INIRZ [sierpień]: Cena złota i nastroje inwestorów nerwowo wyczekują dalszego rozwoju sytuacji

0

To, że przyszło nam żyć w niezwykle interesujących czasach wiemy już od dawna. Niestety owa „ciekawość” coraz częściej wiąże się z niezwykle napiętą sytuacją nie tyle na rynkach finansowych, co odnosi się bardziej do wydarzeń społeczno-politycznych. Po raz kolejny uwaga świata skupia się na konfliktach w różnych częściach naszego globu, stawiając zasadne pytanie o dalszy rozwój sytuacji.

sierpien

Większość z nas – osób interesujących się tym, co dzieje się na świecie – przegląd portali internetowych, czy serwisów informacyjnych w mediach tradycyjnych rozpoczyna od sprawdzenia tego, co dzieje się za naszą wschodnią granicą. Nic w tym dziwnego – konflikt na wschodzie Europy pośrednio dotyczy przecież każdego z nas i w coraz większym stopniu zaczynamy się tym przejmować.

Z pewną ulgą mogliśmy ostatnio dowiedzieć się o planowanym rozejmie, choć niestety do całkowitego zażegnania konfliktu jest jeszcze bardzo daleko. Wobec takiego rozwoju sytuacji niezwykle czujni pozostają inwestorzy, którzy zamiast podejmować nerwowe ruchy, wyczekują dalszego rozwoju wypadków. Ten stan odzwierciedla także cena złota, która w zeszłym miesiącu nie zmieniała się bardzo dynamicznie.

Sierpień na rynku złota znów charakteryzował się dużą zmiennością nastrojów inwestorów, którzy doszli chyba do wspólnego wniosku, że z większymi zakupami należy poczekać aż sytuacja na Ukrainie rozwiąże się w którymś kierunku. Mamy oczywiście nadzieję, że może być to kierunek zmierzający do zaniechania działań zbrojnych, czego niestety nie potwierdzają napływające z tego regionu Europy doniesienia.

Nastroje inwestorów wzrastały wraz z rosnącą (nieznacznie) ceną złota, aby później wraz ze spadkiem wartości najcenniejszego kruszcu pogorszyć się. W połowie miesiąca prawie 80 proc. z nich spodziewało się pozytywnego rozwoju sytuacji, czego jednak nie potwierdziły dokonywane przez nich zakupy – 13 sierpnia zanotowaliśmy maksymalny poziom ceny złota w sierpniu (1312 USD), a w kolejnych tygodniach jego wartość spadała.

Pod koniec miesiąca znów zanotowaliśmy delikatny powiew optymizmu (ponad 70 proc. uczestników rynku wcisnęło guzik koloru zielonego), ale entuzjazmu niestety nie starczyło na zbyt długo (dziś złoto utrzymuje się poniżej poziomu 1270 dolarów za uncję).

Dlaczego więc inwestorom brak odwagi? Dlaczego mniej niż w poprzednich miesiącach cieszy ich spadek wartości złota, co zwykle było sygnałem do większych zakupów tego kruszcu?

Wszystko wskazuje na to, że sytuacja geopolityczna wyłamała się z dotychczas obowiązujących schematów, co przekłada się w znaczącym stopniu na podejmowane przez inwestorów decyzje.

Wciąż bardzo wiele jest czynników, które wymykając się spod kontroli, mogą zachwiać równowagą na światowych rynkach finansowych, a to wcale nie musi oznaczać nagłego wzrostu wartości złota.

Kruszec wciąż ma bardzo mocne fundamenty do wzrostów. Jednak to, kiedy one nastąpią, uzależnione jest od rozwoju sytuacji nie tylko na rosyjsko-ukraińskiej granicy, ale także od nastrojów inwestorów na Wall Street, miejscach zapalnych w innych rejonach świata (Irak, Syria, Strefa Gazy), oraz poczynaniach grupy BRICS, która wykorzystując zamieszanie, stara się odegrać coraz większą rolę w układzie finansowych sił na świecie.

Czy entuzjazm inwestorów w odniesieniu do sytuacji na rynku utrzyma się w kolejnym miesiącu? Wobec obecnych poziomów (1260 dolarów za uncję), wiele wskazuje na to, że tak. Ale być może jednak nadszedł czas, w którym inwestorzy przestaną entuzjastycznie reagować na spadki ceny złota (co dawałoby możliwość to zakupu kruszcu po jeszcze bardziej korzystnych cenach), która wobec zawirowań na całym świecie może krótkoterminowo spaść poniżej akceptowalnych przez nich poziomów.

Pobierz bezpłatny e-book
Przekaż dalej

O autorze

Analityk rynków finansowych oraz wpływających na otoczenie makroekonomiczne decyzji podejmowanych przez polityków. Specjalista ds. komunikacji - obecnie menedżer komunikacji giełdowej spółce Vantage Development. Absolwent studiów MBA, w trakcie których pod kierunkiem prof. Romana Skarżyńskiego, wieloletniego pracownika Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Waszyngtonie, napisał pracę dysertacyjną pt. „Wpływ marki oraz wizerunku na kondycję banków działających na polskim rynku w dobie globalnych kryzysów gospodarczych”. Po godzinach pracy zasłuchany w muzyce rozrywkowej i klasycznej miłośnik gór, dla którego największą wartością jest rodzina.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.