Warto korzystać z promocji na złoto

0

Rynek oferuje złoto w iście promocyjnych cenach, które wciąż spadają. W czwartek wieczorem kontrakty terminowe na złoto na nowojorskim Comeksie spadły poniżej 1200 dolarów za uncję, co jest najniższym poziomem od trzech lat. Czy kurs może spaść poniżej 1000 dolarów, co jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się wręcz niewyobrażalne? Ma to znaczenie choćby w kontekście innego pytania, jak dużo zarobimy w dłuższej perspektywie?

Co prawda tydzień złoto zakończyło jednak nieco powyżej 1200 dolarów, ale jeszcze w piątek przed południem kurs złota był przez chwilę nawet poniżej 1180 dolarów (dokładnie 1179 USD).

Czy wydobycie złota przestanie być opłacalne?

Dyrektor generalny Gold Fields Ltd. Spółki wydobywającej złoto w Afryce Południowej, Nick Holland powiedział że wydobycie złota, przy tych cenach, przestaje być opłacalne. Według Hollanda, racjonalny poziom, to 1500 dolarów za uncję – koszty pozyskiwania najcenniejszego z kruszców wzrosły w ciągu ostatnich lat o ponad połowę i tak znaczne spadki wartości złota rzeczywiście mocno komplikują sytuację wielu kopalni.

wykres1

Przemysłowe koszty wydobycia (linia brązowa) oraz cena złota (linia czerwona)
(źródło: www. goldnews.bullionvault.com)

Mimo że popyt na złoto – w szczególności złote sztabki i monety – wciąż jest spory, co przy tych poziomach nikogo nie powinno dziwić, jego kurs, a przede wszystkim średnioterminowe perspektywy przedstawiają się fatalnie. Niewielka nadzieja tliła się co prawda w spadkach na światowych giełdach, z którymi mieliśmy do czynienia pod koniec miesiąca, jednak jak widać inwestorzy specjalnie nie przejęli się słowami Bena Bernanke i w ciągu ostatnich pięciu dni, na przykład amerykański NASDAQ, wrócił na ścieżkę wzrostów.

Na tym tle fatalnie oczywiście wygląda warszawski WIG20, na którym co prawda ostatnie dwie sesje zakończyły się na plusie, ale   kończący się miesiąc, nie należał na GPW do specjalnie udanych.

Kurs złota na przestrzeni ostatnich pięciu lat (źródło: Bankier.pl)

Kurs złota na przestrzeni ostatnich pięciu lat (źródło: Bankier.pl)

II kwartał najgorszy od ponad czterdziestu lat

Kurs złota bije rekordy, niestety w złym tego słowa znaczeniu. Spadki na kontraktach terminowych wyniosły w II kwartale 2013 roku aż 23 proc, co jest najgorszym wynikiem od 1970 roku. Ostatni tak fatalny okres zdarzył się w 1982 roku, ale i tak straty wniosły wtedy „tylko” 18 procent. Czasy zmieniły się jednak diametralnie – żyjemy przede wszystkim w zupełnie innych warunkach makroekonomicznych i gospodarczych.

Czy w takim razie złoto ma szanse wrócić do łask i odrobić choćby część druzgocących strat z ostatnich kilkunastu tygodni? Popyt na złote sztabki i monety sytuacji na całym rynku nie odwróci, bo przecież złoto fizyczne jest z psychologicznego punktu widzenia bardzo od złota papierowego oddalone. Z pomocą kruszcowi nie przychodzi również amerykański Bank Centralny. Najgorsze jednak jest to, że inwestorzy coraz częściej kwestionują zasadność traktowania złota jako bezpiecznej przystani na trudne czasy. A to było przecież od zawsze głównym argumentem przemawiającym za inwestowaniem w złoto, szczególnie w ujęciu długoterminowym.

Uwaga, promocja!

Ale jest i druga, ta zdecydowanie bardziej optymistyczna strona medalu. Aktualny poziom cen złota, to w praktyce złota promocja. Dziś, po kursie oscylującym wokół 1200 dolarów można kupić o 1/3 sztabki więcej, niż jeszcze w 2012 roku. I, spoglądając racjonalnie w przyszłość, taka cena za kilka lat będzie już tylko miłym wspomnieniem, miłym szczególnie dla tych, którzy dziś zdecydują się na większe zakupy złota (bez znaczenia, czy papierowego, czy fizycznego).

Złoto w długim terminie da niewątpliwie zarobić, a wyłącznie od cierpliwości i odporności na stres inwestorów zależeć będzie, kiedy powróci na ścieżkę wzrostów. Ale trzeba pamiętać, że poprawa sytuacji nie nastąpi w przyszłym tygodniu, miesiącu, a może nawet i roku. Nawet jeśli kurs ruszy w górę, to biorąc pod uwagę nieprzewidywalność czasów, sytuację gospodarczą przede wszystkim Stanów Zjednoczonych, ale i kryzys zadłużenia wielu innych gospodarek świata, to niemal przesądzone są wahania kursu złota. Co w praktyce może oznaczać, że poziom 1200 dolarów za uncję będzie zjawiskiem, z którym w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy będziemy mieli jeszcze do czynienia.

Szymon Matuszyński
(źródło: MarketWatch.com, Bankier.pl, World Gold Council, www. goldnews.bullionvault.com)

[sam id=”3″ codes=”true”]

Pobierz bezpłatny e-book
Przekaż dalej

O autorze

Misja serwisu rynekzlota24.pl to rzetelne informowanie o inwestycjach alternatywnych i rynku metali szlachetnych. Naszym czytelnikom serwujemy mix najnowszych informacji rynkowych, ciekawostek, poradników i analiz. Prace redakcyjne opieramy o najbardziej aktualne informacje. Z nami łatwiej rozpoczniesz przygodę w świecie złotych inwestycji.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.