Skąd ten optymizm?

0

Wyniki wyborów w Grecji jak mało która elekcja elektryzowały media ekonomiczne na całym świecie. Teraz wiele z nich ogłasza, że Grecy wybrali wiarę w zjednoczoną Europę i jej walutę. Do ponoć optymistycznego wyniku wyborów miał Greków powieść właśnie rosnący optymizm. Zastanawiające jest to skąd te radosne komentarze?

 

Złośliwi mogliby powiedzieć, że do głosowania za status quo skłonił Greków nieco szczęśliwy awans ich reprezentacji do ćwierćfinału piłkarskich mistrzostw Europy. Nie wiemy czy obywatele tego kraju pomylili Euro z euro, ale z pewnością w wyborach nie wybrali niczego nowego. Rząd najprawdopodobniej stworzy konserwatywna Nowa Demokracja i socjaldemokratyczny PASOK, dokładnie te same partie, które jeszcze niedawno tworzyły rząd tymczasowy, a wcześniej przez lata rządziły na zmianę prowadząc Grecję do miejsca, w którym jest obecnie. Co zatem nowego? Być może fakt, że politycy obydwu partii już nie twierdzą, że nie chcą współpracować ze sobą. Pomiędzy te dwa ugrupowania weszła z drugim wynikiem wyborczym mocno lewicowa Syriza.

Być może radość komentatorów wynika z faktu, że Syriza, która sprzeciwia się realizacji zobowiązań Grecji, nie wygrała wyborów i tym samym nie zgarnęła 50 mandatowego bonusu dla zwycięzcy. Jednocześnie mało kto zauważa, że dobry wynik komunizującej partii oznacza silną opozycję i w przypadku pogarszania sytuacji kraju wzmocnienie skrajnych poglądów. Urzędnicy w Brukseli cieszą się zapewne, że pro bailoutowe Nowa Demokracja i PASOK skłaniają się do posłusznego wypełniania narzucanych przez Unię warunków.

Fakty są jednak takie, że nie zmienia się nic poza przedłużaniem agonii. W międzyczasie na jej skraju znalazły się już Hiszpania i Portugalia. Powiedzieć, że na Półwyspie Iberyjskim panuje duże bezrobocie to jak nic nie powiedzieć. Hiszpania boryka się ze znacznie wyższym bezrobociem niż Grecja, a jej banki potrzebują ponad 100 miliardów Euro pomocy.

Mysaver - magazyn o twoich pieniądzach

Czasami można odnieść wrażenie, że kryzys stał się już taką codziennością dla Europy, że właściwie nikt już nie pamięta o tym, że istnieje coś takiego jak rynek, a długi należy spłacać. Gra w „Eurobiznes” toczy się w najlepsze, a kiedy kończą się papierowe pieniądze to drukarki idą w ruch. Wyborców w Grecji straszy się powrotem drachmy, który miałby oznaczać gigantyczne wzrosty cen. Jednocześnie od Portugalczyków oczekuje się oddania rezerw złota jako zabezpieczenia dla kolejnych pożyczek.

Coraz więcej dystansu do dziwacznych pomysłów ratunkowych i całego bałaganu na kontynencie zaczynają łapać jedynie kraje z wysp. W Wielkiej Brytanii coraz głośniej mówi się o referendum w sprawie opuszczenia UE, a irlandzcy kibice podczas meczu na euro wywiesili flagę z napisem: „Angela Merkel myśli, że jesteśmy w pracy. Tylko nic jej nie mówcie”. Jeśli rozłam w Unii jest nieunikniony to szybciej zacznie się właśnie na wyspach niż przerażonym południu. Pytanie „skąd ten optymizm?” pozostaje otwarte.

 

Pobierz bezpłatny poradnik
Przekaż dalej

O autorze

Misja serwisu rynekzlota24.pl to rzetelne informowanie o inwestycjach alternatywnych i rynku metali szlachetnych. Naszym czytelnikom serwujemy mix najnowszych informacji rynkowych, ciekawostek, poradników i analiz. Prace redakcyjne opieramy o najbardziej aktualne informacje. Z nami łatwiej rozpoczniesz przygodę w świecie złotych inwestycji.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.