Buffet stwierdził, że nie kupiłby złota nawet wtedy, kiedy spadłoby poniżej 800 dolarów za uncję. Blefował? Niekoniecznie. Albo rzeczywiście nie traktuje złota jako dobrej inwestycji w dzisiejszych czasach, albo uważa, że taki spadek kursu jest mało realny. Tak czy inaczej, Buffet złota kupować nie zamierza, a spora rzesza inwestorów, która sile osobowości Buffeta ulega, poszła z pewnością w jego ślady.

Po czwarte – spekulacje wokół QE3 nie pomagają kursowi złota

Napiętą sytuację na rynkach wydaje się podsycać amerykański Bank Centralny, a raczej jego przedstawiciele, którzy nie potrafią wypowiedzieć się jednym głosem odnośnie do czasu trwania procesu luzowania amerykańskiej polityki pieniężnej. Pierwotnie plany sięgały przynajmniej połowy przyszłego roku, czyli momentu, w którym sytuacja w Stanach Zjednoczonych miała się ustabilizować.

Jednak coraz częściej mówi się (ustami przedstawicieli oddziałów FED), że koniec programu nastąpi o wiele wcześniej – nawet w końcówce tego roku. O ile oczywiście nastąpi zdecydowana poprawa na amerykańskim rynku pracy. Koniec QE3 byłby kolejną złą wiadomością, w odniesieniu do ewentualnego wzrostu kursu złota. A prawda jest taka, że sytuacja za oceanem zaczęła się rzeczywiście stopniowo poprawiać, co wpłynie z pewnością pozytywnie, ale nie na kurs złota, a bardziej na sytuację na amerykańskiej giełdzie. Która prawdę mówiąc od jesieni zeszłego roku, ma się naprawdę całkiem dobrze.

Wykres2_Ławrowski

Kurs złota na przestrzeni ostatniego roku (źródło: Bankier.pl)

Kurs złota w maju spadł w okolice 1360 dolarów za uncję. Choć przypuścił atak na poziom 1400 dolarów, to był to ruch mało zdecydowany i jak się okazało, ofensywa zakończyła się fiaskiem. Biorąc pod uwagę powyższe argumenty, w szczególności pogarszające się prognozy analityków, oraz dobre nastroje na amerykańskiej giełdzie i nie najgorsze dane płynące z rynku pracy w Stanach, o zdecydowanym marszu kursu złota w górę możemy w najbliższych miesiącach zapomnieć. 

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

Misja serwisu rynekzlota24.pl to rzetelne informowanie o inwestycjach alternatywnych i rynku metali szlachetnych. Naszym czytelnikom serwujemy mix najnowszych informacji rynkowych, ciekawostek, poradników i analiz. Prace redakcyjne opieramy o najbardziej aktualne informacje. Z nami łatwiej rozpoczniesz przygodę w świecie złotych inwestycji.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.