Fed drukuje dalej! Można mówić o podwójnym zaskoczeniu

1

Ben Bernanke, ku ogromnemu zdziwieniu analityków, nie zaczął przykręcać kurka z dolarami. Wczorajsza decyzja oznacza, że Rezerwa Federalna przez najbliższe tygodnie nadal będzie skupować aktywa o wartości 85 miliardów dolarów miesięcznie. Od uruchomienia QE3 minął już równo rok i w tym czasie bank centralny zdążył zalać amerykańską gospodarkę astronomiczną kwotą grubo ponad biliona dolarów. Bez zmian – na niemal zerowym poziomie – pozostały także stopy procentowe. Co pozostawienie statusu quo oznacza dla rynków kapitałowych, a w szczególności – dla posiadaczy złota?

golebie-serce-bena-bernanke

Potrzebujemy mocniejszych dowodów, które by potwierdzały stały wzrost gospodarczy – wytłumaczył po zakończeniu wczorajszego posiedzenia FOMC Ben Bernanke. Szef Fed powiedział, że wciąż nie zadowalają go najnowsze dane z amerykańskiego rynku pracy, a to właśnie od ich poprawy Bernanke uzależnił zmiany w QE3.

Na decyzji zaważyły widać ostatnie wiadomości Departamentu Pracy. Urząd podał, że stopa bezrobocia co prawda w sierpniu spadła do 7,3 procent, jednak równocześnie rozczarował wzrost zatrudnienia. W sektorze pozarolniczym przybyło zaledwie 169 tysięcy nowych miejsc pracy. Jakby tego było mało, Departament Pacy dokonał dosyć drastycznej rewizji wzrostu zatrudnienia w lipcu i obciął ostatni szacunek ze 162 do zaledwie 104 tysięcy.

Tymczasem Bernanke podkreślił, że docelową wysokością stopy bezrobocia jest od 6 do 6,5 procent, utrzymując inflację w ryzach, czyli poniżej 2,5 procent. Bez tego nie ma mowy, żeby odłączyć kroplówkę. Szef Fed równocześnie dodał, że obecnie nie ma żadnego harmonogramu wychodzenia z programu luzowania ilościowego. Podkreślił też jednak, że – o ile dane pozwolą – program QE3 może być wycofany jeszcze w tym roku, a jeśli zajdzie taka potrzeba, to nie ma przeszkód, żeby zorganizować dodatkowe posiedzenie FOMC.

Można tu mówić o dużym zaskoczeniu i naprawdę niewielu analityków przewidziało taki obrót wydarzeń. Zaskoczenie jest podwójne, bowiem Fed zrobił coś, czego zwykle bardzo unika się robić, czyli wprowadził na rynki zamęt. Ekonomiści spekulowali bowiem, że Fed ograniczy wartość kupowanych papierów o od 10 do 15 miliardów dolarów oraz – być może – przedstawi harmonogram wychodzenia z QE3, które ostatecznie skończy się najprawdopodobniej do połowy 2014 roku. Żadna z tych prognoz się nie sprawdziła.

wykres190913Efekt było widać natychmiast i była to reakcja raczej nietrudna do przewidzenia. Indeksy w USA poszły ostro w górę i zakończyły notowania średnio na procentowych plusach – dzięki nim, S&P500 i Dow Jones Industrial wyszły na poziomy najwyższe w historii. Oprócz tego znacznie potaniał dolar, a w dół poszły rentowności amerykańskich obligacji. Równocześnie gwałtownie podrożały surowce i metale szlachetne – uncja złota kosztowała wczoraj wieczorem ponad 1360 dolarów, czyli o około 4 procent więcej, niż przed konferencją prasową Bernanke’go.

Czy można się spodziewać, że ten trend się utrzyma? W przypadku metali szlachetnych, dalsze wzrosty właściwie wciąż stoją pod znakiem zapytania. Mimo że szlachetny kruszec zakończy tydzień najprawdopodobniej na sporym plusie i odbije się od poziomu 1300 punktów, z którym walczył już od kilku tygodni, to powrót do historycznych poziomów z 2011 roku raczej szybko nie nastąpi. Warto też wspomnieć, że inwestorzy z tyłu głowy wciąż mają zapisane, że w końcu Fed z QE3 wyjdzie. Obecnie jednak nie wiadomo, jak to zrobi, a niepewność w tym przypadku jest dużo gorsza, od najbardziej pesymistycznych, ale powszechnie znanych faktów.

Z drugiej strony inwestorzy przekonali się jednak, że Fed jest jeszcze bardziej gołębi, niż oczekiwano, a to dobry prognostyk dla posiadaczy drogocennego kruszcu. Równocześnie wszystko wskazuje, że ekspansywna polityka Rezerwy w najbliższych miesiącach nie ulegnie zmianie. Wręcz przeciwnie. Przedstawiciel Białego Domu poinformował wczoraj, że po rezygnacji Summersa, Janet Yellen jest obecnie główną kandydatką do zastąpienia Bernanke’go po zakończeniu jego kadencji w styczniu przyszłego roku. Innymi słowy, najważniejszym bankiem centralnym świata z ogromnym prawdopodobieństwem będzie kierowała zwolenniczka monetarnych pobudzaczy i niskich stóp procentowych. Posiadacze złota mogą się więc tylko cieszyć.

Pobierz bezpłatny e-book
Przekaż dalej

O autorze

Misja serwisu rynekzlota24.pl to rzetelne informowanie o inwestycjach alternatywnych i rynku metali szlachetnych. Naszym czytelnikom serwujemy mix najnowszych informacji rynkowych, ciekawostek, poradników i analiz. Prace redakcyjne opieramy o najbardziej aktualne informacje. Z nami łatwiej rozpoczniesz przygodę w świecie złotych inwestycji.

1 komentarz

  1. Pingback: Analiza rynku złota: USA nadal bez budżetu, a zegar tyka - Rynek Złota 24

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.