Stany Zjednoczone i Chiny trzymają ceny złota w ryzach

1

Kurs złota w coraz większym stopniu uzależnia się od sytuacji gospodarczej Stanów Zjednoczonych oraz Chin, a sytuacji wcale nie poprawia trwający od jakiegoś czasu okres wyczekiwania. Z jednej strony chodzi o możliwość wcześniejszego zamknięcia za oceanem programu Q3, z drugiej, o potwierdzenie obaw, że chińska gospodarka znalazła się w defensywie. Ważny pod tym względem będzie zbliżający się tydzień, ponieważ spodziewane publikacje danych makro mogą choć w części udzielić odpowiedzi na istotne pytania.

chinyusaPierwszym z dwóch głównych czynników kształtującym cenę złota są dane i informacje płynące z gospodarki amerykańskiej oraz ewentualne decyzje amerykańskiego banku centralnego, będące ich konsekwencją. A te już od kilku tygodni pozostają bez zmian – jakakolwiek zmiana prowadzonej dotychczas polityki Fed nastąpi wtedy, gdy poprawią się wskaźniki – bezrobocia (spadek poniżej poziomu 6,5 procenta) oraz inflacji (2,5 procenta). Do tego czasu Fed dalej będzie skupował obligacje za 85 mld dolarów miesięcznie i utrzymywał niskie stopy procentowe.

Jednak sytuacja za oceanem – choć trudna – od jakiegoś czasu poprawia się, co jak wiadomo kursowi złota nie pomaga. W końcu przyjdzie także moment zawieszenia programu Q3, co krótkoterminowo na pewno ograniczy zainteresowanie cennym kruszcem i być może spowoduje spadek kursu nawet do poziomu 1100 dolarów. Ponieważ jednak wciąż nie wiadomo kiedy to nastąpi, a coraz bardziej prawdopodobne wydaje się, że raczej nie w tym roku, kurs złota może na tyle odbić, że samo zamknięcie programu Q3 bardzo negatywnie na niego nie wpłynie.

Drugim czynnikiem kształtującym w coraz większym stopniu sytuację na rynku złota jest gospodarka chińska, która dostała ewidentnej zadyszki. Zbliżający się tydzień będzie dla tego sektora niezwykle istotny, gdyż na rynek spłynie spora liczba ważnych danych, począwszy od PMI, a skończywszy na danych dotyczących produkcji przemysłowej czy sprzedaży detalicznej. Wszystkie te wskaźniki będą kształtować nastroje na rynkach w ciągu najbliższych kilku dni, w tym także na rynku złota, którego kurs, wobec negatywnych nastrojów, może przebić poziom 1340 dolarów za uncję.

Jeśli tak by się stało, byłby to pozytywny sygnał i argument za dalszymi wzrostami na złocie – o ile oczywiście żaden z przedstawicieli Fed znów nie zasieje ziarnka niepewności stwierdzeniem, że „Fed bierze pod uwagę możliwość ograniczenia skupu obligacji jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia”. Świat już nie takie rzeczy widział, jednak wciąż wielu inwestorów i analityków nie nauczyło się podchodzić do takich rewelacji z odpowiednim dystansem. Z drugiej strony mamy opinie analityków i uczestników rynku złota, w tym np. Paula Herberta, analityka i managera Forward Management, który jednoznacznie ocenia, że „każda zwłoka w redukcji planu skupu obligacji jest i powinna być dla złota postrzegana pozytywnie”.

Analizując sytuację na rynku złota warto także przytoczyć prognozy analityków Goldman Sachs, którzy w dwuletniej perspektywie nie widzą dla złota szans. I choć oceniają, że w tym roku średnia cena złota wyniesie 1413 dolarów, w tym roku, ale już w przyszłym ma spaść do 1165 dolarów za uncję, notując nawet dzienne zamknięcia notowań na poziomie poniżej 1050 dolarów.

Wniosek jest więc oczywisty – analitycy Goldman Sachs wierzą w siłę amerykańskiej gospodarki, a co za tym idzie, w amerykańską giełdę. I rzeczywiście – wobec pozytywnych danych makro i hossy na Wall Street, kurs złota może mieć w dwunastomiesięcznej perspektywie poważne kłopoty. Szczególnie jeśli dojdzie do tego zamknięcie Q3 i wzmocnienie amerykańskiej waluty.

Jednak na wyciąganie daleko idących wniosków wciąż jest zbyt wcześnie, ponieważ globalna gospodarka wciąż boryka się z poważnymi problemami, które pogłębić może gorsza koniunktura w Azji, szczególnie w Chinach. Mało tego, choć wielu analityków wieszczy koniec kryzysu w Strefie Euro, to do euforii droga jednak bardzo daleka, czego wielu specjalistów wydaje się nie zauważać. Największym problemem całej Europy jest rekordowo wysokie bezrobocie – w niektórych państwach (Hiszpania, Grecja) przekraczające 25 procent. Wiele krajów zwiększa zadłużenie, wprowadza oszczędności, nierzadko podnosi podatki, a to, jak wiadomo, rynkowi pracy zdecydowanie nie służy.

Warto podkreślić, że „promocyjne” ceny złota wykorzystują banki centralne – do większych zakupów ruszyła po raz kolejny Rosja, która już od dłuższego czasu nie skrywa swoich ambicji. W ciągu najbliższych dwóch lat chce wyprzedzić w ilości posiadanego złota Stany Zjednoczone. Rzeczywiście moment do skupu złota wydaje się być odpowiedni.

Sytuację na rynku złota powinni także wykorzystać inwestorzy indywidualni, mimo że obawy o spadek kursu do końca przyszłego roku wydają się być uzasadnione. Długoterminowo, począwszy od perspektywy pięcioletniej, złoto jest jednak atrakcyjną i bezpieczną formą lokowania kapitału, szczególnie patrząc na dynamicznie zmieniającą się w skali globalnej sytuację makroekonomiczną i nieprzewidywalność rynków, która jest dziś zdecydowanie większa, niż jeszcze kilkanaście lat temu.

Przekaż dalej

O autorze

Misja serwisu rynekzlota24.pl to rzetelne informowanie o inwestycjach alternatywnych i rynku metali szlachetnych. Naszym czytelnikom serwujemy mix najnowszych informacji rynkowych, ciekawostek, poradników i analiz. Prace redakcyjne opieramy o najbardziej aktualne informacje. Z nami łatwiej rozpoczniesz przygodę w świecie złotych inwestycji.

1 komentarz

  1. Wygląda na to, że trwa tak zwane przeciąganie liny. Tylko w którą stronę kto ciągnie to już sprawa bardziej dyskusyjna. Wypowiedzi analityków są tak zwane „kobiece”. Dużo mówią, a mało z tego wynika. Z kolei Chińczycy przejmują kopalnie zabezpieczając się jednak przed wzrostem cen. Jeśli chodzi o Rosję to w momencie kiedy wyraźnie wyprzedzą pozostałych w zasobach tego kruszcu, cena jego spadnie. Ale ja im akurat nie wierzę, że mają taki zamiar. Konkludując – większości zależy jednak na wyższej cenie, tylko nikt by nie chciał popełnić falstartu i zbyt wcześnie wykazywać się agresją na tym rynku. Jest jeszcze trzeci scenariusz, a mianowicie: całe złoto należy do Jehowy. Czyli, jak Bóg upomni się o swoje, któż zdoła się Mu przeciwstawić? (Aggeusza 2:8)

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.