Mimo spadającego popytu, kurs złota przebił poziom 1200 USD za uncję

0

Choć cena złota w ostatnich dniach nieznacznie wzrosła, to sytuacja w szerszej perspektywie nie jest niestety najlepsza. Rynek złota z coraz większym trudem broni się przed głębszą korektą, co wzmacnia spadający popyt na najcenniejszy z kruszców. Jeśli na świecie nie wydarzy się coś nieprzewidywalnego, będziemy mieli do czynienia z coraz poważniejszą przeceną tego metalu szlachetnego.

Fot. MennicaWroclawska.pl

Fot. MennicaWroclawska.pl

Dane za pierwszy kwartał 2015 roku nie były niestety dla rynku pozytywnym zaskoczeniem. Ze spadkiem popytu na złoto mieliśmy do czynienia niemal we wszystkich obszarach, a w całościowym ujęciu był on gorszy od zeszłorocznego o 6 procent (kwartał do kwartału).

wgc

W pierwszych miesiącach tego roku niższa była wartość popytu zarówno w sektorze jubilerskim (spadek o 3%), technologicznym i elektronicznym (o 2% w każdym z tych obszarów), bardzo wyraźnie spadł także popyt na złote sztabki i monety (aż o 10%). Taki stan rzeczy nie powinien być jednak dla nikogo zaskoczeniem. Po obiecującym początku roku, kiedy to złoto kosztowało nawet 1300 dolarów za uncję, kolejne tygodnie pokazały, że inwestorom zdecydowanie brak wiary w ten walor w krótkim i średnim terminie.

Opublikowany przez World Gold Council raport przynosi jednak kilka interesujących danych, które pokazują, że są na świecie miejsca, w których popyt rośnie, choć niestety nie są to fundamenty na tyle silne, aby udźwignąć ciężar wzrostów na złocie w skali globalnej.

Święta w apartamencie od 260 zł/doba (4 os.) - SPRAWDŹ

 

Te pozytywne dane dotyczą przede wszystkim ETF-ów, które pierwszy raz od dwóch lat stanęły po jasnej stronie mocy, kupując ponad 25 ton najcenniejszego z kruszców. Rzut oka na powyższą tabelę pokazuje radykalną zmianę dotychczasowej polityki ETF-ów, które w ciągu ostatnich miesięcy pozbywały się złota na pniu (w II kw. 2013 roku było to nawet 413 ton złota!). Czy jest to sygnał, aby zainteresować się złotem, wykorzystując jego atrakcyjne względem innych walorów ceny? Patrząc na rozwój sytuacji na Wall Street – z pewnością. Jednak wzrost popytu tylko w ciągu jednego kwartału w obszarze ETF-ów nie jest jeszcze przekonującym agrumentem do większych zakupów. Póki co należy poczekać na dalszy rozwój sytuacji, przynajmniej do publikacji danych za pierwsze półrocze 2015 roku, bacznie się przy tym przyglądając temu co dzieje się na WallStreet oraz w amerykańskiej gospodarce.

Ale jest i druga strona medalu. Kryzys złota, może jeszcze nie w globalnej skali, widać niestety w danych dotyczących popytu w odniesieniu do poszczególnych krajów. Są wśród nich takie, które korzystają co prawda z niższej ceny złota i je kupują – jak np. Indie i Pakistan, gdzie popyt wzrósł aż o 22 procent. Jednak na drugim biegunie znajdują się te, które popyt mocno ograniczyły. Są to: Rosja (spadek aż o 44 proc.), Egipt (o 31 proc.) oraz Chiny (11 procent). Jeszcze głębszą korektę widać w Turcji, która chyba o istnieniu złota zapomniała w ogóle – popyt na złote sztabki i monety spadł tam aż o 58 procent. Czy są to wpływy rosnącego zagrożenia ze strony Państwa Islamskiego? Jest to niestety bardzo prawdopodobne.

kurs-zlota

Pytania o dalszy rozwój sytuacji na rynku złota nakazują analizę przede wszystkim rynków akcji (w szczególności amerykańskiego) oraz płynących z tamtejszej gospodarki danych. Kłopoty Europy nie są w stanie powstrzymać entuzjazmu amerykańskich inwestorów (S&P 500 znów ruszył w górę), co biorąc pod uwagę globalną sytuację gospodarczą, może przełożyć się na dalszy spadek popytu na złoto w kolejnych kwartałach tego roku, a co za tym idzie, spadek jego wartości.

Choć cena złota jest obecnie najwyższa od dwóch miesięcy (1220 dolarów za uncję), to niestety niewiele jest przesłanek za tym, aby było to początek silniejszych wzrostów. Tym bardziej, że droga do przebicia poziomu 1300 dolarów (co byłoby do tego mocniejszym impulsem) jest jeszcze bardzo daleka.

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

Analityk rynków finansowych oraz wpływających na otoczenie makroekonomiczne decyzji podejmowanych przez polityków. Specjalista ds. komunikacji - obecnie menedżer komunikacji giełdowej spółce Vantage Development. Absolwent studiów MBA, w trakcie których pod kierunkiem prof. Romana Skarżyńskiego, wieloletniego pracownika Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Waszyngtonie, napisał pracę dysertacyjną pt. „Wpływ marki oraz wizerunku na kondycję banków działających na polskim rynku w dobie globalnych kryzysów gospodarczych”. Po godzinach pracy zasłuchany w muzyce rozrywkowej i klasycznej miłośnik gór, dla którego największą wartością jest rodzina.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.