Analiza rynku złota 20-24.05.2013: Niejasne zapowiedzi Fed. Złoto podrożało

0

Środowe wystąpienie Bena Bernanke’go, szefa amerykańskiego Fed, w Senacie oraz późniejsza publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia Federal Open Market Committee sprawiły, że cena złota zakończyła miniony tydzień na ponad 2-procentowym plusie. Obecnie uncja metalu wyceniana jest na poziomie 1380 dolarów.

Mimo że w skali tygodnia wartość metalu podniosła się o niespełna 40 dolarów na uncji, to jednak inwestorzy liczący na wzrost cen akcji nie zdołali wywindować jej powyżej 1400 dolarów. Wokół tej psychologicznej bariery cena w ciągu tygodnia krążyła aż czterokrotnie, jednak za każdym razem górę brała strona podażowa. Prawdziwa huśtawka nastrojów pojawiła się zwłaszcza w środę – w tym dniu uncja dobiła do 5-dniowego maksimum, by zakończyć dzień w pobliżu 1350 dolarów.

Winowajcą tej sytuacji okazali się Ben Bernanke oraz członkowie amerykańskiego FOMC. Szef Fed miał wystąpienie przed Komitetem Ekonomicznym tamtejszego Senatu. Mówił w nim, że jest zdecydowanie za wcześnie, żeby w jakikolwiek sposób modyfikować działający program skupu aktywów o wysokości 85 miliardów dolarów miesięcznie. Jego zapewnienia stały się tylko chwilowym wsparciem dla cen złota, bowiem druga część wypowiedzi nie była równie jednoznaczna. Bernanke przyznał w niej, że rozmowy o ograniczeniu QE3 są na coraz bardziej zaawansowanym poziomie. Dodał, że jeśli dane makroekonomiczne okażą się wystarczająco dobre, to pewne zmiany w prowadzonej polityce monetarnej zostaną wprowadzone już na najbliższych posiedzeniach FOMC.

Ceny złota po zakończeniu wystąpienia zaczęły nieznacznie spadać. Słowa Bernanke’go potraktowali zupełnie na serio również inwestorzy na Wall Street, tamtejsze rynki akcji zanotowały w tym dniu stosunkowo sporą przecenę. Indeks S&P500 zakończył dzień na 0,83-procentowym minusie, przemysłowy Dow Jones spadł o ponad pół procent, zaś technologiczny Nasdaq skurczył się o ponad 1,1 procent. Inwestorzy krótkoterminowi na złocie nie chcieli jednak ryzykować spekulacji zbyt dużymi pozycjami, bowiem kilka godzin po wystąpieniu Bernankego, Fed miał opublikować zapiski z ostatniego posiedzenia FOMC. Jak się okazało, minutes potwierdziły, że Fed jest coraz bliżej wyjścia z programu QE3, a cena złota spadła w okolice lokalnego dołka.

Zapiski z ostatniego posiedzenia FOMC nieco bardziej skłaniają ku tezie o szybszym zakończeniu luzowania polityki monetarnej. W opublikowanym raporcie czytamy, że członkowie zauważają kontynuację nieznacznej poprawy na tamtejszym rynku pracy, mimo wciąż wysokiej stopy bezrobocia. Pozytywnie kształtują się również wydatki konsumentów, wspierane przez lepsze warunki uzyskania kredytu, rosnące ceny dóbr i nieruchomości oraz niższe ceny energii. Ekonomiści zwrócili jednocześnie uwagę na problemy trapiące tamtejszą gospodarkę – między innymi spowolnienie inwestycji wśród przedsiębiorców oraz niekorzystny dla nich system podatkowy.

Skąd więc wzrost cen złota w ujęciu całego tygodnia, mimo zapowiedzi o modyfikacji QE3? W gruncie rzeczy bank centralny USA w minionym tygodniu nie ujawnił nic, czego inwestorzy by wcześniej nie wiedzieli. Poza tym widać, że Fed przygotowuje rynek do wycofania się z QE3, jednak robi to bardzo powoli – dużo wolniej, niż spodziewali się inwestorzy liczący na spadki cen złota. Kiedy więc Bernanke ostatecznie podejmie decyzję o modyfikacji, a w konsekwencji wygaszeniu programu QE3? Póki co analitycy doszukują się odpowiedzi na to pytanie w jednym zdaniu z protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC: Członkowie widzą symptomy świadczące o poprawiającej się kondycji amerykańskiej gospodarki, jednak zmiany w prowadzonej polityce monetarnej odkładają na moment, w którym dane świadczyć będą o stałej i niezagrożonej poprawie. Czyli prawdopodobnie wcale nie tak prędko.

W nadchodzącym tygodniu cena metalu może rosnąć, wynika z cotygodniowej ankiety serwisu Bloomberg. Zdanie to podziela aż 12 na 28 analityków przepytanych przez serwis. Przeciwnego zdania jest dziewięciu ekonomistów, pozostałych ośmiu stawia zaś na remis, jednak to i tak największa przewaga liczących na wzrost cen złota od końca kwietnia. Za inwestycją w szlachetny metal przemawia obecnie również analiza wykresu – w minionym tygodniu kurs po raz drugi w krótkim czasie osiągnął lokalne minimum na poziomie około 1350 dolarów za uncję. Dzięki temu powstała tak zwana formacja podwójnego dna, która sugeruje, że cena waloru w najbliższych dniach może rosnąć – teoretycznie przynajmniej do poziomu 1470 dolarów za uncję.

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

Misja serwisu rynekzlota24.pl to rzetelne informowanie o inwestycjach alternatywnych i rynku metali szlachetnych. Naszym czytelnikom serwujemy mix najnowszych informacji rynkowych, ciekawostek, poradników i analiz. Prace redakcyjne opieramy o najbardziej aktualne informacje. Z nami łatwiej rozpoczniesz przygodę w świecie złotych inwestycji.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.