INIRZ: huśtawka nastrojów na złocie

0

Początek roku dla inwestorów na rynku złota nie był ani dobry ani specjalnie zły. I w sumie podobny do tego, z czym mieliśmy do czynienia dokładnie dwanaście miesięcy temu. Sytuacja oczywiście znajduje odzwierciedlenie w nastrojach inwestorów, którzy choć mają w sobie nieco entuzjazmu, w wielką euforię nie popadli.

Rok temu pisaliśmy tak: “Po raz pierwszy od wielu miesięcy mamy do czynienia ze zmianą atmosfery na rynku złota, do czego przyczyniła się zarówno rosnąca jego cena, jak i przede wszystkim nastroje inwestorów (…)”. Rzeczywiście końcówka roku 2015 była dla złota bardzo zła i odreagowanie z nowym rokiem przyjęliśmy wtedy z entuzjazmem. Skok z 1060 dolarów 31 grudnia do 1129 dolarów choć nie spektakularny, dawał nadzieję na lepsze czasy. I one rzeczywiście nadeszły. Złoto w kolejnych miesiącach spektakularnie zyskiwało. Do czasu.

Przełom 2016/2017 wygląda bardzo podobnie. Poprzedni rok kończyliśmy na poziomie 1152 dolarów, a 1 lutego złoto kosztowało 1211 USD za uncję. Tym razem różnica najbardziej widoczna jest jednak w nastrojach wśród inwestorów. Dwanaście miesięcy temu zielonego koloru w naszym indeksie było niemal przez cały czas dokładnie 50 procent. Natomiast w styczniu 2017 roku jest to maksymalnie 40, a przeważnie wskaźnik ten oscyluje wokół poziomu 35 procent.

Dlaczego zatem skoro cena złota i zmiana w ciągu miesiąca jest podobna, nastroje wśród inwestorów są znacząco gorsze? Pierwszy powód to gospodarcza sytuacja za oceanem gdzie coraz lepiej dzieje się na rynku pracy, coraz mocniejsza staje się gospodarka, rośnie także inflacja. Dobra sytuacja panuje także na amerykańskich parkietach, dzięki czemu złoto nie ma w krótkim terminie podstaw do bardziej zdecydowanych wzrostów. W tym przypadku podkreślić należy, że wartość kruszcu i tak w ciągu ostatnich tygodni rośnie – nie należy więc bardzo na ten walor narzekać.

Kolejnym czynnikiem osłabiającym wzrostowy potencjał złota jest ustabilizowanie się sytuacji i nastrojów wśród inwestorów po wygranej Donalda Trumpa. Wiele było obaw o reakcję rynków, wiele niepewności. To wszystko jednak minęło i choć co rusz pojawiają się wywołujące emocje doniesienia z Białego Domu, nie szkodzą one (na razie) rynkom finansowym (co widać choćby na giełdzie).

Patrząc na wykres indeksu INIRZ w styczniu widać ewidentnie, że większość inwestorów w krótkiej perspektywie nie widzi szans na diametralną zmianę, co jest o tyle dziwne, że złoto jednak drożeje. Jest to spowodowane zapewne nie tyle atmosferą w Stanach, co problemami z jakimi boryka się Europa. Brexit, Grecja, niepewność co do dalszych losów w Unii Francji – to wszystko punkty zapalne, które mogą wpłynąć na finansowe rynki osłabiając oczywiście walutę i wzmacniając najcenniejszy z kruszców.

Jeśli rzeczywiście w wyborach we Francji wygrałaby Marie le Pen, która mogłaby doprowadzić do wyjścia Francji z Unii, mogłoby to oznaczać panikę na rynkach – a już na pewno w Europie. Wtedy naturalnym rozwiązaniem dla wielu inwestorów byłoby ulokowanie środków w bardziej bezpiecznych, a przede wszystkich bardziej przewidywalnych walorach, do których należy oczywiście złoto.

Dziś jednak nie należy na pewno podejmować pochopnych decyzji i bardzo wnikliwie obserwować sytuację. Bo jak pokazała historia ostatnich kilku miesięcy, pewni to możemy być właściwie tylko jednej rzeczy – podatków. Bo z całą resztą to naprawdę bardzo różnie w ostatnich czasach bywa.

Pobierz bezpłatny e-book
Przekaż dalej

O autorze

Analityk rynków finansowych oraz wpływających na otoczenie makroekonomiczne decyzji podejmowanych przez polityków. Specjalista ds. komunikacji - obecnie menedżer komunikacji giełdowej spółce Vantage Development. Absolwent studiów MBA, w trakcie których pod kierunkiem prof. Romana Skarżyńskiego, wieloletniego pracownika Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Waszyngtonie, napisał pracę dysertacyjną pt. „Wpływ marki oraz wizerunku na kondycję banków działających na polskim rynku w dobie globalnych kryzysów gospodarczych”. Po godzinach pracy zasłuchany w muzyce rozrywkowej i klasycznej miłośnik gór, dla którego największą wartością jest rodzina.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.